Wnioski po wczorajszym meczu nasuwają się same. Jeśli przegrywamy mecz u siebie, z jedną ze słabszych drużyn w tej jakże silnej grupie, to szanse na awans już na samym starcie się mocno komplikują.
Beenhakker nie zrobił rewolucji. To, jak widać był błąd, ponieważ ci piłkarze, którzy zawiedli na Mundialu, w dużej więszkości są już wypaleni. Należy stawiać na młodych, walecznych, którzy chcą coś osiągnąć. Holender tego nie zrobił i efekty tego są widoczne, bo zagraliśmy katastrofalnie, nie ma co ukrywać.
Pokuszę się o zestawienie krótkiej listy piłkarzy, tych którzy nie powinni grać już w kadrze, nad których przydatnością trzeba się zastanowić lub na których trzeba stawiać:
Byle jak najdalej od reprezentacji - Dudek, Głowacki, Mila, Krzynówek, Frankowski, Wasilewski.
Ostatni dzwonek - Szymkowiak, Bąk, Żurawski.
Z nimi podczas eliminacji - Kuszczak, Kowalewski, Bieniuk, Iwański, Matusiak, Garguła, Błaszczykowski (po mimo fatalnego występu wczoraj), Paweł & Piotr Brożek, Sobolewski, Jeleń, Giza.
Zdaję sobie sprawę z tego, że piłkarze z trzeciej listy od razu naszej piłki nie zbawią, jednak lepiej już przegrywać młodym składem, niż reprezentacją domu starców. Młodzi zdobywaliby bowiem doswiadczenie, które w przyszłości mogłoby zaowocować ich dobrą grą i sukcesami kadry.
Pozdrawiam.