Niestety tryb BaL w Pro Evolution Soccer 2010 nie zachwyca, taka jest prawda. Po kilku rozegranych meczach jestem gorzej zmęczony, zdenerwowany niż jak bym grał na lajfie ;P Aby osiągnąć coś w tym trybie, tzn. stworzyć prawdziwą legendę trzeba grać na poziomie 'regular'.
Ja w BL jestem napastnikiem. Jeśli miałbym grać jak typowy napastnik to zapewne pierwszą piłkę otrzymał bym koło 30 minuty meczu. KONAMI świetnie rozwinęło opcję 'bezsensowne podanie'. Żeby stworzyć jakąś akcję która miała by ręce i nogi często wracam się pod swoje pole karne i tam krok za krokiem wraz z zawodnikami przesuwam się pod pole karne przeciwnika rozrzucając przy tym podania na lewo i prawo, wystawiając się na pozycję.
Chciałbym skomentować kilka elementów przez które wypowiedziałem wieele wulgarnych słów:
- gra obrony - tutaj nawet szkoda komentować...
- indywidualności - na pomocy i na napadzie. Pomocnicy często biegną przed siebie przez całe boisko nie zwracając uwagi na wychodzących na pozycje zawodników. Napastnicy często dostając piłkę 30-35 metrów od pola karnego przeciwnika zamiast odegrać bądź podać strzelają na pałe...
- podania - podania za plecy obrońców ? pytanie czy coś takiego istnieje w tym trybie... większość piłek leci na piątkę bądź w ręce bramkarza.
- kosy - dostać kose na piętę nie jest trudno, szkoda tylko ,że sędzia nawet upomnienia nie raczy dać...
- rzuty wolne - dośrodkowania (nie bezpośrednie strzały na bramkę) często wyglądają jak jakiś babol ,z którym obrońcy radzą sobie bez najmniejszego problemu...
- nieproszony bieg do piłki - często kiedy piłka toczy się samotnie po boisku a mój zawodnik jest blisko niej zawsze do niej podbiega , nawet wtedy kiedy każe mu biec w kompletnie innym kierunku bo widzę ,że już inny zawodnik z mojej drużyny biegnie do tej piłki...
- odbiór piłki - obrońcy mojej drużyny non stop tracą piłkę pod moim polem karnym, a jak przychodzi do odbioru piłki na połowie przeciwnika to chyba zdarzyło sie 2 razy na 4 sezony które rozegrałem.
- uciekanie od piłki - obrońca jest metr od piłki i zamiast do niej podbiec ... UCIEKA OD NIEJ, pozwalając napastnikowi na spokojne dobiegnięcie do piłki i kontynuowanie akcji...
- wyjście na pozycję - szkoda ,że w momencie kiedy chcemy zaznaczyć ,że wychodzimy na pozycje możemy biec tylko w jednym kierunku. A po drugie to to wyjście jest o du.. potłuc bo i tak nie podają piłek

Również kilka spostrzeżeń mniejszych lub większych :
-zauważyłem, że w późniejszym wieku gdy umiejętności są już znaczniej rozwinięte punkty EXP dochodzą tylko w tedy kiedy otrzymamy wysoką ocenę pomeczową. Przynajmniej ja tak mam.
-aby dostać piłkę trzeba powoli ustawić się na pozycji, nie gonić na sprincie ciągle. Reszta dryżyny to TYLKO komputer, nie ludzki mózg który w sekundę przetwarza miliony informacji. Trzeba dać komputerowi chwile na zastanowienie

- ustawiać się blisko zawodnika z piłką - większa szansa na otrzymanie podania
- jeśli jesteś początkującym napastnikiem, próbuj częściej grać akcjami oskrzydlającymi. Podawaj piłkę na boki. Przy dośrodkowaniach jest większa możliwość ,że uda ci się doskoczyć do piłki, dobić z metra albo piłka po prostu sama ci wleci pod nogi.
P.S: No i najgorsze jest to poczucie winy kiedy cały mecz grałeś, nie udało Ci się stworzyć ani jednej solidnej sytuacji, wchodzi za ciebie zawodnik na ostatnie pięć minut i strzela bramkę xD ...