Dziś w naszym pięknym kraju miało miejsce dość ważne, scenowe wydarzenie (w sumie nawet dwa wydarzenia); przynajmniej z punktu widzenia części graczy.
Dziś oficjalnie wylądowała na półkach sklepowych Pro Evolution Soccer 6 w wersjach - na PS2 oraz X360. Ci, którzy chcieli mieć grę jak najszybciej w swoich łapskach, zakupili ją na zachodzie wysyłkowo, czy też za pośrednictwem ciotek, wujków, sióstr, braci itd. Reszta "wiary" cierpliwie czekała, aż Wielce Wielmożny Dystrybutor wreszcie zdecyduje się wydać grę Konami.
Do dziś nie wiemy dokładnie dlaczego na tydzień (na pewno wiedziano o tym wcześniej) przed premierą PES 6 PL, CD Projekt przełożył datę. Niby powodem miały być rzekome błędy w polonizacji, poczynionej przez Konami. Prawdę mówiąc, oprócz kilku literówek nic większego nikt nie zauważył. No, ewentualnie jakość komentarza pozostawiała wiele do życzenia, ale pomińmy ten aspekt.
Pracownicy dystrybutora dość usilnie starali się na forum Gram.pl wytłumaczyć publice zawirowania na lini CD Projekt - Konami, jednakże podawane przez nich argumenty nie wyjaśniły w pełni sytuacji. Trudno. Niektórzy na tym solidnie stracili, a co za tym idzie, dostali konkretną nauczkę.
Ciekawostka na koniec. Oficjalna cena PES 6 na X360 wynosi 279 PLN. W porównaniu do takich przebojów na konsolę Microsoftu, jak: Gears of War (224,90 PLN), Viva Pinata (209,90 PLN), czy też Need for Speed Carbon (209,90 PLN), grę Konami można zakupić za naprawdę "niewielkie pieniądze".