Zeszłoroczna edycja PES okazała się klapą. Jedyną wersją, która uzyskiwała wysokie oceny, była wersja na konsolę Wii.
Graczy i prasę urzekło zupełnie nowe i odkrywcze podejście do sterowania.
W tym roku przed ekipą, pod przewodnictwem Greyhound'a staje nie lada wyzwanie - zainteresować graczy nową wersją.
Zadanie jest o tyle niełatwe, że PES2008 był istną rewolucją. W tym roku na rewolucję nie ma co już liczyć. Pozostaje więc taka ewolucja, która przyciągnie nowych kupujących.
Jak KONAMI zamierza tego dokonać?
Pomimo, że gra jest jeszcze rozwijana, już teraz możemy powiedzieć, iż głównym argumentem ma być tryb kooperacji. Polega on na tym, iż gracz A steruje tradycyjnie (jak na PES na Wii - nunchuk+wiimote), kontrolując całą drużynę, gracz B zaś używa Classic Controler do "obsługi" jednego obrońcy i jednego napastnika (np. Ferdinand i Tevez),
Wersja, w którą miałem okazję grać dwa dni temu wydawała się świetnie sprawdzać do takiej dwójkowej zabawy. Emocje, które towarzyszą standardowym kłótnią o podanie, strzały i błędy popełniane przez jedną ze stron, są porównywalne, o ile nie większe (ze względy na specyfikę gry i sterowania) niż te, które towarzyszą nam przy standardowej zabawie.
Poza tym gracze dostaną do dyspozycji tryb Champions League, oraz zmodyfikowaną wersję Master League.
Więcej informacji, oraz wywiad z ekipą tworzącą wersję na Wii już niebawem.
Gra ukaże się wiosną.