|
Forum ISSOnline to społeczność licząca ponad 10000 użytkowników. Publikowane tu treści nie zawsze są ładnie ubrane w słowa czy też poprawnie zredagowane, ale z reguły stanowią interesującą lekturę dla odwiedzających. Premierze każdej z pecetowych odsłon PESa towarzyszy bogata dyskusja. Niektóre głosy biorące w niej udział zasługują na pokazanie szerszemu gremium. Zapraszam do zapoznania się z oceną PES2009 użytkownika o nicku kOzi:
"Witam.
Jestem nieprzyzwoitym fanem serii ISS/Pro Evolution Soccer. Mój staż na forum ISSOnline oficjalnie wynosi grubo ponad 3 lata, zbyt wielu postów nie napisałem, wolałem czytać i wyciągać konstruktywne wnioski, ale w końcu postanowiłem przerwać zmowę milczenia. Dlaczego napisałem oficjalnie? Mianowicie dlatego, że przez ostatni rok moja obecność na forum, także na stronie, była znikoma i ograniczała się do symbolicznych wejść, a to z powodu sygnowanego numerem 2008 'dzieła' Konami. Nie mogłem zrozumieć jak można spartolić tak fenomenalny produkt, jakim jest Pro Evolution Soccer. Próbowałem się do niego przekonać przez niecałe dwa tygodnie, jednak bezskutecznie. Od tej chwili zacząłem oficjalnie bojkotować odsłonę 2008. PES w momencie zatracił swój urok i blask, to czym miażdżył konkurencję, mowa o ogólno rozumianym gameplay'u, animacjach i nieliniowości, całkowicie straciło rację bytu. Ale nie było mowy o całkowitym rozbracie z serią ‘Pro Evo', nadal czerpałem przyjemność z grania w PES'a, tyle, że oznaczonego numerem 6. I chwała tu dla wszystkich patch-maker'ów z polskiej i światowej sceny, którzy utrzymywali przy życiu tą legendarną wersję!
Aż nadszedł czas, kiedy ściągnąłem demo PES'a 2009. Dosłownie po kilku minutach rozgrywki wiedziałem, że w tą grę będę grał przez cały rok, aż do wydania następnej edycji. Oczywiście są błędy w rozgrywce, niekiedy rażące i mocno irytujące (gra bramkarza, wślizgi, nieszczęsna animacja biegu itd.), ale czuć, że ta gra ma ‘to coś'- iście z poprzednich-legendarnych wersji.
A teraz z innej beczki. Nie rozumiem ludzi, którzy narzekają na to, że wygrywają po 8,9,10-0. Jak młócisz w to na siłę to nie dziwota, że zdarzają się takie wyniki. I nie ma tutaj żadnej różnicy w tym czy grasz Barceloną z Manchesterem, czy Barceloną z Le Havre, po prostu masz zawodników, takich jak Messi, Eto'o, czy też Henry, którymi możesz 'poszaleć', nie ma różnicy w tym, czy w obronie biega Ferdinand, czy Abasse Ba. Spróbuj jeden z drugim zagrać np. Caen z Lorient dwa razy po 10 minut na Top Player i wtedy nastrzelaj taką ilość goli… Jak ktoś gra bez fantazji, tylko kieruje wszystkie piłki na Messiego czy C.Ronaldo, przedrybluje całą obronę i strzeli gola to naprawdę nie ma się co dziwić…
Dla mnie to żadna frajda roztłuc Real 10-0. Prawdziwa przyjemność jest wtedy jak ze słabiutkiej drużyny wyciągam maksimum możliwości, wygram jeden/dwa do zera/jednego, ale czerpię niesamowitą przyjemność z konstruowania akcji takimi słabiakami. A im lepsza drużyna tym więcej możliwości konstruowania owej akcji.
No ale, reasumując, grajcie jak lubicie, ale nie piszcie, że błędem gry jest to, że strzelacie dużo bramek przeciwnikowi, bo to śmieszny argument.
Licencje nigdy nie były mocną stroną Konami, dla mnie to akurat niewielki problem. Myślę, że za nie dłużej jak tydzień ujrzymy jakiegoś dobrego OF'a, który zniweluje braki licencyjne do minimum. Wystarczy trochę cierpliwości.
No i oczywiście czekam na Kitserver'a od Juce'a!
Cholera… alem się naprodukował.... Koniec.
Aye."
|