Zachodnie media donoszą o oszałamiającej prędkości, z jaką rozchodzi się tam Pro Evolution Soccer 6. Nikogo nie może dziwić taki stan rzeczy, gdyż pro-imperialne społeczeństwa zza Odry od wieków ulegały wszelkim złudnym modom i trendom. Nam jednak, ostatniemu bastionowi moralności i wspólnego dobra, obce są tego typu, prostackie, zachcianki. My, dumny nadwiślański naród, nie będziem płaszczyć się przed japońskim imperium, które ze swej zachodnioniemieckiej centrali drąży słowiańską duszę wiertłem perwersji i zepsucia.
A sprawa błaha nie jest. Trzy miliony osób wpadło już w sidła Japończyków, którzy swoim produktem straszą od ledwie tygodnia.
Co gorsza, bezczelni przedstawiciele firmy uznają to za rzecz bardzo dobrą.
Jesteśmy zachwyceni, iż, po raz kolejny, Pro Evolution Soccer został tak dobrze przyjęty. - wspomina prasie Kunio Neo szef niemieckiego oddziału.
Dzięki odpowiedniej rządowej komórce (w skrócie zwanej CDP) nasze dzieci nie ruszą na sklepy, nie wydadzą rodzicielskiego grosza, ubiorą mundurki i będą się uczyć.
Opór stawiać będziemy, póki nie zedrą z nas mundurów, póki nie skruszy się ostatnia kość.
Ku chwale ojczyzny!