Ech.. jak powiem, że przy robieniu formata szlag mi trafił save'a z grą z Mistrzostw? ;( ;( ;( Na szczęście karierę swego czasu przekopiowałem... z wielu meczów MŚ mam same zdjęcia, bo niemal wszystko rozegrałem, więc nie wiem czy uda mi się cokolwiek odtworzyć... Zresztą nie wiem czy jest sens kontynuacji tych mistrzostw:| wrrrrr.... ;| Przeszukam rzecz jasna całego kompa i a nóż znajdę tego save'a. Po prawdzie to zostały do rozegrania dwa ćwierćfinały, półfinały oraz jak wiadomo mecze o medale. Jeśli znajdę save'a, bo pamiętam, iż jakiś czas temu robiłem kopię 'w razie czego', to relacje się pojawią.
Muszę osobiście i zupełnie szczerze przyznać, że czuję swoiste znużenie pisaniem tutaj. W pewnym sensie skończyły się chyba pomysły na urozmaicenie i mój blog ogarnęła monotonia. Owszem konferencje prasowe, tudzież niespełniona, lecz obiecana i odłożona w czasie niespodzianka być może zostaną zrealizowane przy innej okazji.
Chyba czas trochę odpocząć. Bardzo możliwe, że wrócę w 4.sezonie Master Ligi (a więc odpuszczę sobie jeden - jeśli chodzi o opisywanie, tzn podam najważniejsze fakty z nim związane - tabele, wyniki i takie tam duperelki, jakimś wywiadem zarzucę itd, ale nie będzie szczegółowych relacji meczowych). Wielce prawdopodobnym jest, iż ten 4.sezon oraz później EURO 2012, którego sobie na 100% nie odpuszczę, będą moimi ostatnimi podrygami. Master Liga zostanie opisana w lipcu (prawdopodobnie w dniach od około 14/15/16/17 lipca [w zależności od mej świeżości] do 1 sierpnia), z kolei EURO 2012 w drugiej połowie sierpnia, gdyż w dniach 2-17 sierpnia jestem poza światem

. Mówię o tym, że po EURO 2012 bardzo możliwy jest koniec opisywania mojej kariery, ponieważ od września klasa maturalna i na takie gryzmołki czasu nie będzie.

Przepraszam za wszelkie komplikacje. Sam odczuwam wielki niedosyt i jestem zły - rzecz jasna na siebie. O ewentualnych zmianach w planie będę na bieżąco informował. Do usłyszenia za kilka dni.
Proszę o jakieś sugestie i opinie na temat moich dość nieprzewidzianych, aczkolwiek PRZEMYŚLANYCH decyzji...