Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Jedziemy Na Euro!
board.issonline.pl > Inne > Piłka nożna
Stron: 1, 2
mcraczek
A ja przeczytałem coś bardziej kontrowersyjnego otóż:

Kapitan reprezentacji Maciej Żurawski dostanie największą część pieniędzy z premii za awans do Euro 2008 - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Żurawski, który jako jedyny zagrał we wszystkich dotychczasowych meczach eliminacji (z Serbią nie zagra) dostanie 87 tysięcy dolarów. Niewiele mniej dostaną Mariusz Lewadowski, Jacek Bąk czy Michał Żewłakow.

No comments.
kostek
Się czepili tego Żurawskiego. Skoro zagrał najwięcej meczów to i najwięcej mu się należy - zawsze tak było. Nie wiem co w tym dziwnego i kontrowersyjnego. Aha, odnośnie Żurawia - to macie kogoś, kto jest od niego lepszy w obecnym momencie? Brożek - dostał szanse i jak na razie nic. Rasiak - i tak każdy będzie pluł, że gra. Saganowski - też miał szanse, z tego co pamiętam zagrał 45 minut i został zdjęty z boiska bo nic swoją grą nie wnosił.
Vadiim
Cytat(kostek @ Nov 20 2007, 17:54:41) *
Się czepili tego Żurawskiego. Skoro zagrał najwięcej meczów to i najwięcej mu się należy - zawsze tak było. Nie wiem co w tym dziwnego i kontrowersyjnego. Aha, odnośnie Żurawia - to macie kogoś, kto jest od niego lepszy w obecnym momencie? Brożek - dostał szanse i jak na razie nic. Rasiak - i tak każdy będzie pluł, że gra. Saganowski - też miał szanse, z tego co pamiętam zagrał 45 minut i został zdjęty z boiska bo nic swoją grą nie wnosił.


Kostek - heh mówią, że Jarka by się przydał.
Ale to też nie jest tak do końca wink.gif
Liga a gra w reprezentacji, to zupełnie co innego.
Moim zdaniem Jarka na pewno by tak nie błyszczał w meczach Kadry jak w Orange.
Presja, która na nim by ciążyła była by o wiele wiele większa niż gdy gra w trykocie Górników.
Zresztą sami widzimy, że ostatnie mecze Jarki są raczej takie bezbarwne.
Nie wiem czy to można to już nazwać końcem "show" no, ale z tego co widać, teraz swoje "pięć" minut, ma jego klubowy kolega - Zahorski.
Choć jak już pisałem.
Myślę, że na występy tych graczy w kadrze, jest jeszcze czas.

Saganowski - Podobał mi się jego występ z Finlandią (wyjazd) . Myślę, że dostawał mało szans od trenera, aby można było w jakimś najmniejszym stopniu ocenić jego grę.

Premia ciekawa.. Nie powiem, bo kasa naprawdę fajna.
Myślę, że im się należy smile.gif
Coś w końcu "Żuraw" w sobie ma, że dostał szanse gry w każdym meczu Eliminacyjnym.
A tych meczów nie było 5,6 - tylko znacznie więcej wink.gif.
No i ta jedyna bramka z Armenią strzelona tej drużynie, autorstwa Żurawia.. Warto pamiętać.
Heh wink.gif
KSG1946
Leo ma swoją koncepcję i już. Będzie Żuraw a Jarka będzie musiał dużo pracować żeby u niego grać skoro taki Jeleń ciągle jest na liście rezerwowej a w Auxerre jest jednym z lepszych...
Songo Q
Cytat(KSG1946 @ Nov 20 2007, 20:04:35) *
Leo ma swoją koncepcję i już. Będzie Żuraw a Jarka będzie musiał dużo pracować żeby u niego grać skoro taki Jeleń ciągle jest na liście rezerwowej a w Auxerre jest jednym z lepszych...


Dla twojej wiadomości Jeleń w tym sezonie zagrał w barwach Auxerre tylko jedno świetne spotkanie (oczywiście mowa tu o meczu z Lorient, kiedy dziabnął hattricka), resztę jego występów lepiej przemilczeć. Tydzień po meczu z Lorient wystąpił od 1 minuty i według L'Equipe był najsłabszym zawodnikiem na boisku. Aczkolwiek może rzeczywiście szansę dostać powinien.

Ciekawi mnie jedna rzecz, a mianowicie - wszyscy rozpływają się nad Smolarkiem, trąbią, że jest to napastnik europejskiej klasy, a niestety nijak ma się to do obiektywnej opinii chociażby dziennikarzy hiszpańskich, którzy krytykują go (bardzo słusznie zresztą) za słabe występy w barwach Racingu do tej pory. Co najlepsze - dziennikarze polscy wymyślają sobie chore teorie, według których Hiszpanie po prostu "uwzięli się" na Smolarka. No cóż - fakty są takie, że póki co Munitis i Tchite grają znacznie lepiej, są bardziej produktywni i skuteczniejsi aniżeli Ebi. Fajnie by było, gdyby wreszcie doszedł do swojej optymalnej dyspozycji, (w której na pewno teraz nie jest) i ustabilizował ją na przyzwoitym poziomie. Nikt przecież by nie chciał, żeby Smolarek na dobre zagościł na ławce rezerwowych i tym samym zmarnował sobie ważny okres w swojej karierze.
mcraczek
Cytat(kostek @ Nov 20 2007, 17:54:41) *
Się czepili tego Żurawskiego. Skoro zagrał najwięcej meczów to i najwięcej mu się należy - zawsze tak było. Nie wiem co w tym dziwnego i kontrowersyjnego. Aha, odnośnie Żurawia - to macie kogoś, kto jest od niego lepszy w obecnym momencie? Brożek - dostał szanse i jak na razie nic. Rasiak - i tak każdy będzie pluł, że gra. Saganowski - też miał szanse, z tego co pamiętam zagrał 45 minut i został zdjęty z boiska bo nic swoją grą nie wnosił.


Saganowski i Brożek którzy praktycznie nie grali byli częściej przy piłce i siali więcej zamętu niż Żurawski w kilku meczach z rzędu. Rasiak? Żartujesz mam nadzieje.
Raffels
Co do Smolarka to fakt - to rozchwytywanie sie jest nieco przesadzone. Ale zupelnie przesadzone sa te krytyki dziennikarzy polskiego odpowiednika faktu czyli "marci". Ten Tchite, ktory kosztowal znacznie wiecej niz Smolarek stzrelil do tej pory 3 gole, a Munitis 1. To raczej problem taktyki, zawodnikow w pomocy lub po prostu braku skutecznosci wszystkich napastnikow Racingu.
InOx
Cytat(baski18 @ Nov 20 2007, 16:51:17) *
Właśnie o tym mówię, takie szmatławce jak GW w głowach Wam mieszają !! Wiesz o czym Ty w ogóle mówisz ? Jeśli ktoś cały mecz stoi na nogach i dopinguje 90 minut to od razu hools dla Ciebie ? Widać jakie masz pojęcie o ruchu kibicowskim. Dalsza konwersacja z Tobą nie ma sensu, najpierw naucz się podstawowych terminów, następnie możesz podjąć dialog.

to "ciągnij" ten ruch kibicowski bo wyginie laugh.gif
Nie wiem o czym mowie bo nawet slowa nie powiedzialem ale wiem za to o czym pisze smile.gif
Jesli ktos siedzi caly mecz na swoim miejscu to nie mozna go nazwac kibicem i nie wpuszczac go na stadion ? laugh.gif
baski18
Jeśli ktoś siedzi całe spotkanie na siedzeniu, nie dopinguje to jest to zwykły widz - taki jak np. w kinie czy w teatrze. Dla niego jest to jedna z możliwości spędzenia wieczoru. Na pewno nie można nazwać go kibicem.
Vadiim
Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 11:55:33) *
Jeśli ktoś siedzi całe spotkanie na siedzeniu, nie dopinguje to jest to zwykły widz - taki jak np. w kinie czy w teatrze. Dla niego jest to jedna z możliwości spędzenia wieczoru. Na pewno nie można nazwać go kibicem.


Hahaha..
Moim zdaniem jak już nawet przyjdzie na stadion z szalikiem i wymalowaną twarzą, to już jest kibicem.
Może być głuchy, ślepy, ale jak uczestniczy w meczu, to w moich odczuciach jest kibicem smile.gif
InOx
Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 13:55:33) *
Jeśli ktoś siedzi całe spotkanie na siedzeniu, nie dopinguje to jest to zwykły widz - taki jak np. w kinie czy w teatrze. Dla niego jest to jedna z możliwości spędzenia wieczoru. Na pewno nie można nazwać go kibicem.

a jak przyjde w szaliku do teatru i odpale race to jestem juz ultrasem laugh.gif ?
baski18
- Mówiłem o trzech grupach kibiców. Pierwszą z nich nazywam kibicami w kapciach, choć prawdę mówiąc żadni z nich kibice. Sport traktują tak samo jak każdą inną formę rozrywki, jak oglądanie "Tańca z gwiazdami" czy grill u teściów. Swoje sympatie zmieniają w zależności od tego, kto i w co gra lepiej. Fascynują się pięknem widowiska, ale przeważnie nikomu nie kibicują. To są w gruncie rzeczy zwykli oglądacze sportu. Drugą grupą są kibice sezonowi. W Polsce ta kategoria jest liczebnie dominująca. Tworzą ją przeważnie ludzie, którzy kibicami bywają od czasu do czasu. Jak drużyna wygrywa, to się ubierają od stóp do głów w barwy klubowe czy narodowe. Nie identyfikują się z drużyną czy sportowcem, ale wyłącznie z ich z sukcesami, bo ubóstwiają cieszyć się na pokaz. Wraz z nadejściem pierwszych porażek zmieniają zainteresowania i sportowe sympatie. Ostatnią grupą są kibice bardzo zaangażowani, którzy żyją sportem każdego dnia. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych zbiorowości, które wymieniłem, wyróżnia ich silna identyfikacja i pouczcie emocjonalnego zaangażowania. Czują się częścią klubu, są jedynym elementem sprawiającym, że klub jako abstrakcyjna idea - barwy, historia i tradycja - może trwać. Fragment wywiadu z dr. Dominikiem Antoniewiczem w wywiadzie dla "Expresu Bydgoskiego" Może trochę zrozumiesz o co chodzi.

Twoje pytanie jest retoryczne więc na nie nie odpowiem.
InOx
Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 13:55:33) *
Jeśli ktoś siedzi całe spotkanie na siedzeniu, nie dopinguje to jest to zwykły widz - taki jak np. w kinie czy w teatrze. Dla niego jest to jedna z możliwości spędzenia wieczoru. Na pewno nie można nazwać go kibicem.

Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 17:40:13) *
- Mówiłem o trzech grupach kibiców. Pierwszą z nich nazywam kibicami w kapciach, choć prawdę mówiąc żadni z nich kibice. Sport traktują tak samo jak każdą inną formę rozrywki, jak oglądanie "Tańca z gwiazdami" czy grill u teściów.

sam sobie zaprzeczasz, dopiero co ci pierwsi nie byli kibicami.
baski18
Może przeczytasz ze zrozumieniem, a nie tylko wybrane fragmenty ? Przeczytaj co jest napisane po Twoim pogrubieniu...
Raffels
LOL gdzie on sobie zaprzecza? baski ma calkowita racje. Prawie kazdy kto idzie na stadion(oprocz np. politykow, krtorze czasem se pojda na pokaz itp.) jest w jakims stopniu kibicem, bo chyba zalezy mu na wygranej swojej reprezentacji. I kazdy ma prawo wejsc na stadion. Ale trzeba rozdzielic kibicow niedzielnych, torzy raz na rok se pojda na mecz popatzrec, kivbocow, ktorzy chodza dosyc czesto i nawet czasem cos pospiewaja i kibicow, ktorze chodza nonnstop na mecze i zdzieraja swoje gardzla. Slusznie to baski zauwazyl - widz dla mnie wlasnie tak powinno sie nazywac kibicow chodzacych na mecz tylko, zeby go obejrzec. Skoro ktos chodzi tylko po to, zeby obejrzec mecz z trybun i tyle to chyba lepiej niech posiedzi w domu przed telewizorem. Takie moje subiektywne zdanie...
InOx
Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 17:40:13) *
- Mówiłem o trzech grupach kibiców. Pierwszą z nich nazywam kibicami w kapciach

Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 13:55:33) *
Jeśli ktoś siedzi całe spotkanie na siedzeniu, nie dopinguje to jest to zwykły widz - taki jak np. w kinie czy w teatrze. Dla niego jest to jedna z możliwości spędzenia wieczoru. Na pewno nie można nazwać go kibicem.



Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 18:07:07) *
Może przeczytasz ze zrozumieniem, a nie tylko wybrane fragmenty ? Przeczytaj co jest napisane po Twoim pogrubieniu...

ok, przeczytalem smile.gif
laugh.gif
Raffels
InOx: moim zdaniem masz trudnosci z czytaniem ze zrozumieniem... To po pierwsze. A po drugie - tak to odbieram po twoich wypowiedziach w tym temacie - o sprawach kibicowskich nie masz zielonego pojecia a wypowiadasz sie jak ekspert. smile.gif
baski18
QUOTE
choć prawdę mówiąc żadni z nich kibice


Tego już nie można było zaznaczyć prawda smile.gif

Rozumiem o co Ci chodzi, możesz nazywać ich kibicami tylko, że tak na prawdę w słowie kibic jest coś więcej zawarte niż tylko przychodzenie na mecz, aby go obejrzeć. Może na mecze nie chodzisz, nie byłeś nigdy na wyjeździe, nie dopingujesz drużyny z całych sił i dlatego bronisz osób które też tak robią, ponieważ czujesz się obrażony za to, że nie nazywa się Ciebie kibicem tylko zwykłym widzem.
Vadiim
Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 15:40:13) *
- Mówiłem o trzech grupach kibiców. Pierwszą z nich nazywam kibicami w kapciach, choć prawdę mówiąc żadni z nich kibice. Sport traktują tak samo jak każdą inną formę rozrywki, jak oglądanie "Tańca z gwiazdami" czy grill u teściów. Swoje sympatie zmieniają w zależności od tego, kto i w co gra lepiej. Fascynują się pięknem widowiska, ale przeważnie nikomu nie kibicują. To są w gruncie rzeczy zwykli oglądacze sportu. Drugą grupą są kibice sezonowi. W Polsce ta kategoria jest liczebnie dominująca. Tworzą ją przeważnie ludzie, którzy kibicami bywają od czasu do czasu. Jak drużyna wygrywa, to się ubierają od stóp do głów w barwy klubowe czy narodowe. Nie identyfikują się z drużyną czy sportowcem, ale wyłącznie z ich z sukcesami, bo ubóstwiają cieszyć się na pokaz. Wraz z nadejściem pierwszych porażek zmieniają zainteresowania i sportowe sympatie. Ostatnią grupą są kibice bardzo zaangażowani, którzy żyją sportem każdego dnia. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych zbiorowości, które wymieniłem, wyróżnia ich silna identyfikacja i pouczcie emocjonalnego zaangażowania. Czują się częścią klubu, są jedynym elementem sprawiającym, że klub jako abstrakcyjna idea - barwy, historia i tradycja - może trwać. Fragment wywiadu z dr. Dominikiem Antoniewiczem w wywiadzie dla "Expresu Bydgoskiego" Może trochę zrozumiesz o co chodzi.

Twoje pytanie jest retoryczne więc na nie nie odpowiem.


Trudno się z tym nie zgodzic, majac nawet inną opinię na ten temat...
Sezonowcy byli zawsze, są i zawsze będą, więc ..
A niestety racją jest, że kibiców na stadion przychodzi najwięcej właśnie wtedy, kiedy drużyna ma swoje najlepsze ligowe czasy w sezonie.. To trochę boli, bo w tym przypadku nie potrafimy wziąc przykładu z kibiców Niemieckich, Angielskich, Hiszpańskich ...
Tam mimo, że drużyna gra słabo, ma nawet ost. miejsce, to przeważnie zawsze przychodzi 80,90 % stadionu, ba... często również caluśienki komplet widzów ogląda mecz.
Najlepiej wziąc przykład z kibicow Niemieckich.
Nie dośc, że na każdym meczu komplet, to na dodatek również potrafią świetnie kibicowac...
Nie mówię, że w Polsce tego brakuje.. Ale najlepszy przykład, to moja ukochana drużyna - Wisła Kraków.
No wyraźnie widac, że sezonowców teraz ewidentnie przybyło po tym, jak Wisła nabrała miażdzącego tempa wygrywania.
Wcześniej tak nie było (chocby nawet sezon temu.. - sezon, który był jednym z najgorszych w historii klubu) .. Wiadome, że to obrazek widoczny na każdym stadionie w OE, no więc jest to przykład na to, że tylko nie liczni w Polsce są związani z klubem na "śmierc i życie" - nie przychodzą tylko wtedy jak klub zwycięża każdy mecz.. Potrafi również przyjśc na stadion wtedy, kiedy drużyna jest w totalnym dołku..

Ja wierzę, ze na E2008, Polscy kibice znów pokażą klasę, mimo, że zapewne znów będą używac 2, góra trzech śpiewek - to i tak wszyscy będą patrzyć na nas z podziwem!
InOx
Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 18:31:47) *
Tego już nie można było zaznaczyć prawda smile.gif

Rozumiem o co Ci chodzi, możesz nazywać ich kibicami tylko, że tak na prawdę w słowie kibic jest coś więcej zawarte niż tylko przychodzenie na mecz, aby go obejrzeć. Może na mecze nie chodzisz, nie byłeś nigdy na wyjeździe, nie dopingujesz drużyny z całych sił i dlatego bronisz osób które też tak robią, ponieważ czujesz się obrażony za to, że nie nazywa się Ciebie kibicem tylko zwykłym widzem.

"Kibic - osoba zainteresowana jakąś publiczną dyscypliną, najczęściej sportową. Aktywnie uczestniczy w zdarzeniach związanych z jego ulubioną dyscypliną. Do kibiców zalicza się przede wszystkim widzów widowisk sportowych na stadionach, halach i innych obiektach, ale także telewidzów oglądających sport lub osoby wspominające czasami o danej dyscyplinie"
baski18
Nie wyskakuj mi z takimi formułkami biggrin.gif Jeśli kibic to osoba "czasami wspominająca o danej dyscyplinie" to ja dziękuję za takiego kibica biggrin.gif
InOx
a oni ? laugh.gif

Hurra jedziemy na EURO !!! biggrin.gif
Bo0os
może są dwie grupy kibiców.'Kibic', oraz 'Kibic Fanatyk'.Kibic to osoba zainteresowana dyscypliną, siedziąc przed ekranem, a fanatyk to regularnie uczęszczający na mecze, wymalowany oraz odziany w barwy klubowe/reprezentacyjne człowiek... ;P

blablabla :D

pozdro

PS Ja należe to tej pierwszej grupy, ale w pełni czuje sie kibicem Polskiej reprezentacji.Nie przypominam sobie abym opuścił jakiś ich mecz odkąd sie urodziłem :P (czytaj: odkąd zaraziłem sie futbolem)

Vadiim
Miałem w planie jechac na Euro 2008, ale chyba te plany oraz nadzieje z dnia na dzien co raz bardziej gasna wink.gif

6 tyś kibiców Polski (coś ok tego.) będzie jedynie na meczach naszej reprezentacjii na EURO2008.
To, że Austriacy oraz Szwajcarzy w tej zbliżającej się wielkimi krokami imprezie, będą miec malutkie stadiony (coś w stylu Portugalia 04) - to ja wiedziałem.
Zdawałem sobię również sprawę, iż o bilety będzie piekielnie ciężko..
Ale, że zaledwie tyle kibiców będzie wpuszczonych? Głupie 20% ?
Zal nie samowity.
Tak, więc pojechone wink.gif
Matiii
Cytat(baski18 @ Nov 21 2007, 18:40:17) *
Nie wyskakuj mi z takimi formułkami biggrin.gif Jeśli kibic to osoba "czasami wspominająca o danej dyscyplinie" to ja dziękuję za takiego kibica biggrin.gif

Nie bardzo wiem jaki masz cel tej kłótni.InOx ma zdecydowanie rację i nie na sensu dalej ciągnąć tego wątku.
fenerox14
hurrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Orange_91
Cytat(fenerox14 @ Feb 23 2008, 14:47:54) *
hurrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Widziałeś datę ostatniego postu?
Pitermistrz
Może jeszcze mu nie przeszło blink.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.