QUOTE(Laska_1986 @ Jan 21 2007, 22:29:14) [snapback]115314[/snapback]
Nie bądź głupi i się nie pytaj... wtedy będziesz przegrany i stracisz u niej w oczach coś bardzo ważnego co cenią sobie dziewczyny. A mianowicie odwagę i pewność siebie.
Nic się jej nie pytaj... rozmawiaj z nią jak z bliską przyjaciółką i cały czas zmierzaj do coraz to bardziej osobistych tematów. Później się zorientujesz, że ona sama powie Ci wprost to co o was sądzi i czy masz u niej jakieś szanse... bez zadawania jakichkolwiek pytań na ten temat.
hmm to co ja mam zrobić w takiej sytuacji.. znam się z dziewczyną od 13 lat, chodzilismy razem do jednej klasy, od wielu lat jesteśmy "przyjaciółmi" choć bzdurą jest to, bo przyjaźni miedzy facetem a kobietą nie może być. otóź to nie jest zwykła przyjaźń. to jest niezwykła więź jaka nas łączy, odkąd pamiętam mam do niej słabość. Powiem tak, mając kilka dziewczyn, będąc w róźnych związkach, będąc szczęśliwy, myśląc o niej, słysząć jej głos, widząc ją, stawałem się szczęśliwszy, nie mówiąc już o przeróżnych dołach, zawsze mnie z nich wyciągała. podobnie jak ja ją. Mówiąc o tym że to nie jest zwykła przyjaźń nie przesadzam bo dajac przykład mamy paczke przyjaciół znających się od lat, jestem tam ja, ona, mój najlepszy przyjaciel, jeszcze pare dziewczyn które traktuje jednym słowem jak siostry. Otóż miedzy mną a Nią jest zdecydowanie większa więź niż miedzy moim przyjacielem a nią. Poza tym dochodziło nie raz do sytuacji które wydawały się przekraczać granicę zwykłej przyjazni. np. mając chłopaka, spotykała się ze mna czesto, długo rozmawialismy, spacerowalismy, przytulalismy sie patrzac na siebie przez pare godzin i rozmawiając, nie zwracając uwagi na chodzących wokół ludzi, (tak było jak było ciepło;p) natomiast w zimne dni, albo ja u niej przesiadywałem wiele godzin albo ona u mnie, czesto siedząc na wprost niej nie potrzebowałem nic innego tylko poprostu z nią być... Nie raz próbowałem powiedzieć jej co czuje, ale boje się ze ją strace, boje sie ze zniszczę tą niezwykłą więź która nas łączy. Kończe wkrótce 19 lat, wielu z was powie ze jeszcze wiele przedemną, a ja powiem wam ze wiele już za mną.. nie chciałem tu upubliczniac mojego zycia ale mam to juz gdzies, przezyłem juz zdrady, przezyłem miłosci bez odwzajemnienia, oprócz tego przezyłem cos o czym wole nie pisać...