Ile to już razy na przeróżnych forach o Pro Evolution Soccer dochodziło do dyskusji na temat tego, czego nam brakuje i co trzeba poprawić w wirtualnej "kopance" od Konami? Zapewne wiele. Dzisiaj postanowiłem to wszystko "zebrać do kupy" i napisać krótki artykuł, który można nazwać nawet rozważaniami dotyczącymi poprawek, które ekipa z Kraju Kwitnącej Wiśni mogłaby, a nawet powinna wprowadzić do jednej ze swoich najbardziej dochodowych produkcji. Na samym początku pragnę poinformować, że wszystkie przypadki jakie wymienię pochodzą zarówno z doświadczeń moich własnych jak i innych graczy, których niektóre sprawy, ładnie mówiąc, denerwują. Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych do dalszej lektury!
Najlepiej będzie, jeśli od razu przejdę do rzeczy, bez "owijania w bawełnę". Pierwszą rzeczą, która nurtuje mnie od chwili, w której pierwszy raz zagrałem w Pro Evolution Soccer jest licencja. Jak to? - powiedziałem. Co to za nazwiska? A te logosy? Obrzydliwe. Nawet nazw drużyn nie raczyli wypisać realistycznych! Tak, wiem - parę lig i reprezentacji jest w pełni realne, ale reszta? Ten stan zdenerwowania jednak bardzo szybko minął, gdyż po odpaleniu meczu przestały się już liczyć nazwiska - naprawdę ważna była rozgrywka. Numer, który opisałem przed chwilą nie rozwiąże naszych problemów - jestem tego świadomy. Wielu z nas nadal wypatruje licencji - niestety, na próżno. Co prawda, Konami postarało się o Ligę Mistrzów i ja to doceniam, ale wykupienie pełnego pakietu realistycznych nazw i logosów drużyn nie powinno być trudna. Fani dobrze jednak wiedzą o tym, iż to wcale nie jest taka prosta sprawa i są bardzo wyrozumiali, a patchmakerzy szybko uzupełniają braki w grze, ale nadal czuje się ten niesmak z powodu braku licencji. Miejmy nadzieję, że ten problem jest jak najbardziej do rozwiązania. Jest to właściwie kłopot "drugiej kategorii", ale pod względem czysto estetycznym - ważny, jak wszystkie inne.
Kolejną sprawą, którą pozwolę sobie przytoczyć jest realistycznośc gry i fizyka ruchów. Według mnie pod tym względem Pro Evolution Soccer już od dawna bije na głowę konkurencyjną FIFĘ od EA Sports, ale panowie z Konami do perfekcji jeszcze, niestety, nie doszli. Wciąż brakuje naturalnych ruchów, które znamy niewątpliwie z realnego świata oraz meczów piłki nożnej. Piłkarzom w PES'ie nadal brakuje pewnej swobody, rzec można - luzu. Niesamowicie żenujące jest patrzeć na wirtualnego grajka, który dobiega do piłki i zamiast ją przyjąć, wybiega za linię boczną boiska. Poza tym - przenikające tekstury czy wbieganie piłkarzy w siatki lub słupki. Co do tego pierwszego - pewnie, da się zrozumieć, każdemu może się zdarzyć, ale co do drugiej ewentualności, no, tu nie byłbym tego taki pewien. Nieraz w naszej ukochanej "kopance" spotkałem się z sytuacją, gdy mój bramkarz łapie piłkę przy słupku, następnie w niego wbiega i piłka wypada z jego łapek, a czasem nawet w magiczny sposób trafia do mojej bramki. Śmiesznie, prawda? Przenikające tekstury także są irytujące, szczególnie chodzi tutaj o powtórki. Wiąże się to ściśle z dryblingami, bo piłkarz nieraz mija obrońcę, jakby ten był duchem. W realnym świecie, gdy gracz zaczyna bawić się piłką, to defensor robi się niecierpliwy i często wychodzi z tego faul. W Pro Evolution Soccer w ciągu kilku lat spotkałem się z faulem podczas takiej zabawy kilka razy. Nie pamiętam, aby coś takiego zdarzało się często.
Następna rzecz, której muszę się doczepić, to nierealistyczne zachowanie zawodników, szczególnie partnerów z obrony, chociaż ataku też się to niewątpliwie tyczy. W niektórych sytuacjach piłkarze poruszają się jak "wóz z węglem" i pokazują, że ich sztuczna inteligencja wymaga doszlifowania. Dla przykładu: przeciwnik atakuje na naszą bramkę. Mamy do dyspozycji trzech obrońców, a przeciwnik tylko dwóch napastników. Jeden z nich schodzi do bocznej linii boiska. Co robią w tej chwili defensorzy? Są dwie możliwości. Pierwsza to taka, że we dwóch z nich biegnie do oponenta, zostawiając jednego kolegę ze snajperem w polu karnym, a druga - nasi grajkowie nie dobiegają do niego, tylko robią sztuczny tłok w środku, nie kryjąc nikogo konkretnego. Chyba nietrudno się domyślić, jak kończą się takie zabawy dla naszego zespołu, prawda? Oczywiście, bardziej profesjonalni gracze mogą w pewnym stopniu kontrolować szyki obronne, ale dla słabszych fanów PES'a to naprawdę frustrujące sytuacje. Uważam, że obrońcy mimo wszystko, powinni mieć nieco więcej oleju w głowie i zachowywać się odpowiednio do danych sytuacji. Może wymagam za wiele, ale mam nadzieję, że niektórzy z Wam mnie poprą w tym przekonaniu.
Do punktu powyższego mogę jeszcze dodać zachowania bramkarzy. Przykładem może być chociażby to, że zamiast łapać bardzo przyjazne i "wolne" piłki, wybijają je do przodu, tj. "piąstkują" i tym samy stwarzają zagrożenie utraty bramki. To drobny szczegół, ale może mocno irytować.
No i jeszcze jedna kwestia, którą warto poruszyć - tryb kariery, czyli "po naszemu" - Master League. Moim zdaniem powinien być znacznie bardziej rozbudowany, z wieloma funkcjami menedżerskimi, możliwością swobodnego operowania pieniędzmi, sprzedawaniem biletów na mecze i czerpanie z tego zysku czy choćby informacje pomeczowe o tym, ilu kibiców obejrzało spotkanie.Większość z tego to prawdziwe drobnostki, jednak jestem pewiem, że umiliłyby znacznie rozgrywkę i chciałoby się po raz kolejny zagrać w trybie kariery. A teraz coś, co jest naprawdę ważne. Poziom trudności! Każdy, kto chociaż trochę pograł w Pro Evolution Soccer (mówię tutaj np. o wersji 2009), wie, że nawet na poziomie Top Player mecze są bardzo łatwe do wygrania, a nawet do zniszczenia przeciwnika, powiedzmy przewagą pięciu bramek. Ma się to do Master League tak, że zazwyczaj już w pierwszym sezonie awansujemy do Ekstraklasy, a w następnym (jeżeli potrafimy szukać) sprowadzamy młode gwiazdki, które w przeciągu roku rozwiną się niesamowicie. Co wtedy? Wygrywamy bezustannie wszystkie spotkania, zdobywamy puchary i kupujemy jeszcze lepszych piłkarzy. Nie tędy droga! To jest za łatwe. Zdobycie jakiegolwiek trofeum nie daje mi zupełnie żadnej satysfakcji, a Wam? Ten aspekt gry powinien być znacznie przebudowany. Dodatkowym smaczkiem mogłoby być wprowadzenie waluty innej, niż PES-points. Ja byłbym za tym, aby gracz sam mógł wybrać, czy chce płacić wyżej wspomnianymi punktami, w Jenach, Euro, Dolarach, Koronach czy Złotych. Ale to taka drobna sugestia. I ostatnie, o czym wspomnę - "odradzanie się" zawodników. Czuję pewien niesmak, co do tego pomysłu. Starsi gracze powinni iść na emeryturę, zostawać trenerami czy menadżerami, a nie odradzać się w postaci przystojnych młodzianów, którzy mają ochotę jeszcze raz dostać się na szczyt!
Mój końcowy werdykt zabrzmi następująco: cała seria Pro Evolution Soccer to naprawdę świetne gry, które mają zwolenników na całym świecie. Gracze kochają przecież piłkę nożną. Jednak nie można zapominać o tym, że swoje dzieła należy doskonalić, a nie zaniedbywać i przeliczać dochody, które z kolejnej odsłony do nas "przychodzą" - to sugestia dla Konami. Oczywiście - wszyscy jesteśmy im wdzięczni za stworzenie tak wspaniałej gry, od której ciężko się oderwać, ale prosimy o więcej, czyli o poprawienie wielu aspektów gry i wprowadzenie nowych pomysłów. Powyżej zapomniałem wspomnieć o trybie On-line, ale to dlatego, iż sam nie miałem okazji z niego korzystać. Miejmy nadzieję, że po wakacjach naszym oczom ukaże się prawdziwa rewolucja w świecie Pro Evolution Soccer. Dziękuję za przeczytanie artykułu i myślę, że jeśli się Wam spodobało, to pojawią się następne.