no Gallus, to była bardzo kuriozalna bramka

Twój bramkarz wypuścił piłke z rąk (zdarza się

)
"potem trzeba było gonic wynik" - i udało się w doliczonym czasie,ostatni rzut rożny,ostatnie sekundy i remis. To troche denerwuje
Adam.zip racja, Ukraina cos nie mogła odnalesc sie na boisku,ale i tak marnowałem coraz to lepsze sytuacje

dzięki...
a teraz pozostałe moje mecze:
Kicek 3 - 5 saperMoj pierwszy mecz w lidze IO. Praktycznie to był moj drugi mecz grany Szwajcarią.
Od pierwszych minut wydawało mi się,że kontroluje spotkanie. Bramka na 1-0 i uspokojenie gry.
Nic nie wskazywało na to,że moge stracić bramke,ale dwie kontry sapera i mamy 1-2.
Jednak zbytnio mnie to nie podłamało,bo widziałem,że stwarzam coraz to groźniejsze sytuacje i wyrównanie to tylko kwestia czasu. Tak też było,do przerwy strzeliłem jeszcze 2 bramki i wyszedłem na prowadzenie 3-2.
Druga połowa to horror

Najpierw karny z kapelusza,chyba za nadepniecie na but..heh

i mamy remis. Po chwili bramkarz wychodzi z bramki i chce wybić piłke,udaje mu się to,ale sędzia pokazuje czerwony kartonik.Chyba kopnął przy tym zawodnika

dalej to dwie kontry sapera i wyjscie na 3-5. Już pod koniec odpuściłem bo ta druga połowa to parodia była
switek 0 - 7 KicekMecz bez większej historii,Szwajcarzy urządzili sobie prawdziwy pokaz strzelecki
Kicek 0 - 2 KitekPrzed meczem sprawdziłem ostatnie mecze przeciwnika. Zanosiło się na łatwe zwycięstwo.....
Było jednak odwrotnie,Szwajcarzy marnowali dogodne sytuacje a Kitek punktował. Najpierw w 1 połowie strzelił głową od poprzeczki,piłka odbiła sie od pleców bramkarza i gol

Pomyślałem sobie: "trudno nie zwycięstwo to chociaż remis będzie",a i z remisu nici. W drugiej połowie wolny z 30 kilku metrów i Kitek pakuje piłke do siatki..ehh.. i już po meczu

Poza tym nie istniałem w ogole pod względem szybkości.Nigeryjczyk startował do piłki z 2x większej odległości a i tak mnie wyprzedzał :/
Cristiano17 0 - 1 Kicek Można zadać po tym meczu tylko jedno pytanie: "Tylko 0-1 ?!"
W strzałach miażdżaca przewaga,w dogodnych sytuacjach też...jednak nic nie wpadało więcej.