Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Open'er
board.issonline.pl > Inne > Muzyka
mc
witam.chciałem się tylko podzielić paroma spostrzeżeniami na temat festiwalu. podejrzewam że niewielu z was doswiadczyło tej przyjemności więc postaram się wam przybliżyć choć troszkę jak to tam wyglądało.

nie ukrywam że czekałem na te 3 dni z dużo wiekszą niecierpliwością niż dziecko na boże narodzenie. bo dla mnie muzyka, zwłaszcza grana na żywca, jest takim właśnie prezentem. najpiękniejszym. lista wykonawców tegorocznych została stworzona z myślą dla mnie. poważnie, z każdego gatunku muzycznego został wybrany artysta, którego cenię i szanuję. mam układy w firmie AlterArt i parę miesięcy temu dałem listę, kogo chciałbym zobaczyć wink.gif . sama lokalizacja to bajka. lotnisko, z dala od wszelkich niewdzięcznych grup ludzi, którzy by marudzili, że za głośno, że za cicho, że za zielono i że w ogóle źle. organizatorzy wzieli poprawkę na to i wynieśli imprezę hen, daleko. dzięki po raz pierwszy. organizacja? tak jak to powinno wyglądać, bez tłoku , kolejek, przepychania się , nerwów, zbędnych pretensji o głupstwa... każdy przyjechał tam w jednym celu: przeżyć święto. a uwierzcie mi, to nie jest taka prosta sprawa przypilnować kilkadziesiąt tysięcy ludzi, z których zdecydowana większość posiada promile we krwi. i to nie tylko promile wink.gif. dzięki za organizację. dzięki organizatorom za wyciąganie wniosków.przykład: pierwszego dnia w kilku miejscach zabrakło światła. znaczy się nic nie było widać i i ludzie wpdali na siebie. któś rozsądny i myślący wyłapał to , i następnego dnia postawił generator prądu i dwa reflektory.proste i skuteczne. i żeby nie było że w tym poście nic o piłce nożnej nie ma: puścili na telebimie, takim duuuużym, mecz o trzecie miejsce. też fajny pomysł, nobo ile mozna muzyki słuchać?
dobra starczy tego. muzyka.

nie będzie chronologicznie tylko tak z bomby troszkę. pierwsza osoba która mi przychodzi do głowy to Skin. no powiem wam, że nie spodziewałem się po tej pani takiej rzeźni. zywotność, spontan, kontakt z publiką i autentyczne zadowolenie na twarzy spowodowane reakcją publiczności. dała fantastyczny show i zaskarbiła sobie moją sympatię na długo. nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem jej muzyki ale to co pokazała narobiło mi apetytu aby poznac Ją i Jej twórczość trochę bliżej. rewelacyjny występ. i jeżeli chodzi o dawkę energii to ustawiła poprzeczkę na maksa wysoko. na tyle wysoko, że moi osobisci faworyci Placebo nie byli w stanie jej zagrozić. rozczarowali mnie okrutnie pomimo że zagrali doskonały, wręcz perfekcyjny koncert. i chyba byli zbyt dokładni w tym swoim graniu. zbyt "płytowi". sposób wykonania numerów był idealny ale zabrakło emocji, zabrakło mrówek biegających po plecach. Brian przywitał się z publika słowami : panie i panowie, witaja was panie i panowie z zespołu Placebo biggrin.gif . dobrze że choć on się z tym nie kryje...
Basement Jaxx. kończyli całą tą imprezę, a powinny rozpocząć. roztańczyli tłum, sprawili że ludzi opanowała wręcz gorączka tańca, nawet w przerwach pomiędzy utworami. ucieszyło mnie to że pojechali w całości po największych hiciorach ( to chyba jest jedyna metoda na granie koncertu na festiwalu. ludzie przychodzą w założeniu żeby sie dobrze bawić i usłyszeć numery które doskonale znają ) ale każdy z nich konczyli w inny niż na płycie sposób. dochodził do głosu DJ na deckach, jakieś pokręcone improwizacje słowne... świetny koncert.nawet ja podskakiwałem,a mi się to z reguły nie zdarza.
Kanał Audytywny. zdązyłem na końcowkę i żałuje tego bardzo. ale mieli konkurencję w osobie Skin sad.gif . i jeżeli pograja w ten sposób jeszcze kilka lat to następnym razem Skin pójdzie w odstawkę. mieli troche pecha ze nie wrzucono ich na głowną scenę tylko przypadł im namiot gdzie nagłośnienie dopiero trzeciego dnia było perfekcyjne.w ciągu pierwszych dwóch dni było tylko dobre. świetni są na scenie, rewelacyjnie się ruszają śpiewają o dziwnych a zarazem mądrych rzeczach, mieli w składzie najlepszego perkusistę na całych koncercie, ta pani z tyłu która robiła chórki była również boska.najlepsi z polskich wykonawców których widziałem na tegorocznym festiwalu.a widziałem jeszcze Fisza, który na płytach nie ma sobie równych w swojej lidze, ale na koncertach jest zwyczajnie słaby.widziałem Cool Kids Of Death którzy nie zrobili na mnie zadnego wrazenia no i Myslovitz. to był mój koncert nr 29 i zapomniałem o nim szybciutko. bo to już chyba nie te lata panowie. albo decydujemy się eksperymentować, albo gramy cały czas stare dobre Indie. Rojek wokalnie jest z roku na rok coraz lepszy, tylko muzycznie to już nie to....już nie ma tego hałasu, tej ściany dzwięku która zawsze przygniatała i powodowała drżenie kręgosłupa.i nie wiem czy granie numerów tylko i wyłącznie z ostatniej płyty to jest dobry pomysł na takiej imprezie. rozczarowanie.nieduże, ale rozczarowanie.i żałuje że Peszkowej nie udało mi się zobaczyć. powód był prosty : walczyłem o jak najlepsze miejsca przed Sigur Ros. chciałem być jak najbliżej, starałem się chwycić środek, aby muzyka docierała w jak najlepszej konfiguracji. i stało się. nie było tak jak w manchesterze, gdzie koncert był kameralny. tutaj panowie zagrali na takiej piździe ze bałem się momentami że coś im się stało. wpadli w pewnym momencie w taki trans,że ludzie patrzyli po sobie z niedowierzaniem ze z kilku instrumentów można wydobyć takie dzwieki. hm......nie , sorry, ale nie potrafie wam tego opisać bo to nie był koncert. to też nie był show ani przedstawienie...to było Sigur Ros. to było 90 minut które zmieniło sporo w moim i nie tylko moim muzycznym rozumowaniu. i od końca tego koncertu staram się sobie przypomnieć czy to działo się naprawdę czy to tylko wytwór mojej wyobraźni. i mam nadzieję że to się działo.
no i The Streets. perfekcja. po pierwszym numerze, perkusja zaczeła zwalniać , i w pewnym momencie wjechał rytm z Arctic Monkeys "bet you look good on the dancefloor" i panowie zaczeli to śpiewać w swoim jedynym, niepowtarzalnym stylu.część ludzi skojarzyła ten numer i było widać że Mike'owi zrobiło sie przyjemnie. Osoba z która mi towarzyszyła na tym festiwalu tak średnio przepadała za the Streets ale po występie zmieniła zdanie. kiedy miało byc poważnie, było. kiedy wszyscy sie bawili to nie było wyjątków. kiedy Mike mówił że siadamy to 85% ludzi siadało na ziemi . coś niesamowitego że artysta mało kojarzony u nas w kraju został odebrany w taki sposób. w ogólnej opinii wszystkich z którymi rozmawiałem to to był własnie de besciak na całym festiwalu. i moja osobista satysfakcja , choćby z tego powodu :

http://img118.imageshack.us/img118/848/10003865dj.jpg
http://img150.imageshack.us/img150/589/10003878ua.jpg
http://img150.imageshack.us/img150/7182/10003881kn.jpg

to basista i klawiszowiec z the Streets. wpieprzyli mi sie bezczelnie w kolejke jak stalem po imitacje chińszczyzny i za kare fotke musieli sobie pozwolic strzelic. fajna pamiatka.

dobra koncze, bo za duzo tego trochę. i taka refleksja..obudziliśmy sie rano ( ja z Osobą która mi towarzyszyła, nie z chłopakami z the Streets, żeby nie było wink.gif ) w niedzielę i taki smutek troszkę.bo co tu robic wieczorem?
trzeba czekać znowu rok. i przyjemne jest to czekanie.
ps. korzen trąba jesteś.
korzen
QUOTE(mc @ Jul 10 2006, 16:48:23) [snapback]77394[/snapback]

ps. korzen trąba jesteś.


Oj jestem...

Heh, ciesze się, ze dobrze sie bawiłes. Ja miałem dokladnie tak samo po koncercie U2 - rok temu. Tylko, ze wtedy byłem w takim jakby amoku ze nie wiedziałem co sie dzieje. Prawda jest taka, ze zaden mecz nie moze sie rownac do dobego koncertu...w ogole nic nie daje takich emocji jak muzyka (oczywiscie prawdziwa). Załuje, ze nie bylem. Tak w ogole to dla mnie osobiscie najwieksza gwiazda tego festiwalu był zespol Franz Ferdinand, szkoda ze nie byles na nim. pzdr
maciek_ssi
Dzięki mc za relację. smile.gif
Basement Jaxx to podstawa.
tomek828
dzieki za obszerna recenzje

ps: dobrze ze tV2 nie maczal palcow w organizacji... biggrin.gif
muh
w tym roku ma byc RHCP:)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.