Heheh, ja jestem dobrze wychowanym młodym człowiekiem

toteż nie klnę (dobra, jadę Wiechem zazwyczaj, goście rodziców kiedyś się zdziwili, jak ten miły młodzian którego przed chwilą poznali ryknął ze swojego pokoju "No, żesz kurtyzana twoja w kontrafałdę zaprawiona mać!!!" - PES mi się wywalił jak wyprowadziłem Newcastle na 3:2 z 0:2 w meczu z Chelsea na pięciu gwiazdkach

), ale nie powiem, walka "bark w bark" na kanapie z kolegą jest na porządku dziennym, symulowane bójki też, parę czerwońców powinniśmy byli już w życiu z kumplami dostać

Inna rzecz, że jak już gramy IRL w nogę, to chłopaki drą się komendami z gry ("krzyżyk! krzyżyk!" domagając się podania, albo "bo mi się pasek za szybko rozwinął" jak któryś huknie nad bramką, albo "specjal! specjal! jak walczysz o piłkę, duś specjala" gdy kolega niekoniecznie ambitnie walczy o piłkę i unika wstawienia nogi tam gdzie może zaboleć

). Podstawowym komentarzem też jest, po kiksie drugiego, "No, i za to mu płacę!" o zawodniku przeciwnika.
A w charakterze anegdoty - jednego z moich kumpli o spazmatyczną śmiechawkę przyprawia jedna rzecz. Obaj pamiętamy stare FIFY, gdzie w jednej z nich można było wpisać kod po którym przylatywało UFO i zabierało zawodnika z boiska. Kolega nie jest w stanie grać ze śmiechu, jak biorę CDka i udaję (ze stosownym dźwiękiem) UFO nad krawędzią monitora. Nie ma to jak "przygotować" kolegę sobie przed meczem