Kostarykańczycy mogli się stać sprawcami jednej z największych klęsk w historii polskiego futbolu. Po dwóch, odniesionych w kompromitującym stylu, porażkach z
Ekwadorem i
Niemcami, polski zespół do 25 minuty spotkania rozgrywanego na murawie
AWD-Arena w
Hanowerze przegrywał
0 - 1. Kibice białoczerwonych zasiadający na trybunach przecierali oczy ze zdumienia, w przypływie wściekłości nerwowo zaciskali dłonie, rzucali setkami inwektyw pod adresem ówczesnego selekcjonera naszej kadry. Jednak ten mecz udało się wygrać. Nie dzięki świetnej grze Polaków, ale dużej porcji szczęścia. Katem dla reprezentantów kakaowo-bananowej republiki okazał się
Bartosz Bosacki. Po jego golach wygraliśmy
2 - 1, odnosząc pyrrusowe zwycięstwo.
Dlaczego porażka z Kostaryką byłaby upokarzająca? Ano dlatego, iż ten kraj zbyt długich i chwalebnych piłkarskich tradycji nie posiada, większość graczy kopie piłkę w lidze kostarykańskiej na niewielkich obiektach. Największym stadionem jest
Ricardo Saprissa Stadium, arena spotkań
Deportivo Saprissa. Mieszczący niespełna
24 tysiące widzów był pierwszym stadionem, na którym to mecz eliminacyjny MŚ odbył się na sztucznej nawierzchni.
Na futbolowej mapie
PES 6 Ricardo Saprissa Stadium zaistniał dzięki
amine1456.
DOWNLOAD