|
Hej!
Własnie wróciłem.
Autobus przed chwilą przywiózł mnie do domu.
Mam w czubie, ale żyje. Kanary czekały parę minut zanim znalazłem bilet miesięczny.
Zostawilem kumpli w pubie, miałem dosyć, ale za to piłem pierwszy raz w życiu Komandosa :D
Tak oto konczy drugi zlot ekipy ISSOnline, w którym udział brali:
- siano (umarł) pewnie jeszcze śpi przy stole,
- Bakel, przsystojny "Hamprej Bogart",
- JAACA, historia, której nie "zgłębisz" ... :D
- Aros, aż słów brak ...,
- Vietnam, a to niespodzianka ...,
- GuTTeD, przyszły wrocławski dezerter z mocnym łbem,
- Jacek, vel. Kamikazee, co tu dużo mówić ...,
- ReGgY, vel. Homontek, sztukmistrz nad sztukmistrzami,
- Tadek, co nas zabral do pubu na osiemnastkę niewiadomo czyją ...
Ekipa ISSOnline rozegrała mecz z resztą świata, wygrywając 10-7 po emocjonujacej końcówce zakraszanej piwem i kiełbasianym grillem.
Padło wiele rekordów:
- GuTTeD trafił piłką nieprawdopodobnie do butelki za pierwszym razem. Butelka stała na spojeniu słupka z poprzeczką ;) a GuTTeD ją trafił zajebistym rogalem z 20 metrów...!!!!!,
- Kamikazee udowodnił, że jego głowa nadaje się nie tylko pod czapeczkę ...
- Tadek pokazał, że na 18-stkę można zabrać nawet trzydziestolatka ...
Dobranoc Państwu!
Aros
|