|
Wraz z upływem czasu entuzjazm do szóstej części PES zanika. Pojawia się mniej dodatków, dużych patchów już nikt nie robi, dzielnie walczą jedynie facemakerzy.
Tymczasem w dalekiej Francji, kraju dzielnych żołnierzy i przebiegłych kolaborantów, sprzedaż PES6 osiągnęła szczyty wszelakie (oby tylko ze szczytu nie zleciała na chmurce), osiągając zawrotną (u nas jeszcze długo nieosiągalną) sumę 1.4 miliona kopii.
To tak, jakby dziewięciu, na dziesięciu Warszawiaków posiadało własną. Wynik zacny, nieprawdaż?
Ale nie tylko Francja nadal żyje szóstą częścią serii, w Wielkiej Brytanii, zwanej siedemnastym województwem, na listach sprzedaży nadal wysoko plasuje się PES6. W zeszłym tygodniu zanotował pozycję numer "boski Christiano", podczas gry produkt konkurencji znajduje się na 14 pozycji. Doskonale obrazuje to, który tytuł przetrwał próbę czasu...
|