Francja:
bramkarz nie miał zbyt wiele do roboty
obrona-klasa światowa moze poza akcjami ofensywnymi ktorych nie było
pomoc-Zidane hmm geniusz jakich mało

i Ribery ,no ile ten chłopak sie nabiegał
atak-Henry fakt strzelił gola ale obrona brazylii swietnie wyłączyła go z gry
nie upilnowali poprostu a dzadki typu cafu niekiedy nie mogli go dogonic
Brazylia
bramkarz-cały mecz poprawnie,poza puszczonym golem,całkiem niezle sobie radzil
obrona- lucio i juan na + ,boczni nic nie pokazali a cafu to wogole nie porozumienie
pomoc-zero,kaka niewidoczny a ronaldinho poza kilkoma zagraniami kompetnie nic nie pokazał
ZAL
atak-Ronaldo- tak słabo zagrał ale jako jedyny oddawał strzały,no cóż,swietnie kryty nie mogl pokazac na co go stac,nie jest napastnikiem typu Henry ktory cofa sie po pilke,on na nia czeka a podan do niego jak na lekarstwo,tak czy siak poziom conajmniej przecietny,kilka razy zagrozil bramce
Reasumujac
Brazylia 0-1 francja
Zywiestwo w pełni zasłużone
Bohater meczu
Zidane
EDIT:
QUOTE
Gdzie są ci, którzy śmiali się z akcji „stan up speak up” ? Gdzie są ci, którzy mówili, że Henry to aktorzyna, gnida..., że jest słaby ?
Henry, to geniusz i nik tego nie zmieni... Nawet w tej chwili nie mówię tylko o bramce tylko o całej grze...
tu jestem...