Pierwszy oficjalny sezon Polskiej Ekstraklasy na ISSOnline od czasów gry na patchu siwersa już za nami. Emocje opadły i można na spokojnie przeanalizować to co wydarzyło się przez te kilka tygodni na polskich boiskach.
Co zapamiętaliśmy ? Kto zaskoczył na plus a kto na minus ? Tego dowiecie się w dalszej części tekstu.
Sytuacja w tabeli potrafiła zmieniać się diametralnie, świetny początek zanotowały ekipy
Widzewa(dj_adriano),
Śląska(gapa) czy
Lechii Gdańsk(Arczi) lecz wyniki zostały stłamszone przez późniejsze rezygnacje bądź olanie rozgrywek, czego nie będę już komentował, po prostu panowie którzy zrobili to co zrobili nie pograją już w kolejnych edycjach polskiej e-sy.
Walka o każde miejsca, nawet te niższe była bardzo zaciekła, nikt nie powie że Zibii75 prowadzący ŁKS odpuścił rozgrywki z powodu wyników, wręcz przeciwnie gdy mu nie szło nie rezygnował i walczył dalej co zaowocowało 19 punktami na koniec sezonu.
Dwa punkty więcej od Łódzkiej ekipy uzyskała Wisła Kraków czyli jeden z pretendentów do tytułu, szkoda tak niskiego miejsca, ale napewno byłoby lepiej gdyby nie tajemnicze zniknięcie
Craxy93 który nie odezwał się do nas aż po dziś dzień.
Czternasta lokata została zajęta przez witu który prowadził Ruch Chorzów,- pierwsza runda była naprawdę dobra w wykonaniu Chorzowian, lecz w rewanżach nie szło im już tak dobrze i nie mogli zdziałać nic więcej.
Zagłębie Lubin prowadzone przez
Tomka93 również nie może zaliczyć sezonu do udanych, napewno byłoby lepiej gdyby nie bardzo dziurawa obrona połączona ze słabą skutecznością snajperów. Choć można dać plusika za ofensywny i pełny polotu styl gry.
Szymson prowadząc drużynę Cracovii potrafił gromić przeciwników (między innymi 8-1 ze Śląskiem na początku sezonu) jak i tracić punkty z dużo słabszymi drużynami przez co tylko 11 miejsce. Napewno niedosyt pozostał, gdyż możliwości były dużo większe.
Dziesiąte miejsce dla
Ferata (Polonia Bytom) który musiał okiełznać grupę naprawdę rozleniwionych graczy co udało mu się tylko połowicznie, gdyż oprócz duetu Radzewicz-Podstawek nie było komu strzelać tam bramek. Czy mogło być lepiej ? Napewno tak, ale nie ma co gdybać...
Na kolejnym miejscu ujrzeliśmy nieoczekiwanie chyba najsłabszą kadrowo ekipę Podbeskidzia prowadzoną przez Rybsona, który o dziwo nie od razu znalazł wspólny język z graczami z Bielska, potrzeba było czasu aby maszyna się rozkręciła przez co pod koniec sezonu na koncie mieli 37 punktów co można uznać za spory sukces i osiągnięcie godne pochwały.
W połowie stawki uplasował się
Ogyz prowadzący Polonię Warszawa, ekipa ze stolicy początek miała naprawdę obiecujący, lecz w następnych tygodniach przyszło załamanie i między innymi przez kłótnie z graczami wyniki były coraz gorsze. Szkoda, bo potencjał tego trenera jest naprawdę duży, lecz musi nauczyć panować się nad nerwami...
Ekipa prowadzona przez Ediego, czyli Jagiellonia Białystok sezon zakończyła na 7 miejscu co nie jest złym rezultatem a jedynie potwierdziło umiejętności trenera. Nadal prym w ekipie wiódł Tomek Frankowski, który z 21 golami został piątym najskuteczniejszym strzelcem ligi.
Szósta lokata przypadła
dj_adriano (Widzew Łódź) który niespodziewanie olał rozgrywki w drugiej rundzie i nie mógł walczyć już o coś więcej.
Blisko strefy medalowej znalazł się DonKryst z Górnikiem Zabrze, lecz zabrakło mu trochę szczęścia w pierwszej rundzie, która była zdecydowanie słabsza niż rewanże w których Zabrzanie byli naprawdę jedną z najładniej grających ekip w lidze.
Czwarte miejsce to
lukasz44 z Arką Gdynia. Kolejny z outsiderów będących w rozsypce szybko znalazł wspólny język z doświadczonym trenerem, który poprowadził ich do świetnego jak na warunki kadrowe miejsca tuż za podium. Dopiero po tym sezonie Polscy fani dowiedzieli się kim jest
Ervin Skela, który kreował grę Arki przez cały sezon, strzelając wiele pięknych bramek. Uznany za fachowca od rzutów wolnych (aż 6 goli ze stałych fragmentów gry).
Przechodzimy już do najważniejszych lokat, czyli podium:
Trzecie miejsce zdobyte w ostatnich meczach sezonu zajął
WKSRKS, który nie bacząc na problemy doprowadził BOT Bełchatów na świetne i bardzo wysokie miejsce w końcowym rozrachunku. Ofensywny styl gry popłacił, gdyż 78 zdobytych bramek to drugi wynik w lidze. Bramkarzom po nocach będzie się śnił duet Żewłakow-Nowak którzy razem zdobyli 46 bramek !!!
Walkę o drugie miejsce wygrała Legia, a wreszcie sukces osiągnął jeden z weteranów czyli JustMe1987. O stylu gry, manierach i dyspozycji tego gracza wiele mówić nie trzeba, każdy wyrobił sobie o nim opinię która jest powszechnie znana. Chinyama walczył o króla strzelców, ale ostatecznie był tym trzecim z 24 golami na koncie. W trakcie sezonu nawet wyksztalcilo sie powiedzonko " Bez Chinyamy nie ma bramy! "Wrażenie robi bilans bramkowy 75-40, widać było że nie tylko ofensywna pracowała fantastycznie, ale i obrona sumiennie wywiązywała się ze swoich zadań.
Mistrzem pierwszego sezonu lSS Ekstraklasy została Korona Kielce prowadzona przez
snajpera1929, która od momentu rozpędzenia się na początku sezonu nie zwalniała tempa przez całe rozgrywki i pewnie kroczyła w kierunku mistrzowskiej fety. 90 goli strzelonych, 35 straconych, wywalczenie pucharu ligi, królem strzelców został Jańczyk - czego chcieć więcej ? Fantastyczna postawa przez cały sezon została nagrodzona.
Dzięki wszystkim za fajny i emocjonujący sezon, szkoda tylko tych osób które zrezygnowały i nas olały, ale trudno. Mamy nauczkę na przyszłość, aby solidniej przeprowadzać selekcje do zmagań w kolejnych odsłonach polskiej ligi. Kiedy kolejny sezon ? Być może start już w zimie...
Końcowa klasyfikacja:
Ranking strzelców:
Jańczyk 31 (Korona Kielce - snajper1929)
Dawid Nowak 29 (BOT Bełchatów - WKSRKS)
Chinyama 24 (Legia Warszawa - JustMe1987)
Jedenastka sezonu:
Sorki za opóżnienia z tekstem, ale były ważniejsze rzeczy w tym pomoc przy PES 6.5 patch.