Ekhem, jedziem z koksem, po kolei:
Songo_Q (Ukraina) 1:1 Drake (Meksyk)
Normalnie cyrk. Przeciwnik oddał może 3 strzały, ja ok. 15, marnowałem okazję za okazją, a Drake wbił mi wyrównującą bramkę w ostatniej akcji meczu. @_0
Songo_Q (Ukraina) 1:2 lukasso (Dania)
Niesłychanie wyrównany mecz. Pierwsza połowa zdecydowanie dla Duńczyków, później do głosu doszli Ukraińcy, którzy mimo przewagi w drugiej części spotkania dostali kolejną bramkę i przegrywali już 0:2. na kwadrans przed końcem po składnej akcji udało mi się zdobyć kontaktowego gola, jednakże na niewiele się to zdało, bo później już tylko marnowałem okazje, chociażby strzał z woleja Szefczenki, z odległości 4 metrów, który jakimś cudem wyciągnął bramkarz. Ciąg dalszy złej passy.
Songo_Q (Ukraina) 2:1 sheva7 (Urugwaj)
Bardzo wyrównany mecz, wynik do końca spotkania był sprawą otwartą. Spotkanie typowo "na remis", jednak tym razem to ja miałem nieco więcej szczęścia i udało mi się zdobyć pierwsze 3 pkt.
Songo_Q (Ukraina) 1:2 Raffels (Rosia)
Szlag może dosłownie człowieka trafić. 3 mecz z Raffelsem w historii naszych ligowych bojów i po raz 3 przegrywam spotkanie w stosunku bramkowym 2-1. Pierwsza połowa raczej pod dyktando Raffelsa, w drugiej połowie moja lekka przewaga, która zaowocowała wyrówn ującym golem, którym niestety nie nacieszyli się zbyt długo, ponieważ Rosja odpowiedziała dość szybko golem z tzw. "dópy"

. Do końca spotkania wynik już się nie zmienił, mimo nieudolnych prób Ukraińców.
Songo_Q (Ukraina) 5:2 Giuly (Walia)
Hmm, nie za bardzo jest tu co opisywać

. Szybkie 3 bramki mojej druzyny ustawily mecz, mimo iż później to Giuly zdobył 2 gole i przez 5 minut było troche nerwowo, na szczęście gol Milewskiego wszystko wyjaśnił, a następne trafienie Szewy wbiło gwóźdź do trumny Walijczyków.
Podsumowując, 7 punktów w 5 spotkaniach, bilans daleki od ideału, ale cóż, rozgrywki trwają dalej.