Kemot czekam na Ciebie :-)
A dam link do fajnego arykułu, byc może jest nadzieja na poprawe :roll:
LINK
[quote]- Druga liga to bagienko - mòwił "Gazecie" prezes PZPN. - Do ekstraklasy awansuje ten, kto ma pieniądze na sędziòw - tłumaczył bramkarz Mławy Maciej Wiśniewski.
W sobotę we Włocławku Rutkowski dał cztery czerwone kartki graczom ŁKS i przerwał mecz, kiedy Kujawiak prowadził 1:0. W Gdyni sędzia Kusak podyktował karnego dla Arki w 92. minucie i Mława przegrała 0:1. - Przez całą drugą połowę kapitan Arki Sobieraj biegał za sędzią i pytał go wprost: "Panie sędzio, to kiedy ten karny?" - mòwił nam po meczu Wiśniewski.[/quote]
Rozmowa z sędzią Rutkowskim (zajebiste pytania
)
[quote]
Przemysław Iwańczyk: Możemy porozmawiać o meczu Kujawiak - ŁKS?
Zbigniew Rutkowski: Nie mogę udzielać żadnych informacji. Nie tylko o tym meczu. To oficjalny zakaz PZPN.
Dlaczego zakończył Pan mecz w 64. minucie?
- Ze względu na bezpieczeństwo. Moje i zawodnikòw. To znaczy przede wszystkim moje i kolegòw asystentòw. Piłkarze grozili, że na boisko wpadną zaraz kibice. A płot był już w połowie rozwalony i się tego wystraszyłem. Nie chciałem doprowadzić do tragedii.
Ale trenerzy Kujawiaka i ŁKS twierdzą, że zakończył Pan mecz, myśląc, że tak należy zrobić po czwartej czerwonej kartce dla graczy ŁKS.
- Nawet przez myśl mi to nie przeszło. Zrobiłem to tylko ze względòw bezpieczeństwa. Zresztą na konferencji prasowej powiedział o tym delegat.
Pan nie ma sobie nic do zarzucenia?
- Nie mogę nic powiedzieć. A, chodzi o te kartki? Nie mam sobie nic do zarzucenia. Były dwie kamery, ktòrych zapis to potwierdzi.
Czy ktòryś z piłkarzy ŁKS naruszył Pana nietykalność?
- Byłem popychany. Ale to już było po fakcie, to znaczy, gdy zakończyłem mecz.
A czy poza tym meczem też nie ma Pan sobie nic do zarzucenia?
- Nie odpowiem. Zresztą i tak już za dużo powiedziałem.
Pamięta Pan mecze Gòrnik Polkowice - Świt Nowy Dwòr i Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec. Trenerzy gości wprost mòwili, że Pan skrzywdził ich drużyny.
- No, nie wiem. To ich zdanie. Nic więcej pan ode mnie nie wyciągnie.
Czy nie faworyzuje Pan w tym sezonie Kujawiaka i Arki?
- Nie, nie, nie. Na meczu we Włocławku był obserwator, ktòry nic mi nie zarzucił, jeśli chodzi o kartki. Jeśli zawodnik ŁKS "tnie" piłkarza Kujawiaka, to trudno żebym nie dał kartki. Nie będę przecież karał piłkarzy z Włocławka za nic.
Jednak piłkarze ŁKS już dwa dni przed meczem obawiali się sędziowania w meczu z Kujawiakiem.
- Zobaczy pan mecz, to dojdzie do wniosku, że był uczciwie prowadzony.
Zna Pan Ryszarda Forbricha?
- Ze słyszenia. Wiem, że kiedyś działał, w Amice chyba.
Nigdy się nie widzieliście?
- Czy się widzieliśmy? [kilka sekund ciszy - red.] Osobiście jedynie z widzenia, ze zdjęcia... Osobiście nie widziałem go nigdy.
A
Bogusława Baniaka Pan zna?
- Jako trenera. Był ostatnio w Amice, nie w Pogoni Szczecin chyba. Ale ja mu tam nie sędziowałem.
Ale osobiście się nie znacie?
- Osobiście nie, skąd. Aaa, on w Lechu przecież był, w Poznaniu.
Pan też jest z Poznania...
- No, ale ja Lecha przecież nie sędziuję. Osobiście go nie znam, to znaczy z widzenia go znam.
Wie Pan, że PZPN zawiesił Pana za mecz we Włocławku?
- Na razie nic na ten temat nie wiem.
Rozmawiał Przemysław Iwańczyk[/quote]
wielkie joł !