Olympiacos(kemot) vs Schalke(bukins) 2:1
Mecz b. wyrownany, widac bylo nerwy obu ekip, zaczelo sie rozowo, pierwsza akcja mojej najwiekszej gwiazdy i pierwszy gol(strzal z dystansu w"okno"), nastepnie mecz ograniczal sie do starannie budowanych atakow srodkiem boiska ale obie obrony nie dawaly sie zaskoczyc az do 40-ktorejs

minuty kiedy to prawym skrzydlem urwal sie Asamoah? i zupelnie niespodziewanym strzalem pieknie zmiescicl pilke po odbicu od slupka. Nadeszla 2 polowa, probowalem kontrolowac gre, ale przeciwnik groznie podchodzil pod bramke(pare razy dramatyczne wslizgi, bloki), az wreszcie osiagnalem przewage do tego stopnia ze moglem wrzucac z lewej flanki, po ktorejs z koleii takiej akcji, zle upilnowany Rivaldo, super celnym strzalem glowa zdobyl gola z ok 11m, do konca meczu zachowawcza obrona wyniku w moim wydaniu...