Tak jak obiecali. Dokładnie o 12.30 naszego czasu opublikowali na swojej stronie videokast, w którym przedstawiają swoją opinię o grze.
Wynotowałem z niego kilka najbardziej interesujących kwestii:
ewolucja, nie rewolucja;
gra jest płynna;
powrót do korzeni - jak zapowiadano;
poprawiono elementy, które były zmorą wcześniejszych edycji;
gra prezentuje się ostrzej, lepsze twarze, lepsze efekty pogodowe;
dobra trawa z oddalonych od murawy kamer;
Suffwan uważa, że najważniejszą zmianą jest fizyka piłki;
wersja, w którą grali jest znacznie nowsza, niż ta pokazywana na targach w Lipsku;
nie należy się wyrabiać sobie poglądu na podstawie filmików z Lipska - trzeba w to zagrać.
Oprócz videokastu, ludzie z Winning Eleven Next-Gen Blog opublikowali swoje edytoriale na temat gry. Oprócz znanych wcześniej faktów napisali też o kilku ciekawych rzeczach.
Oto one:
pierwsze wrażenie - powrót do PES 5;
świetna fizyka piłki, najlepsza rzecz w 2009 - nie klei się już tak przy nodze;
gra jest wolniejsza, a piłkarze ważą nieco więcej (takie odczucie, czy coś ;-) - razem z fizyką piłki można powiedzieć, że to zwrot w stronę symulacji;
nowy tryb - chłopaki nie mogą o tym się wypowiadać aż dopiero po 28. sierpnia;
Become a Legend - trial, a potem możliwość wyboru gry w jednym z trzech zespołów - ogólnie Adam chwali sobie BaL;
trzy nowe pozycje w menu: BECOME A LEGEND, LEGENDS (online) and MESSAGES (wysyłanie wiadomości do przyjaciół);
żadnych nowych opcji w menu strategii i taktyki.
Ogólnie obydwaj są zadowoleni z PES-a 2009. To powrót na właściwe tory. Adam obiecuje, że z całą pewnością będziemy kochać tę grę. Oby.