Błogosławiony, który odczytuje, i którzy słuchają słów Proroctwa,
a strzegą tego, co w nim napisane,
bo chwila jest bliska.
Owa apokaliptyczna chwila właśnie nadeszła. Proroctwo, po latach oczekiwań, spełniło się. Król przybył, aby rządzić na ziemi, wzorem swojego wielkiego Ojca.
Król, niestety, skorzystał z usług karawany, która zgubiwszy drogę, przybyła z wielkim opóźnieniem.
Podróż ta miała uczynić Króla lepszym, bardziej doświadczonym, jeszcze wspanialszym. Nic z tego, Król nie zdołał nauczyć się niczego, o swoim ludzie. Cała jego wiedza zawarła się w skromnym tomiku, nazwanym "UAKTUALNIENIE". Skromnym, bo liczącym marne 22 stronnice.
Cóż Królu?
Chyba ten lud jest Ciebie niegodzień....

Za fotografie dziękujemy darremu.