Jak zapewne część z Was pamięta około rok temu ktoś "zaradny" postanowił sprzedawać nasz patch do PES3 na allegro. W wyjaśnieniach tłumaczył, iż kierował się dobrem graczy nie posiadających stałego dostepu do sieci.
Kiedy stworzyliśmy patch do PES4 postanowiliśmy sami zadowolić tą grupę graczy i wystawiliśmy patch na allegro, kosztował on 10pln.
Jak się jednak okazuje zaradych ludzi nie brak, a
oto przykład.
Przed kilkoma minutami starałem się skontaktować z naszym zaradnym przyjacielem, efekt był taki:
allegrowicz: Słucham.
siano: Witam, ja w sprawie patcha. Jest taki problem, że jestem z redakcji polEvo, zna pan tą nazwę ?
a: Nie, nie znam.
s: A skąd pan ma patcha ?
Po tym pytaniu dało się słyszeć tylko charakterystyczny sygnał odłożonej słuchawki.
Pozwole sobie nie skomentować całej sprawy, bo znów padną głosy, że chce nieuczciwie zwalczyć konkurencję.
Pragnę jednak podziękować czujnym bywalcom IO za podrzucenie linka.