na tym forum piszę tylko co rok, by skomentować nowego PESa.
Jestem starcem, wyjadałem z FIFY 98 i ISSów, potem co roku nowe gry piłkarskie. Zresztą FIFA się skończyła z początkiem PESa.
Nie jestem młokosem, zatem moje zdanie może być jakimś tutaj bardziej znaczącym głosem. Kolega wyżej wspomina, jak wielu, o szóstce. Ja pamietam, że PES6 to była gra, która ciągle zaskakiwała. Każdy mecz inny, każdy wymagał zaangażowania i myślenia. Strzały z dystansu to może były placki, może nie, ale to się czuło.
Potem było gorzej i teraz PES jest dla mnie niestety arkadówką. Mimo wszystko (może to kwestia wieku) ja oczekuję od gier SYMULACJI. Ja chcę, aby gra przypominała zwykły mecz. Nie Barcę na najwyższych obrotach, ale przeciętny mecz. A tutaj? Przyjmowanie piłki i sprinty ciągle wszystko po sznurku jak roboty. Piłka klei się do piłkarzy a ich zwrotność jest cyborgopodobna.
Chciałbym gry wolniejszej, gdzie na przyjęcie jest czas. W FIFIE można stanąć z piłką, poczekać, tego nigdy w PES nie było. Mówię oczywiście o własnej połowie. FIFA to dla mnie arkadówka i oczywiście nie jest to w ogóle i nie była już dawno gra dla mnie, ale pokazuję tylko pewne elementy.
Kolejne PESy to będzie takie odcinanie kuponów, jak kiedyś FIFA. Arkadówka do pogrania, nacelowana na konsole. Wcisnij jeden guzik - podanie, drugi, strzał, jakiś tam jeden zwód i byle do przodu. W ogóle nie czuć realizmu. No cóż... Wyboru nie ma innego. Natomiast jeśli chodzi o PES6 to z tego co piszesz - widać są tam ludzie co w to dalej grają na jakichś paczach. Ja jednak starego PES6 pamiętam nie umiałem nawet włączyć bo się w Viście nie chciał za Chiny uruchomić. Ale może to jest dobra droga - powrót do PES6 i pykanie w to ciągle?
pzdr wszystkich starszych PESowców wychowanych na ISSach i FIFACH lat 90-tych.
