Sieron94
Aug 18 2012, 11:12
Czesław Michniewicz-"Spełniło się moje jedno z największych marzeń"
Redaktor: Witam i serdecznie gratuluję stanowiska trenera drużyny HSV Hamburg.
Czesław Michniewicz: Witam i bardzo dziękuje za te gratulacje. Spełniło się moje jedno z największych marzeń, aby objąć którąś z drużyn Bundesligi. Nigdy nie ukrywałem, że jest ona najbliższa mojemu sercu.
Redaktor: Czemu akurat Bundesliga?
Czesław Michniewicz: W Niemczech widać jak cały kraj żyje piłką i bez wątpienia jest to sport numer jeden. Szczególnie urzeka mnie tutejsza infrastruktura, kluby grające nawet w V, VI lidze mają duże stadiony zawsze zapełnione do ostatniego miejsca, a także wiele boisk treningowych co w naszym kraju jest nie do pomyślenia.
Redaktor: Obawia się pan, że sekcja piłki ręcznej, która w Hamburgu jest najlepsza na świecie będzie górowała nad sekcją piłkarską która ostatnio nie odnośni znaczących sukcesów.
Czesław Michniewicz: Nie mam w ogóle takich obaw, jak już mówiłem piłka nożna to w Niemczech sport numer jeden. Oczywiście nic w tym nie chce umniejszać piłce ręcznej w Hamburgu która jest na bardzo wysokim poziomie. Jestem pewny, że kibice znajdą czas aby kibicować moim chłopakom, a także drużynie piłki ręcznej. To jest jeden klub więc nie ma żadnej rywalizacji. Sam na pewno przejdę się na niektóre mecze na halę o ile czas na to pozwoli.
Redaktor: Jakie cele postawił pan przed sobą i swoimi podopiecznymi na ten sezon?
Czesław Michniewicz: Przede wszystkim zgarnąć 3 punkty w każdym najbliższym meczu i nie patrzeć się na innych. Nie znam do końca potencjału naszego zespołu jestem po ledwo dwóch treningach, ale widzę u chłopaków duże zaangażowanie wiedzą bowiem, że wszyscy u mnie mają czystą kartę i na pierwszą "11" muszą zasłużyć ciężką pracą.
Redaktor: Drużyna będzie wzmacniana?
Czesław Michniewicz: Dostałem od prezesa zielone światło jeżeli chodzi o dokonywanie potencjalnych transferów, już od tygodnia jestem w kontakcie z dyrektorem sportowym i mniej więcej wiem jakie pozycje wymagają wzmocnienia i zwiększenia rywalizacji.
Redaktor: O jakie pozycje chodzi?
Czesław Michniewicz: Przede wszystkim linia obrony która w poprzednim sezonie szwankowała, i skrzydła które potrafiłyby popędzać nasze akcje ofensywne.
Redaktor: Co chciałby pan powiedzieć gdy sezon się skończy?
Czesław Michniewicz: To, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty, że daliśmy z siebie wszystko, aby nie mieć po sezonie do siebie żadnych prentensji.
Redaktor: Dziękuję za wywiad panie trenerze i życzę samych sukcesów osiąganych z naszą drużyną.
Czesław Michniewicz: Również dziękuję i pozdrawiam fanatyków HSV!
Sieron94
Oct 12 2012, 18:23
Czesław Michniewicz: "Liczę na to, że uda się nam ugrać coś fajnego."
Redaktor: Witam panie trenerze. Za panem półmetek ligowych zmagań w II lidze, jak Pan oceni wyniki swojego zespołu?
Czesław Michniewicz: Witam również. Nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. 7 miejsce w tabeli na półmetku i strata 5 pkt do 4 miejsca premiowanego awansem do I ligi, myślę że nie jest najgorszym wynikiem. Początek zmagań był na prawdę obiecujący w 4 meczach, aż 10 pkt. Mówiłem, mimo wszystko chłopakom, aby twardo stąpali po ziemi bo w mgnieniu oka, następni rywale mogą wylać na nas kubeł zimnej wody i niestety tak się stało. Nie mogę powiedzieć, że w kolejnych kilku meczach gdzie przegraliśmy 3 mecze z rzędu nie walczyliśmy bo nie jest to prawdą. Myślę, że ciążyła na nas coraz większa presja wyniku, bowiem byliśmy wysoko w tabeli. Na szczęście jakoś wybrnęliśmy z tego kryzysu i zdobywaliśmy punkty, ale nie tak regularnie jak na samym początku.
Redaktor: Żałuję Pan jakiegoś meczu lub meczów, w którym poczuł Pan, że można było wyciągnąć więcej.
Czesław Michniewicz: Było takich meczy kilka, nie trudno zauważyć, że zdecydowaną większość meczy przegranych przegrywaliśmy 1 golem po bardzo wyrównanych spotkaniach. Czułem po nich zawsze wielki niedosyt, mimo że punkty były na wyciągnięcie ręki nie udało się zgarnąć ani jednego. Kilka razy niestety zdarzało się przez dłuższy fragment meczu prowadzić by ostatecznie dać sobie strzelić szybko bramki i przegrać.
Redaktor: Teraz przewrotnie spytam, po jakich meczach był Pan wyjątkowo dumny z zespołu?
Czesław Michniewicz: Po każdym zwycięstwie byłem dumny nawet po wywalczonych w ostatnich fragmentach gry remisach. Jednak mecze ze Spartakiem Moskwa i z Bragą były na prawdę świetne w naszym wykonaniu. Było realizowane wszystko to co zakładałem. Bardzo solidna gra w defensywie i skuteczne wyprowadzanie akcji.
Redaktor: Przed sezonem, mówił Pan dużo o grze obronnej zespołu która za czasów Pana poprzedników szwankowała, jak ją oceni Pan za swojej kadencji.
Czesław Michniewicz: Nasza obrona jest 3 obroną w lidze, więc myślę, że nie jest najgorzej. Boli mnie jednak, że sporo bramek dla drużyn przeciwnych padało po naszych błędach w wyprowadzaniu piłki. Bowiem obrona to nie tylko czwórka z tyłu z bramkarzem, ale również mądrze zagęszczony środek pola.
Redaktor: Kogo Pan chciałby wyróżnić ze swojego zespołu po 1 rundzie zmagań.
Czesław Michniewicz: Nie chciałbym oceniać pojedynczo, tworzymy przecież kolektyw razem wygrywamy razem przegrywamy. Nie ma u nas świętych krów.
Redaktor: Jednak popisy strzeleckie Wellitona nie ulegają Pana uwagi.
Czesław Michniewicz: Oczywiście, jest to piłkarz o nietuzinkowych umiejętnościach strzela jak na zawołanie. Potrafi często podnieść zespół z kolan, gdy jest na prawdę ciężko. Pamiętać należy, że wykorzystuje on okazje wypracowane również przez kolegów z linii pomocy.
Redaktor: Transfery powoli się spłacają?
Czesław Michniewicz: Tak, nowo pozyskani w każdym meczu udowadniają, że warto było ich kupić i na nich stawiać. Koybasi, Cahill, Coleman, Vorsah, Whitehead bardzo często występują w pierwszym składzie to znak, że były to na pewno wzmocnienia, a nie uzupełnienia.
Redaktor: Przed HSV kolejna runda, jaki cel sobie stawiacie?
Czesław Michniewicz: Pozostaje przy tym co mówiłem w ostatnim wywiadzie, celem jest zdobycie trzech punktów w kolejnym meczu. Nie chcę składać jakichśkolwiek deklaracji, aby nie budować presji wyniku z którą często sobie nie radziliśmy. Takie nastawienie myślę, że jest najlepsze i nie zamierzam go zmieniać. Jesteśmy beniaminkiem i chcemy się po prostu jak najlepiej spisywać. Dokonaliśmy kolejnych transferów w postaci Williana, Boriello i Traore, co pozwala patrzeć pozytywnie w przyszłość, bowiem są to piłkarze gotowi do gry w pierwszym składzie, a nie na ławkę. Zdrowa rywalizacja to recepta na sukces i liczę na to, że uda się nam ugrać coś fajnego.
Redaktor: Chciałby Pan coś powiedzieć kibicom Hamburgera?
Czesław Michniewicz: Gorąco Was pozdrawiam i dziękuję Wam za wsparcie jakie otrzymujemy dzięki Waszemu żywiołowemu dopingowi. Dziękuje Wam, że jesteście z Nami na dobre i na złe. Tak trzymać!