


Strzelec jednej z bramek. Zasłużył na miano piłkarza meczu.
A więc tak bardzo oczekiwany mecz II rudny pomiędzy Barceloną, a Milanem zakończył się powodzeniem dla tych pierwszych. Mecz zdecydowanie może nazwać się szlagierem II rundy, bo widzieliśmy dzisiaj w nim dosłownie wszystko - gole, kartki, zwody czy przewrotki. Już w 11. minucie prowadzenie objęła Barca. Po strzale Messiego Dida źle sparował piłkę, a koło niej czaił się już Iniesta i bezlitośnie ją dobił. Barcelona mimo, że grała w dość okrojonym składzie (brak od pierwszej minut Eto'o, Puyola, Henrego czy też Xaviego) nieźle sobie radziła na boisku. W pierwszej połowie bramek już nie oglądaliśmy, w drugiej jeszcze więcej emocji, bo to głosu dochodzi arbiter, który w 63. minucie karzę Marqueza czerwoną kartką za brutalny faul na Kace. Mogło się wydawać, że teraz Milan ruszy do ataku, owszem tak było, lecz żaden z napastników nie mógł skutecznie wykończyć akcji. Piłkarze Milanu myślami byli już chyba w Mediolanie i to ich zgubiło, bo w 85. minucie wynik na 2:0 podwyższa Hleb. Mecz kończy się także tym wynikiem, a Barcelona pokazała, że jest niezwykle silny, nawet jak gra w dziesiątkę.
Wynik meczu:
FC Barcelona 2:0 AC Milan
1-0 Iniesta 11.
2-0 A.Hleb 85.
Kliknij, aby obejrzeć skrót meczu na YouTube
Wyjściowe jedenastki:

Zdjęcia meczowe:

Liga Mistrzów: Pod lupą
- Pedro Rodriguez Ledesma
Pedro Rodriguez Ledesma - znany jako Pedro, urodził się 1987 roku w Barcelonie. Jest wychowankiem klubu z Katalonii. W 2007 roku występował w drugiej drużynie, zaliczył tam świetne występy, co przykuło uwagę trenerów z pierwszej drużyny. Po roku gry w składzie B wstąpił do składu A. Mimo dość niskiego wzrostu jest bardzo silny i skoczny. Na swym koncie nie posiada większych sukcesów, bardzo pragnie osiągnąć coś w tym roku. Niebywale dobrze gra w Lidze Mistrzów, jego indywidualne akcje zapierają dech w piersiach.
Liga Mistrzów: Kaka - o meczu słów kilka...

Najlepszy piłkarz Milanu na temat porażki z Barceloną
Dziennikarz: Witam Cię Ricadro.
Kaka: Dzień dobry.
Dziennikarz: Jak czujesz się po meczu na Camp Nou?
Kaka: Jest mi bardzo przykro, że przegraliśmy ten mecz. Strasznie męczyliśmy się grupie by móc grać dalej, więc nie ma wyjścia, musimy wyeliminować Barcelonę.
Dziennikarz: Życzę Wam tego, lecz czy nie będzie ciężko? Kaka: Niezwykle ciężko, ale gramy na San Siro, trener Carlo na pewno wymyśli coś skutecznego.
Dziennikarz: W 1/8 są cztery drużyny włoskie. Wszystkie cztery odniosły porażki. Kaka: Ale to wcale nie oznacza, że włoska Serie A jest ligą przeciętną. Ja wierzę, że uda nam się awansować, będę prosić oto Boga.
Dziennikarz: Graliście przez prawie pół godziny w przewadze jednego zawodnika. Nie udało się Wam tego wykorzystać, mało tego straciliście kolejną bramkę. Kaka: Sam nie wiem jak to się mogło stać. Powinniśmy zaatakować, kiedy Barcelona straciła zawodnika, lecz coś nas trzymało, sami nie wiem co to było, na pewno nie było to defensywa Barcy, gdyż kilka razy byliśmy już pod polem karnym. Myślę, że była to nasza słabość...
Dziennikarz: A więc to coś wyjaśnia. Okej to byłoby na tyle. Dziękuję za wywiad! Kaka: Również dziękuję, pozdrawiam czytelników.






















































































































































































































