Za 11 dni rozpoczną się Święta. Święta ciekawe o tyle, że zaczynają się tego samego dnia według każdego kalendarza. Święta, które obchodzą wszyscy - katolicy, protestanci, muzułmanie, buddyści, a nawet mieszkańcy Warszawy. Święta te postawią na głowie cały męski świat. Nagle w mury biur, urzędów, fabryk zawita epidemia grypy, chorzy będą wszyscy. Zdawałoby się, że świat zalany falą matriarchatu szybko pogrąży się w niebycie. Nic bardziej mylnego.
Oto bowiem w niedalekiej Germanii znajduje się nie jedna, a dwanaście małych wiosek, które dzielnie będą stawiać opór podpaskowej dominacji. Tam zbiorą się dywizje całe (jak na Germańską modłę przystało) samców, którzy rozjuszeni emocjami i litrami wypitego Budweisera będą zmieniać (czynnie bądź biernie) w świecie to, co najistotniejsze - ranking FIFA.
Podczas świąt zostanie wyłoniony mistrz świata. Drużyna, kraj, naród (czasem naród pochodzi z połowy krajów Afryki), który przez następne cztery lata będzie nosił miano Czempiona (rzecz jasna nasi piłkarze nie dopuszczą do tego, aby nasz naród był określany tak obraźliwie). Na temat nadchodzącego Mistrza rodzi się wiele spekulacji. Tabuny domorosłych fachowców oceniają szanse poszczególnych ekip, niczym Jan Tomaszewski rysują plany akcji na swoich telewizorach. Rzesze jasnowidzów, niczym Nostradamus, snują już w swoich pamiętnikach i notatkach niezrozumiale liryki na temat tego, co ma nastąpić.
Jednym z faworytów jest reprezentacja
Argentyny (1:9 według bukmacherów). Zawodnicy tego kraju jak dotąd dwukrotnie stawali na najwyższym podium. Znaczna większość obecnych reprezentantów biało-niebieskich gra w ligach europejskich. Jednak
Primera A nadal jest ligą godną uwagi.
Przybliżyć nam ją postanowili
Tunevi i
Skunk. Ten pierwszy robi to za pomocą strojów drużyn z rodzimej ligi. Drugi zaś dokonał rzeczy znacznie ciekawszej. Dał nam bowiem do dyspozycji siedem stadionów (Boca Juniors, River Plate, Racing Club, Velez Sarsfield, Colon, Newells oraz Rosario Central).
Jeśli więc fani
Los Xeneizes chcieliby rozgromić rywali zza miedzy w derby, czy też ponownie zdobyć mistrzostwo - nadarzyła się ku temu wspaniała okazja. Także panowie, pady w dłoń i niech cały port w Buenos śpiewa z nami pieśń zwycięstwa, która, miejmy nadzieje, zabrzmi także 9 lipca w Berlinie.
Argentinian Stadiums Pack
Argentinian League Kits Pack - Part 1