Pograłem ostatnio w FIFA07 i pierwsza myśl jaka mi przychodzi do głowy kiedy sobie ją przypomnę to: "Jak można zrobić tak KRETYŃSKO PROSTĄ grę, która nudzi się już po kilku meczach"???
To co mnie najbardziej do niej zniechęciło to to, że grając na poziomie World Class każdy mecz bez problemu wygrywam różnicą przynajmniej 4 bramek!!!!!
Dla przykładu - rozegrałem jeden sezon Legią i bez problemu wygrałem ligę oraz puchar, nie mówiąc już o tym, że Elton miał na koniec ponad 40 bramek a Włodar i Bury ponad 20 - wszystko to na poziomie World Class!!! Przecież to jakaś porażka - w tej grze nie ma żadnego wyzwania - mogę sobie np biegać z piłką w polu karnym i unikać obrońców bez żadnego problemu, nie mówiąc o bramkarzu przeciwnika, który stoi jakby był wbetonowany w bramkę czekając aż mu załaduję gola - słowem parodia.
Co do rzutów wolnych - tak jak wspomniał Mortin - bramkę zdobywa się prawie za każdym razem, bez względu kim wykonujesz. Trafne było też porównanie poruszania się zawodników jakby biegali w błocie.
Oprócz tego wszystkiego każdy mecz zaczyna się prawie indentyczną scenką... nie powiem... na początku to może było nawet fajne, ale poraz setny oglądać to samo to jakiś kretynizm!! A o co do cholery chodzi z tymi kibicami, którzy ruszają się w lewo i prawo w zwariowanie szybkim tempie, nie mówiąc już o jakości ich wykonania - szczególnie widać to przy wykonywaniu rzutów wolnych.
Ktoś wyżej wspomniał coś o dobrym komentarzu... nie wiem czy ja mam jakiś inny czy coś... ale u mnie (mam angielski komentarz) mają tak ograniczony zasób tekstów, że non stop się powtarzają i po paru dosłownie meczach rzygać już się chce jak się ich słucha.
Ogólnie jako jedyny plus uznaję w tej grze ogromną ilość lig i zespołów - cały gameplay jest tak spartaczony, że psuje całą zabawę z grania - jak dla mnie to najnowsza FIFA to jedna wielka pomyłka i nie mówię tego dlatego, że jestem jakimś zagorzałym Fanboy'em PESa, tylko dlatego, że cholernie się na niej rozczarowałem.