WYWIADNaszym gościem jest... Ruud van Nisterlooy

LM: Witam pana
R.vN.: Dzień dobry
LM: Jest pan szczęśliwcem, każdy kto przychodzi do nas na wywiad narazie wygrywa, i do tego jeszcze strzela gola na wage zwycięstwa. Wierzy pan że jutro też pan strzeli zwycięską bramkę?
R.vN.: Oby tak, przydałby mi się ten gol, przecież niedawno wróciłem z ciężkiej kontuzji i teraz nie mam składu w realu, muszę pokazać że ja nadal nie straciłem formy.
LM: Był pan królem strzelców Primera Division 06\07, czy teraz odzyska pan formę i powtórzy to pan?
R.vN: Bardzo bym chciał, nie grałem ponad rok w piłkę nożną i czuję się jak piłkarz zaczynający karierę. Chciałbym zdobyć znowu króla strzelców, wygrać ligę i Ligę mistrzów z realem.
LM: Co jeśli nie załapie pan składu? Do realu przyszedł Fiorentino Perez i powiedział ze w drużynie jest za dużo zbędnych holendrów... O przyszłość boi się Van der Vaart, Snijder, Robben. Z drużyny już odszedł niedawno kupiony Huntelaar. Czy pan też się nie pokoi?
R.vN: Przede mną jeszcze trudniejsze zadanie. Mam podpisany kontrakt, real mi płacił praktycznie za nic kiedy ja leczyłem kontuzję. Teraz musze ostro trenować by wrócić do składu. Jeśli mi się nie uda to trudno, znajdę jakiś klub gdzie będe grał tak jak tu w realu - na 100%
LM: Ostatnie pytanie, co pan powie na temat reprezentacji Holandii? Niektórzy mówili że Oranie nie wygrało Euro bo pana nie było. Chciałby pan wrócić?
R.vN.: Bardzo miło mi to słyszeć ale to raczej nie prawda, chłopaki przegrali bo nie mieli szczęścia. Znakomicie zagrali mecze w grupie i potem się przeliczyli. Co do powrotu, zakończyłem już karierę reprezętacyją... ale nigdy nic nie wiadomo

<śmiech>
LM: Dziękuje za wywiad, do widzenia.
R.vN.: Dzięki, do widzenia.