Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Kiedy Byłem Małym Chłopcem...
board.issonline.pl > Inne > Ludzie
Stron: 1, 2
korzen
Heh, dzis na IRCu mielismy strasznie smieszną rozmowe w ktorej wspominalismy dziecinstwo. Opowiadajcie w tym topicu o swoich dzwinych/smiesznych/tragicznych histroiach smile.gif Zaczne ja :

- Pierwszego pornola ogladalem w wieku 5lat ...pamietam jak dzis mialem pilota w reku jakby co to szybko mialem zmienic ;D
- Pierwsze słowo ktore wypowiedzialem(orpocz mama i tata) to śledz;D kusik to zadna aluzja poprostu tak bylo, siedizelismy cała rodzina i byl sledz na stole...i tak sobie powiedzialem;]
- Piłem takie mleko bebiko...do piątego roku zycia...a powinno sie pic chyba do drugiego;d
- Jak jadłem to mama zawsze musiala wylaczac telefon dzwonek wszystko zeby bron Boze nic mi nie przeszkodziło, bo wtedy poprostu nie jadłem juz ;d
- Mieszkam na ulicy gdzie jest masa sklepow, to jak bylem mlody to chodziłem z plastkowym saksofonem i grałem w kazdym sklepie. Wszyscy mnie tam znali, dawali mi cukierki ale zawsze z jednego sklepu mnie wyganiali;d
- Kazde moje wyjscie na powdorko zawsze konczylo się płaczem. Byłem najmlodszy tutaj wszyscy conajmniej o 3lata starsi, zawsze mnie bili ale jakos ich miło wspominam ;P
- Kiedys jak byłem ministrantem Ja, moj brat i kilku innych chlopcow z podworka kupowalismy te petardy po 5gr i zawsze jak wracalismy o 6 rano z porannej mszy to wrzucalismy te petadry do klatek schodowych ;d
- Zdjalem kiedys dla jaj tacie gacie:D i sie przestraszylem z deka..se mysle TYLE WLOSOW?biggrin.gif


Piszcie WY swoje jakies ciekawe historie ;] Jak mi sie cos przypomni to dopisze ;P pzdr
evolution
zapomniałeś o czymś o wkładce z gołą babą :dddd
T-Mac
heheh
z tego co pamietam i co mi starzy opowiadaja to bylem dziecko diabla
na podworku mielismy studnie a wlasciwie przechowalnie na zabawki bo zawsze z bratem rozwalalismy nowe zabaweczki i wrzucalismy do tej studni
jak mialem 4lata sasiad 5lat pobil mi brata 6lat tongue.gif caly dzien siedzialem na lawce przed jego domem a jak wyszedl to mu wpiepszylem
w wieku 7-8 lat zostalem zlapany przez policje, trzymali mnie caly dzien na posterunku bo powiedzieli ze ukradlem cos a to byla pomylka, starsi pewnie by mnie odebrali odrazu ale nie bylo ich akurat w domu tongue.gif
raz nakupilismy petard i zamiast do kosciola to nad staw, tam lapalismy zaby - petarde w jape i patrzylismy jak je rozrywa

jest jeszcze wiecej tego ale wstyd pisac tongue.gif
tomek828
- jak bylem maly to na cebule mowilem "bula ce" biggrin.gif
- lubilem jesc parowki bez pieczywa
- lubilem zucac kamieniami w mlodszego brata
vego21
Nie pamiętam wszystkiego ale cosik się znajdzie smile.gif

-Jako mały kudłaty dzieciak poszedłem z mamą do sklepu mięsnego. Matka stała w kolejce a ja wyszedłem z pod lady z dwumetrowym sznurem parówek, miałem chyba ze 4 lata blink.gif Oczywiście musiała kupić te parówki tongue.gif
-Wychodziłem na podwórko wsiadałem na mój rowerek i z wielką radością przejeżdżałem przez prześcieradła wywieszone przez sąsiadów smile.gif Ależ była frajda, a ile prania hehe szkoda tylko że takie wybryki kończyły się siedzeniem w domu przez X czasu...
-chowałem się za żywopłot i rzucałem kasztanami w przejeżdżające samochody tongue.gif
-z kumplem z podwórka wyciągaliśmy najróżniejsze śmieci ze śmietnika, następnie kopaliśmy doł i wszystkie znaleziska w nim lądowały. Największy dół był na tlewizor tongue.gif
-gdy szedłem do sklepu szanowne panie myliły mnie z dziewczynką, tak się wkurzałem i mówiłem ''nie jestem dziewczynką'' w ramach przeprosin dostawałem cukierki tongue.gif
-no i oczywiście wrzucanie we wszystkie możliwe kąty petardy, rozrywane słoiki, butelki itp...
-gdy szedłem z ojcem na ryby to łapałem na haczyk żaby (jakieś zawzięte były) i rzucałem nimi o wszystko co się dało smile.gif Póżniej był problem ze zdjęciem jej sflaczałego ciała z haczyka i płacz blink.gif

Jak sobie coś przypomne to dodam smile.gif
szyma
No to teraz ja tongue.gif

-jak byłem mały to na dropsy mówiłem kapelusz biggrin.gif

-kopaliśmy z kumplami dół wkładalismy folie i lalismy tam wode potem szło sie po jakiegoś naiwniaka i mówiło chodz na chwile patrz co mamy i wpadał do tego dołu z woda ale był ubaw biggrin.gif

-kładłem żaby na ulicy i patrzyłem jak je samochód przejeżdża cool.gif

-zbierałem biedronki i wkładałem je do mrowiska smile.gif

-jak mi mama nie chciała czegoś kupić to na ulicy waliłem głową w chodnik huh.gif

-w wieku 6 lat piłem jeszcze z butelki smile.gif

Jak mi się jeszcze coś przypomni to dopisze rolleyes.gif
lukasso
na księżyc mówiłem ojciec a na cynamon mamimom smile.gif
jako mlodszy dzieciak bylem zafascynowany Disco Polo
kiedys na polsacie lecialo "Disko Relax"
zamykalem sie w pokoju sie spiewalem tongue.gif
"siaba da siaba da ooooo mydeło faaa tongue.gif "
telenowele ogladalem z mama nałogowo smile.gif
najbardziej chyba przypadł mi do gustu "Zbuntowany Anioł smile.gif smile.gif smile.gif
etc.
Cos przypomne to napewno zapisze biggrin.gif
korzen
-Jak byłem mały to zrzuciłem kiedys listonoszowi czapkę z głowy
-Jak mama nie chciała mi nic kupic, to jak szedlem ulica to krzyczałem na głos 'DUPA DUPA' tak głosno ze mamie az bylo wstyd - skuteczne;D
Raffels
Hehe dobry temat, ciekawe kto go zaczął na Ircu... tongue.gif
Pamiętam manie na tamaguchi. Mialem chyba z 5 taych zwierzątek i kiedyś jak mi sie popsuło to się zdenerwowałem i ciśnąłem tym z całej siły w siostre(niestety dostała w głowe). Do dziś pamiętam ten płacz.
Często z kumplami z podwórka chodziliśmy nad jezioro się bawić tongue.gif i sie ganialiśmy w berka. Pamiętam że jak uciekałem przek kolegą to się potknąłem i wpadłem do wody(na szczęście było płytko). Dostałem niezły ochcrzan jak wróciłem do domu cały mokry.
O zabawie petardami nie będę wspominał bo to chyba każdy przerabiał. smile.gif
Gdy była mania na żołnierze dżijajdżoł to zawsze sie biliśmy o figurki robotów, albo te nie zapomniane zabawy w drużyne A. biggrin.gifD
korzen
hehehe albo manie na lasery ;DD Mialem wtedy laser i na wkladce była goła baba...wszyscy mi zazdroscili a ja sie podneicałem i wszedzie to wyswietlalem:D

Albo mania na karteczki w segregatorze!!:DDDDDD to byly czasy teraz mowi sie 'czesc poklikash' a wtedy 'czesc masz karteczki?' ;d

Albo jeszcze jedno, moj brat byl i jest odemnie starszy o 8 lat...to zawsze jak nie miał co robic to obezwładniał mnie i łaskotał, ze az sie zesikałem zawsze. Praktyzcnie codziennie tak było. I jak przez rok mi tak robił to na koncu byłem tak mocny ze trzeba było mnie łaskotac z pol godziny zebym sie zesikałbiggrin.gif Kiedys pamietam dostałem takiego szała ze wzialem butelke od napoju i walnalem go Tym dnem plastkowym twadrym, to krew z nosa mu ciekła:D
owenik
-Pamiętam jak chodziłem do trzeciej klasy podstawówki, bardzo chciałem grać w nogę i katowałem mamę, żeby mnie zapisała do klubu. Dzwoniła kilka razy i w końcu nadeszła oczekiwana selekcja. Jak znalazłem się na miejscu dowiedziałem się że prawie wszyscy chodzą do 5,6 klasy, ale się nie zraziłem. Pierwszy mecz, wystawili mnie na obronie, bo nikt nie chciał tam grać, założyłem jakiemuś kolesiowi kose w nogi, ten od razu sapy do mnie, że mi zajebie smile.gif Po treningu szybko zwiałem przez siatkę i wróciłem dopiero kilka lat później smile.gif

-W wieku 3-5 lat nałogowo słuchałem Michaela Jacksona. Często włączałem magnetofon i wołałem wszystkich żeby patrzyli jak tańczę. biggrin.gif

Więcej grzechów nie pamiętam, poprawić się obiecuję, może coś dopiszę, jak sobie przypomnę wink.gif
lukasso
a Pokemony? tongue.gif
kupywało sie kilka paczek dziennie
robiło sie ARENY na klatce ,zjezdzala sie cala dzieciarnia
i robiło sie pojedynki
na TAZO
hehehe Załp je wszystkie smile.gif
a o 15.00 wszyscy do domu na Telewizor ph34r.gif
Bo0os
-w wieku 6 lat z bratem 2 lata starszym nagrywałem nasze 'audycje radiowe' na kasety magnetowidowe. jak dziś przesłuchuje co my tam wygadywaliśmy to wstyd... ;/

dużo tego było, wstyd pisać smile.gif
Raffels
BoOos, ja z kuzynem również nagrywałem tyle, że komentarze do meczów ale zdarzały się i jakieś pseudo audycje. biggrin.gif
Jak miałem 3-4 lata i zdenerwowałem się na starych podczas spaceru lub wyjścia na zakupy to chodziłem w przeciwną stronę i matka musiała mnie ganiać przez pół miasta, albo "przyklejałem sie" do słupa albo znaku drogowego i starzy nie mogli mnie od niego oderwać bo ja w ryk. smile.gif
switek
Dobry temat a wiec:
-ja pamietam jak kiedys dostalem jakis prezent od rodzicow i tak sie cieszylem ze bieglem po pokoju potknelem sie i zawalilem w stolik farba poszla po dywanie biggrin.gif
-pamietam ze panowala mania na tak zwane "szkokersy" jedna figurka trzeba bylo zbic inne stojace kilka metrow przed toba tongue.gif (mialem ich chyba ze 100)
-kiedys zima nie mialem co robic to wykapalem mojego psa w lodowatej wodzie ale dostalem zrype od rodziców pozniej (mialem moze z 6 lat a pies byl maly jeszcze) smile.gif
-co niedziela o godzinie 10-00 wlaczalem polsat i ogladalem disco relax wink.gif
- mialem taki pistolet na kulki i wszyscy w okolicy mi zazdroscili i pewnego dnia sasiad mnie wnerwil to wypalilem w niego 4 kulki potem mial caly bok osiniaczony i w ogóle tongue.gif tongue.gif

jak cos sobie przypomne to napisze :]
Nelson
Ja to samo...

-Pokemony
-Zbuntowany Anioł
-Disco Relax
laugh.gif

Jak miałem 4,5 lat to mówiłem w 3 osobie... tj. nie mówiłem "ja chcę", tylko "Nelson chce jeść" itp ph34r.gif .

Pamiętam, jak na zakończenie przedszkola (jakoś tak się to piszę) nauczycielki dawały buzi na pożegnanie to powiedziałem do takiej starej "ja nie chcę od ciebię, ja chcę od tamtej pani ładniejszej"

W wieku 7,8 lat jeszcze nie umiałem wymówić słów:
-Inowrocław
-Salceson
-Dyrygent


... Fajny Temat ... laugh.gif
BartekRym
Moja kolej.
-Jak to korzen powiedział karteczki;P
-kiedy miałem chyba 8 lat uwielbiałem grac w piłkę nożną, grałem zawsze ze starszymi chłopakami i któregoś dnia stałem prz słupku bo kolega zza płotu coś do mnie mówił. Mój kolega Łukasz który miał wtedy chyba 16 lat uderzyłe mocno piłkę i ta udrzyła mnie w twarz a głwa uderzyła w słupek:D Wydarłem sie jak nie wiem i poszedłem do domu. Znów zagrałem w piłkę dopiero w roku 2002 czyli 4 lata później.
-Kilka lat temu przez "przypadek dostałem od starszj o 11mcy siostry kojem do bejsbola... bolało
- w wieku chyba 12 lat byłem na wakacjach u cioci na wsi i dostałem od krowy pożebrach rogami i wpadłem na pastucha pod napięciem;P
siara_acm
-pierwsze wypowiedziane słowo: DAJ biggrin.gif (pieprzony materialista)
-inne ciekawe zdania: dałuj Pia (dawaj piwa), dałuj dziondzie (dawaj pieniądze), ondziuć (usiądź)
-było jedno zdanko które powtarzałem jak nawiedzony: "Siunge alitompka" , do dziś nikt z rodziny niewie oco mi chodziło blink.gif macie jakieś typy ?
-w wieku ok. 5 lat przeklinałem gorzej niż teraz blink.gif pewnie nie jeden sąsiad pamięta
-na jednego sąsiada zamiast "Janek" mówiłem "Jajek" i zaczęli na mnie tak mówić przez pewien czas biggrin.gif
-lubiłem rzucać kamienie, kasztany pod koła samochodów do czasu gdy przywaliłem sąsiadowi w drzwi...
-raz (niewiem czemu) na bezbronnego psa zrzuciłem dość duży głaz...
-raz niechcący pobiłem przyjezdnego warszawiaka (myślał że tylko z nim się będe bawił tongue.gif )
-moja ulubiona piosenka Disco Polo za dawanych lat to: "Gruba Adela" zespołu "Milano" laugh.gif
-karteczki, pokemon, dragon ball, telenowele normalka... tyle że ja nie lubiłem Wściekłego anioła ani Palomy, wolełem "Fiorelle" biggrin.gif
-ulubione seriale: McGayver ,Gliniarz i prokurator, Pełna chata, Świat wg Bundych, ALF... biggrin.gif
-i najważniejsze: Pełna Pufa Gum TURBO... rolleyes.gif pierwsza rzecz którą zbierałem...wy też zbieraliście?
wojczech7
No to teraz ja:
- w wieku 2-3 lat wypełznąłem z domu i usiadłem na ulicy; rodzice się nie zorientowali i po paru ładnych minutach przyprowadził mnie jakiś pan, który akurat przejeżdżał smile.gif
- jak miałem jakieś 5 lat grałem ze starszym o 3 lata bratem w szachy, gdy ten siedział na kiblu...
- kiedyś dostałem tamagoochi (chyba na pierwszą komunię) i szkoda mi je było urochamiać; wszyscy mnie namawiali przez parę ładnych godzin, a ja się bałem, że nie będę umiał się dobrze zaopiekować zwierzątkiem biggrin.gif
- w 3 klasie podstawówki grałem z kumplami w piłkę i jeden koleś z 5 czy 6 klasy ciągle nam przeszkadzał. Dorwałem gnoja w autobusie i mu narąbałem, a co... wink.gif
- koło 2-3 klasy podstawówki pojechałem na jakąś wycieczke z 7 i 8 klasą (moi rodzice byli opiekunami, to mnie wzięli) Starsi chłopcy lubili ze mnie żartować, a ja gdy się wkurzyłem ostrzegałem, że zrobię Gołotę, jak nie skutkowało to prałem ich po jajcach biggrin.gif
- wkręciło mi się kiedyś imię i nazwisko jednej dziewczyny ze szkoły (ja byłem w 3 klasie, ona w 8). Chodziłem po szkole i wołałem "Adzia Chojna", nie wiem czemu, ale tak było...

to chyba tyle, jak sobie coś przypomnę to oczywiście dopiszę biggrin.gif
Nelson
QUOTE(BartekRym @ Jun 30 2006, 13:50:26) [snapback]75307[/snapback]

Moja kolej.
-Jak to korzen powiedział karteczki;P
-kiedy miałem chyba 8 lat uwielbiałem grac w piłkę nożną, grałem zawsze ze starszymi chłopakami i któregoś dnia stałem prz słupku bo kolega zza płotu coś do mnie mówił. Mój kolega Łukasz który miał wtedy chyba 16 lat uderzyłe mocno piłkę i ta udrzyła mnie w twarz a głwa uderzyła w słupek:D Wydarłem sie jak nie wiem i poszedłem do domu. Znów zagrałem w piłkę dopiero w roku 2002 czyli 4 lata później.
-Kilka lat temu przez "przypadek dostałem od starszj o 11mcy siostry kojem do bejsbola... bolało
- w wieku chyba 12 lat byłem na wakacjach u cioci na wsi i dostałem od krowy pożebrach rogami i wpadłem na pastucha pod napięciem;P


O shit... Dziecko nieszczęścia... ph34r.gif
vego21
Przypomniało mi się

Kiedyś pojechałem na działkę na wieś i prawie całą rodzinką graliśmy w baseball. Ja akurat latałem za piłką tongue.gif
Oczywiście cała akcja działa się na polu świeżutkiej skoszonej przez krowy trawie. Potknąłem się o coś i oczywiście wyrżnąłem jak długi gębą w krowi placek blink.gif huh.gif Jak by było tego mało ciotka zrobiła mi fotkę z łajnem na mordzie laugh.gif Całe szczęście że nie mam tego zdjęcia smile.gif Ale za to jaka cera.....ehhh
Bo0os
-Pierwszego dnia w przedszkolu nie chciałem puścić palca starej, cały czas kurczowo trzymałem jak pojebany.
-już w 2-3 klasie podstawówki leciały na RTL 7 dragon ball.Ludzie mania! codziennie oglądałem jak zaczarowany, a że mam(miałem[jebany komputer]) talent w rysowaniu to szkicowałem postacie i chuj wi co jeszcze.Potem zaniosłem to do szkoly i wszyscy wniebowzięci smile.gif czułem sie jak pikasso ;]
-w 3 albo 4 klasie złamałem ręke w przedramieniu.Grałem w piłke, stałem na bramce, obroniłem, strzelał mi 15 latek.I o dziwno w tym samym dniu złamał te samą rekę w identycznych okolicznościach, kumpel z klasy.Nieprawdopodobne smile.gif ale prawdziwe ...
tomek828
QUOTE(lukassoronaldo @ Jun 30 2006, 12:28:16) [snapback]75281[/snapback]

a Pokemony? tongue.gif
kupywało sie kilka paczek dziennie
robiło sie ARENY na klatce ,zjezdzala sie cala dzieciarnia
i robiło sie pojedynki
na TAZO
hehehe Załp je wszystkie smile.gif
a o 15.00 wszyscy do domu na Telewizor ph34r.gif



hehe to byly dobre czasy, i dla mlodszych dzieci zawsze "podbieralem" zadkie tazosy smile.gif
i potem zbieralem karty Pokemon... tongue.gif
szyma
QUOTE(vego21 @ Jun 30 2006, 14:51:53) [snapback]75323[/snapback]

Przypomniało mi się

Kiedyś pojechałem na działkę na wieś i prawie całą rodzinką graliśmy w baseball. Ja akurat latałem za piłką tongue.gif
Oczywiście cała akcja działa się na polu świeżutkiej skoszonej przez krowy trawie. Potknąłem się o coś i oczywiście wyrżnąłem jak długi gębą w krowi placek blink.gif huh.gif Jak by było tego mało ciotka zrobiła mi fotkę z łajnem na mordzie laugh.gif Całe szczęście że nie mam tego zdjęcia smile.gif Ale za to jaka cera.....ehhh

O już to widze vego z krowim plackiem na twarzy hahahah laugh.gif
BartekRym
Przypomniało mi się coś. Moja pierwsza ostra kłotnia ze starszą siorą. Oboje byliśmy jeszcze przedszkolaki. A kłótnia w relacji mamy wyglądała tak: My w naszym pokoju i sie wydzieramy:
-spierdalaj!!!
-sam spierdalaj!!!
-ty pierdolona debilko sama spierdalaj!!!
.......itd
;D
BiG
Kiedy byłem mały to:
- na kupe mówiłem papu <żart>
- gdy był w domu remont i na podłodze był jeszcze niezaschnięty cement , a ja podjebałem bratu cukierka i spierdalałem do klopa żeby mi go nie zabrał to wpierniczyłem się w ten cement i się zeszczałem ze strachu laugh.gif
- bawiłem się w małysza z moim bratem,on trzymał poduszkę na plecach a ja stałem na łóżku i miałem na niego skakać.Ja skoczyłem a on się odsunął i ręka poszła w gips
-łapałem z bratem żaby i dziurawiliśmy je strzykawkami ( z igłą) a potem je napełnialiśmy wodą i fajnie chodziły napakowane ,a niektóre wybuchały
-gdy byłem u babci na wsi to podpaliłem kotu ogon a ten tak szybko spierdalał ,że się wpierdolił do stodoły (ale nic się nie stało)
Crawler
Ale z was sadyści... robić ćoś takiego z bezbronnymi żabkami smile.gif
StraY
-ja nigdy nie bylem maly
-ale od 2 roku zycia wiedzialem, ze siano jest gejem (mimo, ze go nie znalem biggrin.gif )
-pierwszy raz policja mnie zlapala rok po komuni
-jak mialem 4 lata spalilem kalosze w kominku... normalka, ale mialem nogi w srodku tongue.gif zaczelo mnie swedziec to pobieglem do taty, ze sie buty zespuly i jakos zdjelismy goraca gume ze stop ;]
-jak mialem 2 lata dostalem chustawka w skron
-jak mialem 5 lat kolega wbil mnie kolanem na pret, jakies 2cm
-pierwsze zdanie: "siano ty geju nie spie wiecej z toba"
szyma
QUOTE
-ale od 2 roku zycia wiedzialem, ze siano jest gejem (mimo, ze go nie znalem )

To było dobre hehe StraY żądzisz tongue.gif
baski18
- Gdy miałem 6 lat poszedłem do skrytki i zacząłem bawić się zapałkami, kilka podpaliłem i usłyszałem ze babcia wchodzi do kuchni to szybko wyrzuciłem zapałki, zamknąłem drzwi i wyszedłem... po kilku minutach cos zaczęło śmierdzieć ... babcia otworzyła skrytkę, a tam wszystko w ogniu ... niby nic, ale tam kurwa była butla z gazem !! Dobrze ze to ugasili bo wtedy byśmy dzisiaj sobie na Ircu nie gadali smile.gif Co najlepsze 10 minut po tym incydencie przyszedł ksiądz na kolędę ... ja już to widziałem jak on kieruje się w stronę naszego mieszkania a tu nagle wylatuje w powietrze ... Bezcenne tongue.gif

Pozdro
Gienia
Jak byłem mały na reklame mówiłem lekrama, a na kordłę mówiłem kołdja. Pamiętam ze w przedszkolu kiedyś mieliśmy narysować swoją mame jako królowe. Ja narysowałem, chciałem sie popisać i podpisać, i napisałem "moja mama jest kurwą". Gdy jeździłem na moim rowerku 4 kołowym to mówiłem sam do siebie ze wygrywam Tour the France(oglądałem z tatą). Gdy miałem 6 lat myślałem ze sex to taki taniec w bikini. Gdy słuchałem muzyki zawsze stukałem w oparcie fotela lub wersalki i tak 2 godziny. Gdy sikałem mówiłem: "siiii" a gdy stawiałem klocka "kup kup". Sikałem na siedząco do 8 roku życia. Kiedyś, miałem może 7-8 lat, moja mama wypożyczyła Titanica, a ja go oglądałem naokrągło, praktycznie 4 razy dziennie. Potem rysowałem w komputerze sceny z filmu. Jak byłem malutki z 3-4 latka, prosiłem mame zeby mi rysowała takie ładne kobiety.
Z moją młodszą siostrą nagrywaliśmy audycje radiowe pod tytułem atomic.www na kasety takie do walkmana. Zawsze oglądałem Disco relax z tatą i mamą i potem występowałem przed nimi i śpiewałem. Pokemony i te inne śmieci zbierałem. Ostatnio mama mi opowiadała ze jak miałem 2 lata to 3 godziny stałem na skrzyżowaniu i mówiłem<brum brum>. Po ok. 3 godzinach ze łzami w oczach mama mnie zabrała do domu. Gdy nauczyłem sie przekleństwa "chuj" od razu wypaliłem przy sąsiadach grając w noge: dawaj piłke chuju kurwa (miałem 6 lat huh.gif ) W przedszkolu kiedyś uciekałem od nauczycielek, bo jak była matematyka to facia do mnie: ile jest 1+1, a ja: 100. I powiedziała ze źle, a ja ze dobrze, a ona ze nie prawda, a ja ze jest głupia. Pierwszy raz dostałem w dupe od matki jak miałem 3 lata, powiedziałem: ale głupia mama.


...:::>>>zAjEfAjNy TeMaT<<<:::...
KoczO
W wieku 5 lat pojechałem ze starsza do Grecji do babci która tam mieszkała, każdą noc spałem z mamą w łużku (babcia chodziła od czasu do czasu na nocki), pewnej nocy obudzilem sie okolo 4 i uświadomiłem sobie ze nie ma mojej mamy więc zacząłem ryczec w nieboglosy, az wreszcie wyszlem na balkon gdzie po chwili wydzierania wyszla sąsiadka cos tam popieprzyla i wróciła do siebie, co sie puzniej okazalo zadzwonila po policje ze ktos sie wydziera, ci przyjechali i widzac ze wrzeszcze na 3 pietrze skolowali drabine i mnie zdjeli, do 8 rano siedzialem na komisariacie (wreszcie zjawila sie kochana mamusia), ale bylo zajebiscie, przy scianie stal taki wielki dystrybutor z woda i na kazde moje skinienie biedali mi po wode, zebym tylko nie ryczal. Co do starszej to poprostu cos ja rozolalo i skoczyla sie do calodobowej apteki smile.gif
kobuz
QUOTE(StraY @ Jul 2 2006, 20:05:38) [snapback]75823[/snapback]

-ja nigdy nie bylem maly
-ale od 2 roku zycia wiedzialem, ze siano jest gejem (mimo, ze go nie znalem biggrin.gif )
-pierwszy raz policja mnie zlapala rok po komuni
-jak mialem 4 lata spalilem kalosze w kominku... normalka, ale mialem nogi w srodku tongue.gif zaczelo mnie swedziec to pobieglem do taty, ze sie buty zespuly i jakos zdjelismy goraca gume ze stop ;]
-jak mialem 2 lata dostalem chustawka w skron
-jak mialem 5 lat kolega wbil mnie kolanem na pret, jakies 2cm
-pierwsze zdanie: "siano ty geju nie spie wiecej z toba"


QUOTE

Kiedy byłem mały to:
- na kupe mówiłem papu <żart>
- gdy był w domu remont i na podłodze był jeszcze niezaschnięty cement , a ja podjebałem bratu cukierka i spierdalałem do klopa żeby mi go nie zabrał to wpierniczyłem się w ten cement i się zeszczałem ze strachu
- bawiłem się w małysza z moim bratem,on trzymał poduszkę na plecach a ja stałem na łóżku i miałem na niego skakać.Ja skoczyłem a on się odsunął i ręka poszła w gips
-łapałem z bratem żaby i dziurawiliśmy je strzykawkami ( z igłą) a potem je napełnialiśmy wodą i fajnie chodziły napakowane ,a niektóre wybuchały
-gdy byłem u babci na wsi to podpaliłem kotu ogon a ten tak szybko spierdalał ,że się wpierdolił do stodoły (ale nic się nie stało)


Buheheheheh. konam ze śmiechu biggrin.gif
Ogród
Jak miałem 8 lat to jak szedłem z mamą na zakupy to ekspedientki mówiły do mojej mamy:
-"Ładną ma Pani córeczkę"
a ja jestem chłopakiem.Wkurzało mnie to i mama musiała zawsze poprawiac ekspedientki.
Od małego nie lubię gotowanej marchewki i zostało mi to do dziś

QUOTE(B.I.G @ Jul 1 2006, 06:18:19) [snapback]75472[/snapback]

Kiedy byłem mały to:
- na kupe mówiłem papu <żart>
- gdy był w domu remont i na podłodze był jeszcze niezaschnięty cement , a ja podjebałem bratu cukierka i spierdalałem do klopa żeby mi go nie zabrał to wpierniczyłem się w ten cement i się zeszczałem ze strachu laugh.gif
- bawiłem się w małysza z moim bratem,on trzymał poduszkę na plecach a ja stałem na łóżku i miałem na niego skakać.Ja skoczyłem a on się odsunął i ręka poszła w gips
-łapałem z bratem żaby i dziurawiliśmy je strzykawkami ( z igłą) a potem je napełnialiśmy wodą i fajnie chodziły napakowane ,a niektóre wybuchały
-gdy byłem u babci na wsi to podpaliłem kotu ogon a ten tak szybko spierdalał ,że się wpierdolił do stodoły (ale nic się nie stało)

nie no, niemoge ze smiechu laugh.gif laugh.gif laugh.gif laugh.gif
Voytec
to teraz coś ode mnie:
- w wieku 3 lat mówiłem ale jak każdy dzieciak, śmiesznie. obok mojego domu jest sklep który się nazywa hutrownia. a jako 3latek uwielbiałem pić bobofruta (pewnie pamiętacie xD). zdanie brzmiało tak:
"huja, huja ide do hujtowni po bobfjuta." wszyscy z mojej rodziny opowiadają o tym do dzisiaj z pełnym śmiechem biggrin.gif
- jak miałem 3 lata to siedziałem na płocie i bluzgałem moją sąsiadke xD, dzień później poszedłem ją przeprosić i do wieku 9 lat prawie codziennie do niej chodziłem biggrin.gif (to pograć na PS a to posiedzieć :])
- jak miałem 12 lat to grałem przed moim domem z bratem i kumplami w rugby :] nieszczęśliwie bo graliśmy na placu gdzie mam bramke do nogi. tak się jakoś stało że brat chcąc mi odebrać piłke popchnął mnie na bok a ja pełną parą przypierdoliłem w słupek głową i rozwaliłem sobie ucho :] do dziś na szczęście wszystko się zrosło bez śladu)
- w 5 klasie pedałówy biłem się z synkiem na forum całej szkoły. ciota ode mnie wyższa ale głupsza chudsza, najebałem mu ale na koniec nieobciętymi paznokciami rozciął mi policzek. pod koniec lekcji jakoś tak się stalo ze cały mój rocznik na niego poszedł, każdy coś mu tam zrobił ale kiedy był pochylony coś mnie naszło i się dołączyłem. w pełbym rozbiegu odbiegłem i z buta pociągnąłem mu w ryj, łamiąc nos. do dziś jak go widze to spierdala :]
- 4 lata byłem z jedną dziewczyną. pech chciał że jej były chłopak to taki cfaniaczek z plecami. dla tradycji kilka razy za nią spuścili mi łomot xD 2 trzyma 1 wali :].
to by było narazie na tyle, pozdr.
Węgluś
QUOTE(voytec @ Sep 7 2006, 19:01:19) [snapback]88243[/snapback]

to teraz coś ode mnie:
- w wieku 3 lat mówiłem ale jak każdy dzieciak, śmiesznie. obok mojego domu jest sklep który się nazywa hutrownia. a jako 3latek uwielbiałem pić bobofruta (pewnie pamiętacie xD). zdanie brzmiało tak:
"huja, huja ide do hujtowni po bobfjuta." wszyscy z mojej rodziny opowiadają o tym do dzisiaj z pełnym śmiechem biggrin.gif
- jak miałem 3 lata to siedziałem na płocie i bluzgałem moją sąsiadke xD, dzień później poszedłem ją przeprosić i do wieku 9 lat prawie codziennie do niej chodziłem biggrin.gif (to pograć na PS a to posiedzieć :])
- jak miałem 12 lat to grałem przed moim domem z bratem i kumplami w rugby :] nieszczęśliwie bo graliśmy na placu gdzie mam bramke do nogi. tak się jakoś stało że brat chcąc mi odebrać piłke popchnął mnie na bok a ja pełną parą przypierdoliłem w słupek głową i rozwaliłem sobie ucho :] do dziś na szczęście wszystko się zrosło bez śladu)
- w 5 klasie pedałówy biłem się z synkiem na forum całej szkoły. ciota ode mnie wyższa ale głupsza chudsza, najebałem mu ale na koniec nieobciętymi paznokciami rozciął mi policzek. pod koniec lekcji jakoś tak się stalo ze cały mój rocznik na niego poszedł, każdy coś mu tam zrobił ale kiedy był pochylony coś mnie naszło i się dołączyłem. w pełbym rozbiegu odbiegłem i z buta pociągnąłem mu w ryj, łamiąc nos. do dziś jak go widze to spierdala :]
- 4 lata byłem z jedną dziewczyną. pech chciał że jej były chłopak to taki cfaniaczek z plecami. dla tradycji kilka razy za nią spuścili mi łomot xD 2 trzyma 1 wali :].
to by było narazie na tyle, pozdr.

takiego życiorysu by sie nawet Gilowska nie powstydziła wink.gif
Karol Johnn
Mialem jedno dramatyczne przezycie w dziecinstwie po ktorym jak niektorzy mowia slad zostal do dzisiaj tongue.gif, a wiec dostalem hustawka przez leb(dokladnie w skron) w wieku 4 lat... jak dobrze pamietam, "kolega"-sadysta zrobil mi "zawody" ze jak przejde pod hustawka na druga strone na ktorej sie bedzie bujal to cos tam dostane(moze chodzilo o cukierka, nie pamietam), ja podniecony i z mysla otrzymania nagrody ruszylem do boju... jak to sie skonczylo napisalem na poczatku dostalem przez leb az huczalo, pozniej chcialem sie podniesc to jeszcze raz dostalem ale tym razem po plecach... takze masakra, i tylko pamietam widok matki biegnacej z nozem(?), chyba dlatego ze noz jest zimny a myslala ze se guza nabilem wiec chciala chyba przylozyc do lba... teraz sie smiejemy ze matka biegla z nozem, bo chciala mnie dobic(czyt. zarznac)... biggrin.gif
pzdr
norek
QUOTE(voytec @ Sep 7 2006, 22:58:19) [snapback]88243[/snapback]

dla tradycji kilka razy za nią spuścili mi łomot xD 2 trzyma 1 wali :].
to by było narazie na tyle, pozdr.

myslalem ze spadne z fotela jak przeczytalem....ot i taktyka XD
kostek
QUOTE
2 trzyma 1 wali

/me lezy.... xDDDDDDDDDD
Voytec
QUOTE(norek @ Oct 11 2006, 21:24:47) [snapback]92174[/snapback]

myslalem ze spadne z fotela jak przeczytalem....ot i taktyka XD

teraz to sie wydaje śmieszne wink.gif ale wtedy nie było wink.gif

pozdrawiam
Alfa i Omega
QUOTE
teraz to sie wydaje śmieszne wink.gif ale wtedy nie było wink.gif

pozdrawiam


człowieku... ty nie skapowałeś co nas tak rozśmieszyło? Chodzi o to, że tak to napisałeś, jakby 2 trzymało Ci klejnoty, a 1 walił Ci konia...
Bo0os
może voytec właśnie to miał na myśli... tongue.gif

do dziś pewnie ma uraz psychiczny smile.gif
daunwid
A wiec ja troche dorzuce:

pochodzilem z porzadnej rodzinki ale chcac niechcac w mojej malej główce ubzdurało mi sie ze kazde picie nazywałem jabolem, naprawde wyobrazcie sobie jaki to wstyd dla mych starych gdy mówiłem ze chce jabola w naszym sklepie

rodzice juz od najmlodzego wysylali mnie do sklepów, nie zawsze słuchalem co mam kupić i wychodziły z tego śmieszne historie

1.matka wysyla mnie o przecier pomidorowy a ja pytam sie sprzedawcy juz w sklepie za ile jest papier ścierny huh.gif heh

2.kiedy na rynek wchodził napój firmy ZBYSZKO 3-cytryny ojciec wysłał mnie po niego.To było wszystkich świętych i otwarty sklep był bardzo daleko, i ja kupiłem faktycznie trzy cytryny dry.gif ojciec był ostro wkurwiony a ja tez bo musiałem jescze raz zapierdalać po to tongue.gif

kiedy byłem juz w miare dorosły, byłem w roczniku idącym do I komuni, był u nas ksiadz. Ja byłem wychowywany w miare religijny sposób, co niedziela do kosciółka i wszystkie modlitwy na pamięc itp. kiedy juz ksiadz wychodził pytam sie ksiedza z jakiej jest parafii. i starym zrobiłem niezłą siarę.

Voytec
QUOTE(Bo0os @ Oct 14 2006, 17:32:18) [snapback]92551[/snapback]

może voytec właśnie to miał na myśli... tongue.gif

do dziś pewnie ma uraz psychiczny smile.gif



żadnego urazu nie mam wink.gif po prostu skopali mnie ostro wink.gif. no ale niewazne, piszcie coś od siebie ;P


pozdrawiam
Wielki Koń
ja nigdy nie byłem małym chłopcem.
jano
Ja urodzilem sie malym zboczencem. W wieku 4 lat rozebralem moja ciotke do stanika, a gdy chcialem zdjac stanik ciotka zaczela wolac wujka i musialem spierdalac. Jednak jak to kazde male dziecko lapie bluzgi lepiej niz nauke wiec opowiadam nastepna historyjke : Majac 5 latek podrozowalem z moja mama i z siostra pociagiem, a ze ze mnie glodomor czesto muwilem do mamy : mamo jesc, mamo piciu. Jeden dziadek siedzacy z nami w jednym wagonie pierdoli do mnie : Daj juz spokoj swojej mamie, daj jej sie zdrzemnac,! (a ze moja mama pochodzi z Rosji omknelo mi sie przez ucho pare zemst.) Ja odpowiadam dziadku: Paszol na chuj!!! ohmy.gif Caly wagon szczal. Rowniez byly chistorie w pociagach polskich jak ludzie przemycali spirytus. Chowali ten spiryt wszedzie - po calym pociagu. Jak byla kontrola oczywiscie kto podpierdolil ?? - tak,tak maly Jasio. Pare razy mamusia polozyla mnie zrobic siusiu na gazetke, a raz gdy mnie zdjela zostalo mi na dupsku zdjecie Kwasniewskiego. Moja siosta bawila sie raz ze mna, a ze nie wiedziala ze bylem swiezo bo jedzeniu naszczalem jej bezczelnie do geby biggrin.gif do dzisi to pamieta. Ehh takie moje dzieciece zycie. Napewno bylo dduzoo duzo wiecej tych historyjek ale juz ich nie pamietam. smile.gif
baski18
Twoja pisownia wskazuje, że nie jesteś 100% Polakiem smile.gif ,ale przecież po to jest własnie Word, więc kolejnym razem radze go użyć.

Pozdro
jano
Tak baski z formy sie wypada, gdyz ucze sie we Italii. pzdr smile.gif
WnK
Jak miałem na oko 1 rok mówiłem rzeczy w stylu "kijomiołek", "ciembo", nazywałem siebie papugą. Uwielbiałem jezdzic na motorze z tatą, albo jak oglądałem pokemony to starałem się nie zamykać źrenić, żeby tak dużo bajki nie opuszczać ;D. Albo wepchnełem kolege do basenu z kamieni bo jak się bawiliśmy w żółwie ninja on walnął mnie kijem. Nakarmiłem brata trującym bluszczem miałem z 5 lat a on ze 2 leżał w szpitalu przez 2 tygodnie. Całowałem też telewizor bo taka gadzia mi się podobała ;D
seen
Jano jestes the best @!!
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.