Ja nie grałem, i muszę się przyznać że poprzedni post oparłem jedynie na wypowiedziach innych. Grał natomiast znajomy z innego forum, RinG. oto co napisał:
Ja już mam za sobą PES-nockę przy piwku z kumplami i normalnie jestem zachwycony :-D Odzyskałem radość z szarpania w piłeczkę Konami, bo po zjebanym do szpiku kości PES6 myślałem już, że pora kończyć karierę :/ Po PES2008 (wersja PS2) zresztą też nie spodziewałem się zbyt wiele, a tu proszę, jaka miła niespodzianka :-D
Od razu mówię, że takie bzdety jak brzydki wygląd menu (faktycznie kiłowaty swoją drogą :] ), niezmieniony trening czy niedoróbki w Master League mnie kompletnie klepią. W menu spędzam tylko tyle czasu, ile wymaga odpalenie meczu, a z konsolą w zasadzie nie gram wcale. Mnie interesuje gameplay, a przede wszystkim jak wypada starcie dwóch graczy dobrze znających mechanikę gry. W większości są to takie niuanse, których przeciętny gracz nie dostrzeże albo nie będą miały dla niego żadnego znaczenia.
Pierwsza i cholernie ważna rzecz - brak przenikania, które tak wkurdenerwowało w PES4 i PES6. Nawet taki cyborg jak Henry wbiegając wprost na obrońcę musi liczyć się ze stratą piłki. Co prawda, jeśli tuż przed obrońcą lekko skręci, to zazwyczaj się przepchnie bądź prześlizgnie, ale to już inna bajka :] Duży plus.
Wreszcie dobry sędzia, nie oddycha gwizdkiem jak w PES5, często puszcza grę, ale gdy sytuacja tego wymaga (np. lekkie szturchnięcie przy wychodzeniu sam na sam, po którym zawodnik traci piłkę), nie waha się odgwizdać faulu. Orka od tyłu też najczęściej kończy się czerwem i to niezależnie od strefy boiska, na której miała miejsce (pamiętam, że w którejś części nie było czerwonych za orkę na połowie przeciwnika o_O ). Kolejny plus.
Bramkarze nie wypluwają za często piłek przed siebie, jak miało to miejsce NAGMINNIE bodaj w WE10 (choć raz Casillasowi się zdarzyło przy rzucie wolnym, przez co straciłem gola na wagę zwycięstwa

).
Podania X-em są trochę anemiczne, zwłaszcza jeśli chce się szybko rozegrać akcję z pierwszej piłki. Może odniosłem tylko mylne wrażenie po rozegraniu tych marnych 20+ meczów, ale wydaje mi się, że w ten sposób Konami niejako wymusza dokładniejsze rozgrywanie piłki (przyjąć - podać). W PES6 przypominało to trochę pinball, niezależnie od ustawienia zawodnika względem piłki, podania były zawsze w miarę mocne i zazwyczaj dochodziły celu.
Do łask wrócił za to /\ (dobry teraz dosłownie na każdą sytuację :] ) i lobki, które co prawda nie są nawet w połowie tak skuteczne jak w PES4 (Ronaldo :serce: ), ale od czasu do czasu da się strzelić za ich pomocą bramkę. Strzały z dystansu - o ile ma się trochę miejsca - są piekielnie mocne i wpadają dość często, chyba częściej nawet niż w PES5, gdzie również stanowiły istotną część rozgrywki.
Co jednak najlepsze w nowym PESie, to mega-wydżebany w kosmos tryb Community (obecny tylko w wersji na PS2 :elvis:). Gdyby ktoś nie wiedział, jest to specjalny tryb gry, w którym każdemu graczowi z lokalnej PES-społeczności (czyli po prostu kumplom od PESa :] ) zakłada się "konto". Następnie w ramach Community można rogrywać mecze towarzyskie, ligi czy puchary dla kilku żywych graczy, a gra automatycznie zapisuje i podsumowuje wszelkie statystyki, np. średni procent posiadania piłki na mecz, skuteczność strzałów, serie zwycięstw/porażek, liczbę fauli na mecz, średnią ocen piłkarzy, najwięcej strzelonych/straconych bramek w pojedynczym spotkaniu itp. itd. do wyboru do koloru. Coś genialnego po prostu :mrgreen: Wreszcie będzie można czarno na białym udowodnić największemu rywalowi w okolicy, kto jest lepszy :-D
Brakuje mi co prawda paru statystyk, jak np. zapisane na osobnej zakładce najwyższe zwycięstwo z danym przeciwnikiem wraz z datą rozegrania meczu, ale cóż - nie można mieć wszystkiego :] Oprócz statystyk, w Community mamy też swoistą tablicę ogłoszeń, na której w czytelny sposób przedstawiane są ostatnie ważne wydarzenia, np "XXX odniósł 3 porażki z rzędu" albo "XXX zanotował nowy rekord: 8 bramek strzelonych w jednym meczu", itd. I jeszcze jedna fajna rzecz: najlepsi gracze w społeczności nagradzani są tytułami, np. 'Goal Master' - za najlepszy stosunek goli do oddanych strzałów, 'Field Master' - za najczęstsze posiadanie piłki, 'Assist Leader', 'I'm No. 1' i jeszcze kilka innych. Ogólnie fantastyczna sprawa, od dziś nie wyobrażam sobie wspólnej gry w PES bez Community :-)
Buszując po menusach zauważyłem też nowy bajer, podobny do powyższego. Pod menu Gallery dostępny jest "Track Record" - zapisywany automatycznie zestaw wszystkich indywidualnych statystyk gracza-gospodarza. Poza standardami typu całkowita liczba strzelonych goli, oddanych strzałów, rzutów wolnych, kontuzji, procent zwycięstw/porażek/remisów, itp. jest tam też m.in. liczba hat-tricków, samobójów czy największa odległość, z której udało się zdobyć bramkę. Na specjalnych wykresach oceniane są też nasze umiejętności w różnych dziedzinach rozgrywki, typu ofensywa, defensywa, fairplay, rozgrywanie piłki, itd. Do tego licznik godzin spędzonych przy grze z podziałem na każdy z trybów rozgrywki. Ja kocham wszelkiego rodzaju statystyki, więc tego rodzaju nowinki przyjmuję z otwartymi rękoma :-D
Cieszą też aktualne składy i w miarę dobry soundtrack. Szczyt marzeń audiofila to co prawda nie jest, ale wypada o niebo lepiej od japońskiego brzdąkania z poprzednich części.
I jeszcze minus: ostro przepakowana Barca, która jest teraz IMHO najlepszą drużyną w grze. Zwłaszcza Thierry "Kosmita" Henry i Leo "Po prostu biegnij" Messi irytują, chociaż może to kwestia dopracowania taktyki i odpowiedniego bronienia. Real byłby całkiem dobry do grania, gdyby nie jeźdźcy bez głowy Robinho i Robben, którzy co prawda są w stanie przedryblować pół boiska, ale w bramkę trafiają raz na ruski rok :fpizdu:
Aha, konsolowy przeciwnik w akcji wypada średnio, ale dobrze zagęszcza środek pola, przez co trudno znaleźć sobie miejsce do oddania strzału. Z żywym przeciwnikiem jest - o dziwo - łatwiej

Podsumowując:
umarł **** (PES6), niech żyje król (PES2008) :madrid: