Boiskowe wydarzenia ostatnich dni mogły niejednego przyprawić o paliptację serca. Na piłkarskiej arenie pozostało jedynie dwóch aktorów - wiktoriański Angol, oraz barokowy Włoszek. Choć liczebnościowo rozstawieni są dość nierównomiernie, to ich szanse nie są tak oczywiste.
A co począć mają wszyscy ci, których idole noszą więcej imion, niż biskupi złota?
Przecież niewielu
Jose pozostało na scenie.
Wszyscy (fani, nie Jose) oni powinni zwrócić swoją uwagę ku Ameryce Południowej, gdzie wyznawcy najwspanialszej z religii świętują właśnie uroczystość zwaną
Copa Libertadores.
Te, rozgrywane od 1960r., klubowe mistrzostwa Ameryki Łacińskiej, często porównywane są do europejskiej Ligi Mistrzów i traktowane są z równie wielką (jeśli nie większą) powagą.
Aby nieco przybliżyć sobie i nam klimat tego piłkarskiego święta, ekipa (równie południowoamerykańska, co same rozgrywki)
SoccerAccess wykupiła nieco miejsc reklamowych na lokalnych stadionach, toteż możemy się rozkoszować choćby przedsmakiem tych rozgrywek.
A najbliższe mecze już jutro...
DOWNLOAD