Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Konferencje prasowe
board.issonline.pl > PES6 Online: Rozgrywka Sieciowa > Ligowe Archiwum > Sezon 11 > Liga > Espanyol
Jason Bourne
W tym dziale będą zamieszczane konferencje prasowe:)
Jason Bourne
Dziś wieczorową porą odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezesa klubu Daniel'a Sánchez Llibre, kapitana Martineza oraz nowego trenera pieci. Oto zapis całej konferencji:


"Biorę odpowiedzialność za wyniki"


Prezes: Witam wszystkich tak licznie zgromadzonych na konferencji prasowej, zwołanej nagle, ponieważ dzisiejszy dzień był bardzo zawirowany i wiele się działo. Zatrudniliśmy piecie, z którym wiążemy wielkie nadzieję, ale nie wymagamy cudów, ponieważ przyszedł do nas za pięć dwunasta i nie ma zbytnio czasu na transfery. Proszę zadawać pytania
Dziennikarz: Witam trenera piecie. Jak to możliwe, że człowiek bez większych sukcesów, nazwiska i mało znany w świecie piłkarskim znalazł się w Espanyolu?
Piecia: To pytanie należy zadać prezesowi, który tak o mnie zabiegał i nie poddał się mimo trudnych negocjacji. Jestem szczęśliwym człowiekiem, który w końcu wychodzi z ścienia i w Espanyolu nic nie mam do stracenia. Mogę jedynie zyskać.
Dziennikarz: Jest Pan fanem Realu Madryt i nie ukrywa Pan swoich upodobań. nagle zostaje Pan trenerem.... drużyny z Barcelony. Jakie to uczucie?
Piecia: Jestem fanem stylu gry, jaki preferuje zespół z Madrytu. Moim idolem jest Jose Mourinho, jego żelaznej taktyki i inteligencji trenerskiej. Był, jest i będzie moim mentorem. Co do pytania, jakie to uczucie pyta Pan? Szczerze, zapytajcie mnie następnym razem. Ten dzień był najbardziej zwariowanym w moim życiu. W jednej chwili zostałem coachem Espanyolu i udało mi się przeprowadzić transfer i to jaki!
Dziennikarz: No właśnie, przyszedł Kwadwo Asamoah mówi się o X. Prieto i Schurrle. Jak Pan się do tego odniesie?
Piecia: Proszę nie pytać mnie o piłkarzy, którzy nie są oficjalnie w Espanyolu. Dla dobra negocjacji nie mogę zdradzić z kim prowadzimy rozmowy. Pewnie wyprzedziłem tym samym Pana następne pytanie (śmiech)
Dziennikarz: Widzę, że nie wyciągnę od Pana więcej informacji na temat transferów. To może w drugą stronę zapytam. Czy podziękuję Pan za współpracę jakimś zawodnikom? Możemy spodziewać się sprzedaży bądź zerwania umów, czy jednak nie?
Piecia: Z nikim nie zerwiemy umowy, szanuję na tyle piłkarzy, że nie posunę się do tak drastycznych metod. Mamy krótką ławkę, obecnie wynosi ona 21 grajków, z których 6 to pomocnicy. Musimy nad tą formacją popracować
Dziennikarz: Rozumiem, że w każdej formacji nastąpią zmiany...
Piecia: Oczywiście. Sezon jest długi, mamy na tyle stabilny budżet, że możemy sobie pozwolić na kupno kilku graczy. Poszukujemy uniwersalnych zawodników, którzy potrafią na kilku pozycjach grać w razie kontuzji. W tej chwili, mamy marne szanse na dobry wynik. Jednak nie ma co szarżować na rynku transferowym. Kupno "last minute" nie zawsze się opłaca. Trzeba zachować fundusze na wzmocnienia w zimę.
Dziennikarz: Faktycznie, ławka Espanyolu jest krótka. Co jesteście w stanie wywalczyć w tym sezonie?





Piecia: Nie należy bujać w obłokach i stawiać nas na faworytów. Myślę,że środek tabeli byłby niezły patrząc na czas jaki mamy do przygotowania przed sezonem. Szkoda, że jest tylko kilkanaście dni do rozpoczęcia. Rozegramy kilka sparingów i nie przejdziemy pełnego okresu przygotowawczego. W zimę to nastąpi, a więc nie przewiduje cudów.
Dziennikarz: Poprzedni trener Espanyolu- Mauricio Pochettino, preferował defensywne ustawienie. Pan powiedział, że wzoruje się na Jose Mourinho. A wiemy, że Inter nie grał ofensywnie. Real owszem gra, jednak traci sporo bramek. Co będzie kluczem do sukcesu?
Piecia: Bardzo dobre pytanie. Brawa dla Pana redaktora (śmiech na sali). Nie chcę uchodzić za kopie Mourinho. Chcę być jedyny w swoim rodzaju, jednak będę podpatrywał nadal pracę Jose i wyciągał wnioski. Kluczem może okazać się solidna linia pomocy, która będzie przecinała podania przeciwników. Wierzę, że uda mi się stworzyć kolektyw i kibicem będą z nami w czasie wzlotów i upadków, które są nieuniknione
Dziennikarz: Śmiem rozumieć, że Espanyol będzie grał ofensywnie...
Piecia: Będzie prezentował taki futbol jak kluby z Primera Division.
Dziennikarz: Nie jest Pan Hiszpanem, a Polakiem. Nie przypominam sobie trenera z polski, który w ostatnich latach zrobił wielką karierę za granicą.
Piecia: Był nim Jacek Gmoch, który prowadził w latach 80 Panathinaikos Ateny. Nie wierzcie stereotypom. To, że żaden Polak w ostatnich latach nie zaistniał na arenie międzynarodowej, nie oznacza, że tak dalej będzie się działo. Chcę to zmienić i wierzę, że mi się uda.
Dziennikarz: Znany jest Pan z odważnych, dosyć kontrowersyjnych wypowiedzi niczym Jose..
Piecia: Prosiłem, aby nie porównywać mnie do trenera Mourinho. Fakt, mówię co myślę, czasem to rani innych, jednak jestem wyrozumiały i sprawiedliwy. Nigdy nie skrytykuje swojego piłkarza bez powodu, drzwi do mojego gabinetu zawsze są otwarte. Preferuje bliskie relacje między piłkarzami a trenerem, a nie odcinanie się zupełnie od piłkarzy. Biorę pełną odpowiedzialność za wyniki i to do mnie miejcie pretensje, a nie do moich podopiecznych
Dzienniakrz: Jaki jest piecia prywatnie?
Piecia: Zapytajcie o to mojej narzeczonej...
Dziennikarz: Kiedy nastąpi prezentacja Kwadwo Asamoah?
Piecia: Na pewno nie dziś, bardzo przepraszamy za całe zajście, jednak Kwadwo miał problemy z wylotem we Włoszech i przyleci dopiero jutro.
Dziennikarz: Dochodzą do nas informacje, że klub zakontraktował drugiego zawodnika.
Piecia: Teraz o tym możemy otwarcie wszem i wobec zakomunikować. Kupiliśmy napastnika WBA, a mianowicie Petera Odemwinge, ceny jednak nie podamy.

Dziennikarz: Dwóch wielkich zawodników w kilka godzin, nie za szybko podejmujecie decyzje?
Piecia: Co do Ode, zaprzyjaźnione WBA było skłonne oddać go za stosunkowo niewielką cenę. Wierzę, że spłaci się jak najszybciej i będzie zdobywał gole dla Espanyolu. Potrzebowaliśmy takiego napastnika! Zapraszamy jutro na prezentacje Pertera i Kwadwo.
Dziennikarz: Dziękujemy Panu trenerowi za konferencję i życzymy sukcesów w lidze.
Piecia: Dziękuję, do zobaczenia
Dzienniakarz:
Jason Bourne


KONFERENCJA PRASOWA PO 1 RUNDZIE


"Zabrakło szczęścia, zgrania i bramkarza"


Prezes: Witamy na konferencji prasowej z udziałem Trenera Espanyolu- Pieci oraz kapitana zespołu Vidaca Vili. Prosimy o pytania;
Dziennikarz: Witam. Espanyol aktualnie zajmuje 16 miejsce, może być jeszcze gorzej, bo Hyog ma 2 mecze zaległe. Co się stało?
PIECIA: Zespół kupił 10 nowych zawodników, nie było czasu na zgranie, transfery były na szybkiego robione, mieliśmy tylko 2 tyg. współnych treningów i od razu start ligii. Słabo rozpoczęliśmy, lepiej zakończyliśmy. Należy mieć nadzieję, że wiosną mój zepół wybudzi się z zimowego snu.
Dziennikarz: Wielu zawodników zawiodło. A nawet należy zapytać kto nie zawiódł...
PIECIA: Nie zgodzę się z tym. Jak wcześniej już wspomonałem, to trener bierze pełną odpowiedzialność za wyniku zespołu. Nie oskarżajcie moich podopiecznych, a jedynym winowajcą jestem ja. Piłkarze graja tak, jak ich trener ustawi i jakie maja umiejętności. Skill jest, a nie potrafiłem rozpracować swojego zespołu, przez brak czasu.
Dziennikarz: Straciliście, aż 62 bramki- obrona to nie jest wasz najsilniejszy atut.
PIECIA: Niestety z tym muszę się zgodzić. Musimy kupić bramkarza. To podstawa. Bez dobrego goalkeepera nie mamy co marzyć o dobrym wyniku. W wielu spotkaniach nasi ostatni stoperzy zawodzili, dlatego priorytetem w tym okienku będzie nowy bramkarz.
Dziennikarz: Trzy zwycięstwa, trzy remisy, jedenaście porażek. To beznadziejny bilans. Czy Espanyol jest tak słaby?
PIECIA: Oczywiście, że nie. Personalnie nie wyglądamy źle. Brakuje nam kilku piłkarzy, żeby stworzyć pełny zespół. Wraz z prezesem zastanawiamy się nad zakupem nowych piłkarzy, jednak to muszą być przemyślane transfery, a nie takie na last minute.
Dziennikarz: Możemy poznać nazwiska tych graczy w kręgu waszego zainteresowania?
PIECIA: Niestety nie. Dla dobra negocjacji, nie.
Dziennikarz: Dużo mówi się o wyprzedaży w Pana zespole. Kilku zawodników jest wystawionych na listę transferową. Dlaczego chcecie się ich pozbyc?
PIECIA: Powód jest prosty- Ci płkarze nie mogą liczyć na miejsce w 1 składzie i niestety większość z nich nie pasuje do mojej koncepcji gry. Marquez osobiście mnie poprosił, ponieważ pragnie szukać nowych wyzwań.
Dziennikarz: Jeśli chodzi o ligę, to gra Espanyolu nie wyglądała źle. Często o porażce przesądzały detale...
PIECIA: Dokładnie, szczególnie w 2 częsci pierwszej rundy. Początek był fatalny, tracilśmy po 5, 6 a nawet 9 bramek. Choć ten mecz przegrany 1-9 po pierwszej połowie nie wyglądał źle jeśli chodzi o grę- mieliśmy niewielką przewagę, jednak Milerinho był diabelsko skuteczy i 4 bramki mieliśmy w plecy.
Dziennikarz: Po kilku spotkaniach zmieniłeś taktykę...
PIECIA: Byłem zmuszpny to zrobić, ponieważ mentalnie zespół był w rozsycpce. Najbardziej bolały stracone bramki zaraz na początku, czy w pierwszym kwadransie. Po kilku roszadach, zaczęlismy grać jak róny z równym i jak już wspomniałem, często rywale wygrywali tylko dzięki skuteczności. Jednak były to świetne mecze i wielkie brawa dla oponentów.

Dziennikarz: Szanse na dobre miesce stracone. Rywale uciekli...
PIECIA: Życie jest brutalne, raz się wygrywa raz przegrywa. Szkoda, że już nie liczymy się w ldize, ale został puchar i wierze, że tam coś osiagniemy.
Dziennikarz: Didac siedzisz spokojnie obok coacha i nic nie mówisz. Jakie towarzyszą Ci uczucia po zakończonej rundzie?
D.Vila: (śmiech) Nie odzywałem się, ponieważ osobiście, nie dotyczyły mnie pytania. Co do Pana kwesti- czuliśmy z chłopakami niesdosyt, ból i zawód, jednak ufamy nadal w zdolności trenerskie Pieci, dlatego stoimy za nim murem. Będziemy walczyć o jak najlepsze miejce i to mogę obiecać.
Dziennkarz: Musiałbyć to niemały szok, kiedy przegrywaliście mecz za meczem,a szczególnie należy miećpretensje do obrony, która popełniałą katastrofalne błędy.
D. Vila: Pretensje nalezy mieć do każdego z nas, a nie do pojedynczych jednostek. Fakt, w obronie zawodzilismy, ale to brało sięz różnych faktorów. Z błędów całej ekpiy. Nie zarzucajmy poszczególnym graczom błedów, a wszystkim. Bo cały zespółodpowiada za porażkę.
Dziennikarz: Jak zareagowali koledzy z szatni, kiedy dowiedzieli się o wyprzedażach?
D.Vidac: W każdym zespole nadchodzi chwila, w któej pracodawca dziękuje swojemu pracownikowi. Nikt z nas nie jest takim obrotem sprawy zaskoczony.
Dziennikarz: Głośno było i nadal jest o sprzedaży Odemwingie- waszego najlepszego strzelca...

PIECIA: Każdy piłkarz z mojego zespołu może odejść, ale tylko wtedy kiedy do klubu wpłynie intratna oferta za gracza. A więc jesli taka przyjdzie za Ode to zastanowimy się. W tej chwili żadnej nie było, a więc nie ma tematu.
Dziennikarz: Didac, sezon jest stracony, nie myślałeś o przeprowadzce w inne miejsce?

D. Villa: Nie zgodzę się, że jest stracony, póki piłka w grze to wszystko jest możliwe. Gramy w pucharze, a więc mozemy jeszcze odnieść sukces.
PIECIA: Dokładnie, mamy puchar, w lidze gramy już bez stresu, a więc mozemy grać na luzie, czego brakowało nam.
Dziennikarz: Apropo stresu- często to on was gubił...
PIECIA: Masz stu procentował rację. Mentalnie spinaliśmy się przed meczami i tylko w kilku meczach spokojnie zagraliśmy. Może w 3-4. Reszta to nogi jak z waty piłkarzy i niestety pogoń za wynikiem, któy często niestety był już przesądzony.
Dziennikarz: Puchar Ligii jest waszym celem. Ilku zawodników sprowadzicie do Barcelony, żeby pomogli wam go spełnić.
PIECIA: Maksimum 4-5.
Dziennikarz: Piecia, Didac, prosimyo krótkie podsumowanie rundy...
D. Vila: Runda słaba, jednak słaba w kwestii wyników. Gra była dobra, wierzę żę będzie jeszcze lepsza i zakończymy sezon w środku stawki. Do tego dołozymy dobre rezultaty w pucarze.
PIECIA: Pomimo porażek, w wilększości to my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i oddawaliśmy porównywalną liczbę strzałów. Jednak oponenci byli skuteczniejsi, ale i często lepsi. Słaba runda, wierzę że wiosna będzie nasza i w lidze i w pucharze. Dzięki nowym zawodnikom i normalnemu przygotowaniu się do rozgrywek, wkręcimy się w rytm i będziemy grali na miaręnaszych możliwości. A one są o wiele większe niż nassza pozycja.
Dzienniakarz: Dziękujemy za konferencję trenerowi i kapitanowi Espanoylu- Didacu Vili.
PIECIA:, D. Vila: Dziękujemy
Jason Bourne
KONFERENCJA PRASOWA PO SEZONOWA

\

"Czujemy niedosyt po sezonie"

Prezes: Witamy na konferencji prasowej, której tematem przewodnim będzie podsumowanie zakończonego sezonu. Bardzo proszę o pytania do Piecii. Przepraszamy za nieobecność jakiegokolwiek z piłkarzy naszych, jednak w tej chwili maja zasłużone wakacje.

Dziennikarz: Dzień Dobry trenerze. Jak na gorąco ocenia Pan zakończony już sezon?
Piecia: Witam serdecznie. Jestem zadowolony z postawy moich podopiecznych. Pokazaliśmy dobry futbol , mieliśmy naprawdę kilka niezłych spotkań w których byłem spokojny o wynik. Patrząc na pryzmat wyników- 1 częśc sezonu jest tragiczna, druga zaś daje nadzieję na lepsze jutro.
Dziennikarz: W kilku spotkaniach zabrakło niewiele żeby zdobyć punkty. Zadecydował wtedy czynnik- szczęścia. Podobno szczęście zawsze sprzyja lepszemu...
Piecia: Faktycznie, coś w tym jest. Najbardziej czuję niedosyt ze spotkania z Czubinho, z którym to prowadzilismy 2-0, jednak doświadczenie wzięło górą i tylko zremisowaliśmy.
Z gapą było podobnie- WBA nie mogło skorzystać ze swoich filarów, my również byliśmy osłabieni, ale nie potrafiliśmy wykorzystać przewagi jaką niewątpliwie był własny teren. Było jeszcze kilak takich spotkań jak z Radkiem93 czy remis z Similio. Jednak przeciwnicy również mieli swoje szanse, więc nie ma co narzekać.
Dziennikarz: Jaki są nastroje w zespole? Na pewno żal tej pierwszej rundy, ponieważ gdybyście notowali wyniki takie jak w drugiej, moglibyście walczyć nawet o awans.
Piecia: Mówi się trudno. Nie znałem kompletnie stylu gry, jaki prezentują poszczególne zespoły. graliśmy sparingi jednak to nie to samo co mecz o stawkę. Nie ma co gdybać. Musimy wiele rzeczy poprawić w naszej grze i popracować nad obroną, ponieważ mieliśmy spore problemy w tej formacji.
Dziennikarz: 104 stracone gole- to w tej chwili 3 najsłabsza obrona II ligii...
Piecia: Nie zapomnijmy spojrzeć ile stracilismy w tej rundzie goli, bo w pierwszej aż 62 gole, teraz 42, więc jest postęp. Jednak niewątpliwie to nasza pięta achillesowa.
Dziennikarz: Konko i Salihamidzić przyszli po to, aby załatać dziury w obronie, jak się spisali?
Piecia: Uważam, że bardzo dobrze. Poprawilismy się w tym aspekcie, jednak preferuję ofensywny styl, dlatego też tracimy tyle goli. Należy cały czas udoskonalać się, dlatego sprowadzimy na pewno kogoś na obronę.
Dziennikarz: Sytuacja mogłaby wyglądać o wiele gorzej gdyby nie robinsonady Diego Alvesa...
Piecia: Oczywiście! Gdyby nie Diego, za pewne stracilibyśmy ok 120 goli, jednak nasz goalkeeper znakomicie wkomponował się w zespół i był jednym z największych, jak nie największym wzmocnieniem w zimę. Uratował nas kilku krotnie od porażek, dlatego jesteśmy mu bardzo wdzięczni i ten zawodnik jest dla nas bezcenny. Takich zawodników potrzebujemy!
Dziennikarz: Druga runda należy do Espanyolu. W tej chwili gdybyśmy liczyli tylko wyniki z tej części sezonu- Espanyol byłby na 2 miejscu. Oczywiście zespoły za Wami, miałyby zaległe mecze...
Piecia: Dokładnie. To pokazuje, że mieliśmy świetne pół sezonu i bylibyśmy w czołówce. Wielka szkoda i niedosyt odczuwamy względem rundy jesiennej. Transfery "za 5 dwunasta" był niestety nieprzemyślane.
Dziennikarz: Apropo wzmocnień, kto pana najbardziej zawiódł?
Piecia: Nikt mi szczególnie nie zaszedł za skórę, lecz muszę przyznać, że od Manuela Friedrich'a oczekiwałem więcej. To zawodnik ze świetną przeszłością, jednak jego styl gry nie imponował mi, dlatego nie wkupił się w moje łaski. Gentner miał początek świetny, później obniżył loty. Nie mógł odnaleźć się na nowej pozycji. Może to przyczyna słabszej formy.
Dziennikarz: Zadowolony jest Pan z Dioufa, Rodallegi,Santa Cruza? Oni chyba nie zawiedli pańskich oczekiwań....
Piecia: Tych zawodników, których Pan wymienił, mogę uznać za bardzo trafione ruchy nasze na rynku. Roque świetnie wyglądał an tle kolegów z drużyny, siał postrach w szeregach przeciwnika, Diouf w trudnych momentach brał ciężar gry na siebie, a Rodallega na początku zawodził, później jednak pokazał to co naprawdę potrafi. Jestem zadowolony z niemal każdego, w drugiej części pokazali moi podopieczni, że nie są chłopcami do bicia, a mężczyznami z jajami. Nie wliczam tu meczu z Milerem, bo to całkiem inna historia.
Dziennikarz: Klub podjął pierwsze kroki na rynku transferowym. Wystawionych zostało wielu zawodników, aprobuje pan takie działanie?
Piecia: Jesteśmy zmuszenie sprzedać kilku graczy. Po rundzie jesiennej zajmowaliśmy 17 lokatę i wiadomo było, że mało kto kupi kogoś od nas. Teraz mamy świetną rundę zawodnicy pokazali się z jak najlepszej strony, dlatego nie będę im stał na przeszkodzie, jeśli zechcą zmienić barwy klubowe jak Manuel Friedrich.
Dziennikarz: Śmiem rozumieć, że Espanyol nie będzie próżnował w czasie okienka letniego?
Piecia: Nie będzie szaleństw, głupich wydawanych pieniędzy, ale mamy pełna kadrę, dlatego żeby kogoś kupić musimy sprzedać zawodnika. Rozwiążemy również umowy z kilkoma graczami, którzy nie mają szans na grę w pierwszej jedenastce. Spotkałem się z tymi graczami, podziękowałem im za to, że byli częścią tego projektu, jednak dla nich miejsca nie widzę.
Dziennikarz: O kim mowa....
Piecia: Myślę, że to żadna tajemnica- chodzi o Pandianiego, Lopeza i Alvaro. Ta trójka na pewno nie będzie reprezentowała barw Espanyolu.
Dziennikarz: Pandiani to ikona klubu, wielki piłkarz ze znakomitą przeszłością. Strzelał bramki Realowi Madryt, Barcelonie czy Valencii...



Piecia: Strzelał.... Nie ujmuję jego wielkości, cenię go za to że tak bliski jest mu Espanyol, że wiele osiągnął, jednak to grajek, który w tym roku kończy 36 lat, a jego umiejętności i forma już nigdy nie powrócą. Nie można nadrobić w tym wieku aż tyle, żeby równać się z młodzikami. Jego czas minął, niedługo skończy karierę i jeśli będzie tylko chciał, chętnie widzę go w sztabie szkoleniowym Espanyolu.
Dziennikarz: Jakie formację chce Espanyol wzmocnić przed nowym sezonem?
Piecia: Bramkarza mamy świetnego, na pewno środek obrony i jak się uda boki. Środek pola również jest do wzmocnienia no i atak, jednak to wszystko uwarunkowane jest tym, kto odejdzie z drużyny.
Dziennikarz: Na liście jest najlepszy strzelec drużyny Odemwingie...
Piecia: Zgadza się. Jeśli przyjdzie dobra oferta za niego, to odejdzie. Nie możemy nikogo na siłę zatrzymywać. Jak wcześniej wspomniałem- będą dobre oferty to sprzedamy każdego. Należy ciągle się rozwijać, nie mając Ode, nie wpadniemy w kryzys. Każdego da się zastąpić. Skoro zawodnik chcę spróbować sił w innej drużynie, należy mu dać taką możliwość.
Dziennikarz: Wielkie ryzyko z tym się wiążę...
Piecia: Zgadzam się z tym. Jednak z niewolnika nie ma pracownika, wszystko zależy od propozycji jakie dostaniemy.
Dziennikarz: Bardzie ciekawie zapowiada się na rynku transferowym. Kluby mają ograniczone budżety i transferów wielkich raczej nie ma co się spodziewać. Ile Espanyol przeznaczy na "zakupy"?
Piecia: Przeznaczymy tyle, ile będzie potrzeba. Wszystko uwarunkowane jest tym, kogo i za ile sprzedamy. Jednak nie planuje więcej niż 5 transferów.



Dziennikarz: Sezon jeszcze trwa, kilak spotkań jest do rozegrania. Miler wygrał ligę. Kto awansuję prócz niego?
Piecia: Sądzę, że prócz Mainz do I ligii awansują- Tuluza, Sarragosa, Bordeaux i PSV. Choć to Rangersi mają większe szanse, jednak PSV gra ładniejszą piłkę i to oni zasłużyli na to.
Dziennikarz: Dziękujmy bardzo i życzymy owocnych zakupów i przygotowań do nowego sezonu.
Piecia: Dziękuję.

Konferencja z coachem Espanyolu - Piecią 1990.
Jason Bourne
"Kluczem do sukcesu jest zgranie"

Konferencja prasowa z trenerem Espanyolu Piecią:

Prezes Espanyolu- Daniel Sánchez Llibre zaprasza na pierwszą konferencję z coachem Espanyolu.

Dziennikarz: Witamy Trenera. Jakie odczucia po pierwszych 10 spotkaniach?
Piecia: Witam. Zadowolenie z ostatnich 6 spotkań. Oby moi piłkarze wytrzymali trudy sezonu. Właśnie nad tym pracowaliśmy przed sezonem.
Dziennikarz: Słabe 4 pierwsze spotkania sprawiły, że w klubie pewnie zawrzało. W prasie pisano o wściekłości Prezesa, po 3 remisach i porażce drużyny ...
Piecia: To są tylko plotki. Nie wierzcie nim! Brukowce karmią ludzi tymi bzdetami, a najgorsze że kibice w nie często wierzą. TO JEST TOTALNE KŁAMSTWO! Nic takiego nie miało miejsca. Prezes zaprosił mnie na kolację po złym starcie i otrzymałem od niego pełne zaufanie. Zapewnił mnie o poparciu zarządu i wyjaśniliśmy sobie wszystko. Żadnej kłótni nie było, to wymysł mediów. W Anglii ludzie czytają pisma o celebrytach, brukowce, jednak niezbyt ich to obchodzi, po przejrzeniu wyrzucają do kosza i żyją swoimi problemami, a nie wyssanymi z palca informacjami. Dlatego moi piłkarze mają zakaz występowania w wywiadach podczas sezonu. To źle służy wszystkim.
Dziennikarz: Bardzo odważna decyzja, Pan również ukrywa własną prywatność.
Piecia: Bo dla mnie moja rodzina jest najważniejsza i nikt nie ma prawa wchodzić mi do domu bez mojej zgody. Jeśli wyciągniemy palca, pochłoną nam z czasem całą rękę. A kiedy będziemy chcieli zakończyć współpracę- zniszczą nas. Takie jest życie. To miało miejsce w przypadku gwiazd show biznesu - Michała Wiśniewskiego czy Michaela Jacksona. "Show must go one".
Dziennikarz: Jest Pan fanem Michael Jacksona. Skąd ta fascynacja, kiedy się zaczęła?
Piecia: Wszystko zaczęło się w czasach, kiedy skończyłem podstawówkę. I pozostało do dziś.
Dziennikarz: Wracając do piłki. Wspomniał trener w przedsezonowej konferencji, że będzie Pan stawiał na tych, którzy do tej pory grywali tzw. "ogony". I tak się stało. Coraz ważniejsze role w zespole pełniom- Słowak Weiss, młody wychowanek Barclony- Deulofu oraz Sergio Garcia. Szczególnie ten ostatni dostaje dużo szans na pokazanie.
Piecia: Obiecałem to wszystkim moim piłkarzom, którzy w poprzednich rozgrywkach pełnili funkcję zmienników. Zapewniłem ich o tym, że dostaną więcej szans, a oni mi zaufali. A to bardzo ważne. Bez zaufania, nie można zbudować solidnej ekipy. Mam nadzieję, że nie zawiodę swoich podopiecznych, a oni mnie. Co do Sergio, cieszy mnie jego przełamanie. W końcu zaczął strzelać. A wszystko to dzięki treningowi, który wraz ze sztabem mu zaleciliśmy. Efekty przyszły same, jestem szczęśliwy i dobrym ruchem było zostawienie go w drużynie.
Dziennikarz: Sergio uczynił niesamowite postępy, jednak kilku zawodników wygląda albo na przemęczonych przygotowaniami, albo problem tkwi gdzieś indziej. Mam tu na myśli Keitę, Santa Cruza, Perreire i Odemwinge.
Piecia: Wszyscy wyżej wymienieni i pozostali gracze ciężko pracują na treningach. Efekty niektórych przyjdą nieco później najważniejsze, że maja godnych zastępców. Ode musi się wstrzelić w końcu i wierzę, że nastąpi to w tych najbliższych 5 kolejkach. Co do Keity, to musi poprawić grę w destrukcji, ponieważ naraża zespół na kontry rywali i spokojne rozgrywanie akcji w środku pola. Co do Perreiry i Santa Cruza to mam nadzieję, na lepszą ich grę w rundzie rewanżowej. Gramy często 1 napastnikiem nominalnym, a że w formie jest Guerrero to, Ebanks-Blake i Santa dostają mniej szans. Jednak nigdy mnie nie zawiedli i ciągle im ufam.



Dziennikarz:
Co do formy Guerrero- Peruwiańczyk wygrywa rywalizację z Ebanksem i Roque. Wyrasta na gwiazdę zespołu.
Piecia: Nie mamy jednej wielkiej gwiazdy w drużynie. Naszą największą zaletą jest gra zespołowa i zbudowany kolektyw. Pracuję nad utrzymaniem formy i nad jeszcze skuteczniejszą grą. Musimy cały czas być skoncentrowanym na kolejnym rywalu. Jeśli chodzi o Guerrero- to jestem nim zachwycony. Potrzebowaliśmy napastnika, który będzie strzelał gole na zawołanie i niedrogiego. I znaleźliśmy!
Dziennikarz: Czub tabeli powoli się formuje. Będzie tam miejsce dla Espanyolu?
Piecia: Trudno mi powiedzieć. Czas pokaże. Zostało nam 9 spotkań do końca 1 rundy i to z bardzo dobrymi drużynami. Wszyscy chcielibyśmy świętować awans do I ligii, jednak do tego długa i wyboista droga.
Dziennikarz: Na Wasze spotkania przychodzi coraz więcej osób. To zasługa dobrych wyników i Waszej działalności na rynku transferowym.



Piecia: To jest coś pięknego, kiedy grając przy pełnym stadionie, słyszymy tłum ludzi, czujemy ich wsparcie i to nas motywuje do lepszej gry.
Dziennikarz: Czy ma Pan już jakiś faworytów do awansu?
Piecia: Ciężko tu wymieniać konkretne osoby, ponieważ 9 drużynami jeszcze nie graliśmy. Nie wiem jaką piłkę grają Szopa czy Tomek 93. Mam nadzieję, że awansują te drużyny, które na to zasługują. Nie tylko wynikami, ale przede wszystkim ładną piłką i grą fair. Patrząc na tabelę i preferowany styl gry, moi kandydaci to : Witu, kksm, zaś Tomka93 pamiętam z gry w l.m i pokazał fajną piłkę, więc stawiam go jako faworyta. No i Goofy- ma jeszcze szansę na dobry wynik, patrząc na jego styl i ostatni wynik z Justem. Przecież w końcu musi się przełamać! Zaś Just to fenomen i dla mnie przed sezonem był murowanym kandydatem. Jeśli nie podniesie się do końca rundy i jego strata się powiększy do czołówki, to raczej trudno mu będzie awansować. O Szopie nic nie powiem, bo nie znam jego stylu, ale po wynikach sądzę, że będzie walczył o przepustkę do I rundy. Jest jeszcze Wolrid, ale on gra w kratkę.
Dziennikarz: Ostatnio głośno jest w II jak i I lidze o tym, że zabawa zeszła na drugą pozycję, a pogoń za wynikiem stałq się ważniejsza. Gra tzw. "po trupach do celu", na pograniczu zasad.
Piecia: Niestety. Dla wielu wygranie za wszelką cenę stało się ważniejsze od gry. Nikt nie lubi przegrywać, ale niektórzy swoją grą uprzykrzają nam tę satysfakcję z samej gry. Moi gracze starają się grać fair i chyba to widać, jednak jeśli oponent grając z nami stosuje pewien schemat, wtedy my nie pozostajemy dłużni. Ale ważne, że są jeszcze gracze z którymi gra jest przyjemnością, a wynik to drugorzędna sprawa. It's all for fun, szkoda ze ludzie o tym zapominają.
Dziennikarz: Dziękuję za wywiad i życzę powodzenia.
Piecia: Również dziękuję.

Był to zapis z konferencji prasowej, w której uczestniczył coach Espanyolu- Piecia.
Jason Bourne
Ostania prosta w II lidze- Pora na małe podsumowanie

"Będziemy walczyć do końca!"

Drugi sezon w II lidze dobiega końca. Pozostał jeszcze tylko tydzień plus zaległe spotkania. Kibice Pericos mogą być dumni ze swoich idoli- zajmują oni 5 miejsce i liczą się w walce o awans- Oto zapis konferencji prasowej z trenerem Espanyolu.



Dziennikarz: Witamy trenerze. Espanyol zajmuję na chwilę obecną 5 miejsce i ma realne szansę na awans. Jakie nastroje przed ostatnią prostą?
piecia1990: Nie ma powodów, żeby już teraz chodzić z głową wysoko w chmurach. Mamy do rozegrania 6 spotkań z bardzo trudnymi rywalami. Te mecze będą najtrudniejsze i jeśli zdobędziemy 15 pkt to awansujemy. Jednak nie będzie to łatwe zadanie. Raz, że rywale są mocni, dwa odpadnie nam 3 graczy, którzy stanowili w ostatnich meczach o sile naszego zespołu.
Dziennikarz: Zabraknie pauzującego za kartki Juan i dwóch kontuzjowanych napastników- Borriello i Dioufa. To spore osłabienie.
piecia1990: Brak tej trójki powoduje, że musimy nieco zmodyfikować taktykę na kolejne spotkania. Diouf to filar formacji odpowiedzialnej za zdobywanie bramek, Juan to obrońca kompletny, który raz po raz zatrzymywał rywali przed bramką, Borriello to snajper, ostatnimi czasy strzelający w końcu gole. Boli ich brak, a jeszcze gorsze jest to w jakich okolicznościach ich straciliśmy.
Dziennikarz: Juan dostał czerwoną kartkę za faul za polem karnym, jednak sędzia odgwizdał karnego. Pozostała dwójka została dosłownie wycięta przez ostre zagrania piłkarzy Bragi.
piecia1990: Nie chcę już się do tych kwestii odnosić. Musimy teraz płacić za nieprzemyślane i głupie faule Portugalczyków. Jednak wierzę, że poradzimy sobie.



Dziennikarz: Pole manewru jest dosyć duże. Jednak trudno będzie zastąpić tej klasy zawodników. Czy przygotowania do ostatniej fazy rozgrywek różnią się od tych wcześniejszych?
piecia1990: Na braki kadrowe nie mogę narzekać. Mamy wielu klasowych graczy, którzy potrafią wejść na boisko i grać na wysokim poziomie. Na razie nie myślimy o awansie, a o tym żeby zagrać kolejne mecze na swoim poziomie.
Dziennikarz: Prawdopodobnie w najgorszym wypadku po rozegraniu 33 spotkań przez wszystkie drużyny, wyprzedzi Was Hannover i spadniecie na 6 miejsce. Stwierdziłeś, że na razie o tym nie myślicie, ale w głowach zawodników jednak jest ta presja wyników. Przed Wami trudne mecze, musicie wspiąć się na wyżyny umiejętności piłkarskich.
piecia1990: My nic nie musimy, a możemy.Wszystko wyjaśni się w najbliższych kolejkach. Powtarzam swoim podopiecznym, żeby nie zaprzątali sobie tym głowy. Należy skupić się na następnym rywalu. Jeśli uda się awansować to będzie to nagroda dla naszych wspaniałych fanów. Jeśli nie, nie będziemy robić tragedii. I tak jesteśmy i będziemy wyżej niż sezon temu.
Dziennikarz: Co Pan powie o samej lidze, o poziomie i o drużynach w czołówce, szczególnie o liderze. Czy poziom jest wyższy niż sezon temu?
piecia1990: Poziom jest niższy, a wskazuje na to choćby to, że liderem jest zespół, który w tamtym sezonie był w dolnej części tabeli. Co do drużyn w czołówce to tak jak myślałem, że będzie tam Witu, kksm, Szopa i Wolrid. Jestem zaskoczony pozycją Just'a oraz Goofiego, no ale o grze i sytuacji w tabeli Rosjan można rozmawiać godzinami. Wielkie rozczarowanie to postawa Tomka93, którego typowałem do kandydata do awansu.
Dziennikarz: Liderem jest Parma i to ona prawdopodobnie zdobędzie Mistrza....
piecia1990: Trener Parmy zupełnie nie zmienił sposobu gry Włochów. Nadal aktualny jest stereotyp, że od gry ważniejsze są wyniki i każdy punkt należy zdobyć za wszelką cenę, każdymi środkami. Wszyscy krytykują styl Parmy, ale Przemosek grając tak musiał się tego spodziewać i liczyć się z ostrymi słowami pod swoim adresem. Nie jestem zwolennikiem takiej gry, no ale włoska piłka jest taka, Przemosek nie odmienił jej, no i mamy taką ligę jakiego mistrza. Zbyt długo nie będziemy pamiętać o tym sukcesie włoskiego zespołu.
Dziennikarz: Dziękuję bardzo i życzymy powodzenia.
piecia1990: Dziękuję również.
Jason Bourne

Konferencja prasowa po ostatnim spotkaniu

"Kręgosłup drużyny pozostanie"



Witamy na konferencji prasowej z trenerem Espanyolu- Piecią.

Dziennikarz: Koniec sezonu jakie nastroje w szatni Espanyolu?
Piecia:Nastroje są znakomite, choć zawsze mogło być lepiej. Zajęliśmy 5 miejsce, które niestety nie premiuje nas do I ligii. Jednak patrząc w przeszłość, wynik ten nie jest najgorszy. Walczyliśmy do końca, niestety zabrakło czegoś.
Dziennikarz: Wiele ekip nie otrzymuje licencji lub rezygnują. A więc jest szansa i duże prawdopodobieństwo na to, że ta nieszczęsna lokata da Wam awans!
Piecia: Nie ma sensu skupiać się teraz na tym aspekcie. Czas pokaże, ale nie jest czymś miłym, jeśli korzysta się na nieszczęściu drugiego. W chwili obecnej gramy w II lidze i tego się trzymajmy. Jeśli stanie się tak jak wspomniałeś, będziemy myśleć dopiero o I lidze.
Dziennikarz: W ostatnim spotkaniu Espanyol wymęczył zwycięstwo z trudnym Spartakiem 4-3. Gra nie była chyba ukoronowaniem całego sezonu.
Piecia: Nasz styl pozostawiał wiele do życzenia, nie jestem zadowolony z gry swojego zespołu. Co prawda mieliśmy zawężone pole manewru, okrojony skład, jednak nie jest to wytłumaczenie żadne na naszą niedole. Mam nadzieję, że kibice zapamiętają ten sezon z meczów z Justem, Wąskim, rewanżowego z Witu czy Szopą, w którym gralismy przez cały mecz niemalże w 10, a gralismy jak równy z równym, a nawet przeważaliśmy.
Dziennikarz: Nie można nie zauważyć znakomitej formy strzeleckiej Guerrero, strzelca 31 goli. Również Sergio Garcia pokazał wszystko co najlepsze w futbolu. Ten sezon udowodnił i przekonał Nas - kibiców o tym, że warto obdarzyć zaufaniem tych których kiedyś skreśliliśmy oraz nowe nabytki.
Piecia: Zgadzam się w zupełności. Guerrero ratował nam skórę wielokrotnie. Uważam, że był to znakomity transfer z naszej strony. Co do Sergio to chłopak dostał swoje szanse i nie zawiódł mnie. Dał nam remis w 1 meczu z Tomkiem, punkt bez którego skończylibyśmy jako 6. Wielu graczy można wyróżnić, ale kilku mnie zawiodło. To jest właśnie czas na to, żeby powiedzieć wprost takie rzeczy.
Dziennikarz: Kto najbardziej zawiódł Pana?
Piecia: Zawiódł to nieadekwatne słowo, ale oczekiwałem od niektórych piłkarzy więcej. Deco przyszedł, żeby rządzić w środku Pola, jednak nie potrafiłem wykrzesać z niego tyle ile bym chciał. Gentner na treningach wyglądał gorzej od Tchoyiego, więc sezon spędził jako zmiennik. To samo dotyczy Santa Cruza czy Benayouna.
Dziennikarz: Zapewne ci gracze zostaną wystawieni na listę transferową. Ale zawsze lepiej mówi się o dobrych rzeczach, kto zasługuje na szczególne wyróżnienie.
Piecia: Hmmmmmmmmm o tym zadecydują kibice w głosowaniu na najlepszego zawodnika. Ale ja wyróżniłbym Guerrero, Zianiego, Tchoyiego, Dioufa, Konko, Marqueza i Juana. I Ci zawodnicy będą kręgosłupem ekipy w nowym sezonie. Bez nich nasza gra wyglądała gorzej i każdy to widział. Sama przyjemność mieć do dyspozycji takich grajków.
Dziennikarz: A jak Pan oceni Borriello?
Piecia: Marco znany jest z tego, że bardziej dba o to jak wygląda niż jak gra. Ale jest to zawodnik z potencjałem, chętnie widziałbym go w nowym sezonie, jeśli nadal pozostanę na tym stanowisku.



Dziennikarz: Kontrakt skończył się Panu po sezonie. Były już jakieś rozmowy w sprawie przedłużenia umowy?
Piecia: Oczywiście, że tak jednak decyzję podejmę wspólnie z narzeczoną. Ale spokojnie trenerem Barcelony nigdy nie zostanę <śmiech>
Dziennikarz: Ta wiadomość zasmuciła tysiące kibiców, którzy po ostatnim spotkaniu z Goofym skandowali pańskie nazwisko.
Piecia: Najważniejsze jest to, żeby zastanowić się czy mogę jeszcze dać coś temu zespołowi. W pewnym momencie trener czuje się wypalony pracując w jednym miejscu. Czy ja to teraz czuję? Nie wiem. Teraz czekają mnie upragnione wakacje w Polsce, a później zasiądziemy do rozmów.
Dziennikarz: Apropo Polski. W katalońskich mediach pojawiły się informację i zdjęcia, na których jest Pan trenerem polskiego zespołu ? Lechii Gdańsk. To prawda?



Piecia: Tak. Decyzję tę podjąłem wspólnie z prezesem Espanyolu ( Daniel Sánchez Llibre). Zostałem poproszony przez swojego przyjaciela- prezesa Lechii o to, czy zechciałbym w przerwie od ML poprowadzić Lechii. Prośba została wysłana do Barcelony i dogadana wspólnie z Panem Llibre. Mam nadzieję, że same korzyści wyjdą z tej współpracy.
Dziennikarz: Jak na razie wszystko na to wskazuje. Klub z Gdańska zajmuje 2 miejsce i jako pierwsi ?urwaliście? pkty liderowi. Czyżby Espanyol szukał wzmocnień w Europie Śr.-Wsch.?
Piecia: <śmiech> Nic o tym nie wiem, ale nie oszukujmy się- żaden z piłkarzy Lechii nie nadaje się na to, żeby walczyć o 1 skład. Jednak jest to za wysoki poziom. Ale w średniakach hiszpańskich- why not? Zgodzę się z byłym selekcjonerem reprezentacji Polski- Leo Beenhakker, który stwierdził, że polscy zawodnicy nie mają genu zwycięzcy.
Dziennikarz: Czyli praca w Polsce traktuje Pan jako odpoczynek od najwyższej klasy futbolu?
Piecia: Zależało mi na wakacjach w Polsce, a pracę w Lechii traktuję jako pomoc przyjacielowi. Oto to cała filozofia.
Dziennikarz: jaki jest plan ?a? dla Lechii? Nie jest to klub czołówki Ekstraklasy.
Piecia: Utrzymać zespół w lidze. Jak na razie wszystko idzie w znakomitym kierunku i Lechia jest rewelacją rozgrywek. Nie sądziłem, że stać ten klub na takie wyniki. Jednak droga do sukcesu długa i kręta.
Dziennikarz: Wracając do Espanyolu i na płw. Iberyjski. Planujecie jakieś wzmocnienia?
Piecia: Jest kilka pozycji do poprawienia. Mam na myśli środek pola, lewą obronę, zawodnika OP no i skrzydłowy/napastnik. A więc ok. 5 piłkarzy. Mam nadzieję, że po sprzedaży kilku graczy, będziemy mogli spokojnie wzmocnić się na najbliższy sezon. Jednak nie wiem, czy będę pracował nadal w Barcelonie, więc SA to dalekosiężne plany.
Dziennikarz: A może Pan zdradzić konkrety?
Piecia: Niestety nie mogę taka moja praca. Mogę jedynie powiedzieć to, że aż takiej wyprzedaży jak zimą nie planujemy. Wystawionych zostanie 6-7 zawodników i będziemy rozmawiać z kontrahentami głównie o tych grajkach, chyba że przyjdą lukratywne oferty za innych graczy. Jednak kręgosłup pozostanie.
Dziennikarz: Kto jest Pana wzorem do naśladowania z wielkich trenerów?
Piecia: Zdecydowanie Jose Mourinho. Ten człowiek ma to coś w sobie, jakąś magię, która sprawia, że sukcesy same do niego wędrują. On jest niesamowity! Również Gerard Houllier jest coachem, który jest moim wzorem. Jego Liverpool i Lyon grały niesamowity futbol. Nie można zapomnieć o Aime Jacquet, który doprowadził Francuzów do Mistrzostwa Świata w 98 r. Jednak głównie kieruje się myślą szkoleniową holenderską. Tam gra się systemem 4-3-3, czyli takim jaki preferuje. Leo Beenhaker, Marco Van Basten, Guus Hiddink, Bert Van Marwijk tych szkoleniowców podziwiam.
Dziennikarz: Apropo Espanyolu i sezonu ligowego- Mieliście 3 najlepszą defensywę, a sezon wcześniej jedną z najgorszych. Co było kluczem do sukcesu?
Piecia: Niewątpliwie to, że sprowadziliśmy Marqueza i Juana. Musimy jeszcze wzmocnić LO, ponieważ Rat nie ma konkurenta. Taktyki nie zmieniliśmy, graliśmy nadal tak samo, jednak skupialiśmy się na defensywie nieco bardziej. Tchoyi więcej pomaga i angażuje się w defensywie niż sezon temu. Do tego pozostali piłkarze więcej uwagi skupiają na tym, żeby z tyłu grać na zero. Jest asekuracja pozycji, walka o każdym metr, dlatego Tchoyi w tej chwili to jedyny DP jakiego mamy. Gentner jest zbyt niski i zbyt słaby fizyczny na walkę o górne piłki. Dlatego poszukujemy tytana środka pola. Zobaczymy jeśli nam się uda za stosunkowe niewielkie pieniądze kogoś złapać będę szczęśliwy.



Dziennikarz: Na koniec- najtrudniejszy mecz w sezonie?
Piecia: Oba z Bedziem i pierwszy mecz z Wolridem. Z pierwszym nie potrafimy grać, z Bilbao nie istnielismy przez 90 minut.
Dziennikarz: W takim razie życzymy miłych wakacji i czekamy aż znów zasiądzie Pan na ławce trenerskiej Espanyolu.
Piecia: Dziękuję <śmiech>
Jason Bourne
"Nie chcę już być Pericos"

Hiszpańskie gazety obiegła wiadomość, że Iworczyk chcę opuścić latem słoneczną Barcelonę! Mowa o Gervinho- najdroższym transferze w historii klubu z Katalonii. Wszystko miało miejsce podczas wywiadu z piłkarzem z miejscową telewizją. Oto co powiedział Gervinho.


Dziennikarz:
Jak minął sezon?
Gervinho: Średnio. Sezon nie był taki jaki bym sobie wymarzył. Nie miał swobody na boisku takiej jak w reprezentacji czy wcześniej w Lille. To spowodowało, że grałem na 4 pozycjach- jako NŚ, CN, skrzydłowy i PB. Na żadnej nie zadomowiłem się na długo. Zbyt dużo roszad.
Dziennikarz: To na pewno nie pomogło w aklimatyzacji w nowym klubie. Jednak zdobyłeś 9 bramek.
Gervinho: To akurat jak na mniej niezły wynik. Wolę asystować, a asyst miałem mniej niż bramek. Nie będę rozpaczał, brakuje mi tej chemii z zawodnikami. Najlepiej dogaduje się z Tchoyim i Dioufem, ale to zrozumiałe, ponieważ to piłkarze z Czarnego Lądu. Bilans bramkowy niezły, ale czuje niedosyt.
Dziennikarz: Na jakiej pozycji najlepiej się czułeś?
Gervinho: Jako CN, a więc cofnięty napastnik, wtedy mogłem pokazać to co potrafię najlepiej. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie inaczej.
Dziennikarz: Czy przejście do Espanyolu było krokiem do przodu w Twojej karierze?
Gervinho: Tego nie wiem, na pewno nie w tył. Jednak nie otrzymałem od trenera konkretnych wskazówek, co mam poprawić, jak grać i czułem się troszkę niezauważony. Grałem w 1 składzie, jednak chyba Espanyol nie przestawi swojej taktyki pode mnie. Dlatego postanowiłem, ze jeśli nadarzy się dobra ofertę, zmienię klub.
Dziennikarz: Czyli odchodzisz z katalońskiego klubu?! Rozmawiałeś o tym z trenerem i zawodnikami?
Gervinho: Rozmawiałem oczywiście. Ale to nie jest tak, że chcę tego, bo nie odpowiada mi klimat w zespole. Po prostu zastanawiam się nad przenosinami do Afryki. Tęsknie za moimi rodzicami i rodzeństwem. tam zostawiłem 8 braci i 4 siostry. W WKS mieszka moja ukochana babcia. Główny powód to sprawy rodzinne. Espanyol to bogaty klub jednak, nie są mile widziani w tym rejonie czarnoskórzy zawodnicy, jeśli już są akceptowani to gorzej już z ich rodzinami i bliskimi. Katalonia to gorący region, ludzie są bardzo przywiązani do swojego pochodzenia, dlatego chętniej widziani są tu piłkarze z Ameryki Łacińskiej niż z Afryki.
Dziennikarz: Co na to koledzy i coach?
Gervinho: Oni to rozumieją, w innym klubie będę mógł sprowadzić moich ziomków, nie bacząc na to, czy nie zostaną pobici, obrzuceni wyzwiskami czy nie będę drżał o ich życie. Powtarzam Katalonia nie jest azylem dla czarnoskórych graczy. tym bardziej tych z Afryki. Dlatego łatwiej jest Konko, Liedsonowi czy Willianowi. Trener powiedział, że zrobi wszystko żeby mi pomóc, jednak dla dobra mojej kariery i rodziny muszę odejść. Raczej jest niemożliwym, że Katalonia stanie się spokojnym miejscem. Nie mam żalu do kibiców Espanyolu, Barcelony o to, co się tu dzieje. To miejsce jest od setek lat takie jakie jest, dobro mojej rodziny jest najważniejsze.
Dziennikarz: Życzę w takim razie powodzenia i obyś w końcu znalazł spokój i wyciszenie. Kibice w Ciebie wierzą i my również jesteśmy z Tobą. Niech Bóg ma Cię w opiece
Gervinho: Dziękuję.

Rozmowa Juana Carlosa Mejuto Blanco Jose Marii Moralesa Gonzaleza z piłkarzem Espanyolu Gervinho.
Jason Bourne
Konferencja prasowa przed sezonem z trenerem Espanyolu Piecią.

Witamy na konferencji dla dziennikarzy. Jesteśmy po 2 turniejach, w trakcie przygotowań do nowego sezonu. Zapraszam wszystkich na czynny udział w spotkaniu- tymi słowami przywitał wszystkich zgromadzonych na sali prezes Espanyolu Daniel Sánchez Llibre.

"Adriano znów będzie błyszczał"



piecia: Witam serdecznie wszystkich zgromadzonych. Jestem przez najbliższy czas do państwa dyspozycji.
Dziennikarz: Dobry wieczór trenerze. Jak Pan ocenia niedawno zakończone okienko transferowe?
piecia: Jestem zadowolony z poczynań naszych w całej tej karuzeli transferowej. Sprowadziliśmy 10 graczy, 9 pożegnaliśmy, a co najważniejsze odeszli Ci najsłabsi, wzmocniliśmy się dobrymi zawodnikami, którzy głodni są sukcesu na arenie międzynarodowej.
Dziennikarz: Pomimo zakończonego okienka, nie byliśmy świadkami prezentacji nowych zawodników..
piecia: To wszystko za sprawą bardzo napiętego terminarza. Jesteśmy wciąż zabiegani, chcemy jak najlepiej przygotować się do sezonu. Wierzę, że kibice wybaczą nam taki obrót sprawy. Można powiedzieć, że prezentacja była w czasie 1 turnieju, gdzie zagraliśmy już z nowymi graczami.
Dziennikarz: Nadal owiana jest tajemnicą cena nowo zakupionych graczy?
piecia: Nie, teraz już możemy to powiedzieć. Zatem:
Delgado 3 000 000
Engelaar 1 500 000
Hernandez 6 600 000
Samba 10 000 000
Keżman 8 100 000
Makoun 15 000 000
Adriano 1 000 000
Isaksson 3 000 000
Datolo 2 500 000
Risse 3 200 000

Wszyscy Ci gracze byli obserwowani przez szereg osób z naszego kluby. Nie chcieliśmy popełnić takich błędów jak zimą. Mam nadzieję, że nam się udało.
Dziennikarze: Najwięcej zainteresowani z w/w graczy wzbudzał Keżman oraz Makoun.
piecia: To zrozumiałe. Zarówno Mateja oraz Makoun mają niesamowite umiejętności, łatwość gry na swoich pozycjach i bogatą przeszłość. Makoun kosztował nas sporo, jednak zapewniłem prezesa Libre, że zawodnik spłaci się swoją dobrą grą. Zeszłego sezonu najwiękzzym błędem było kupno Gervinho. Zawodnik zawodził, więc pożegnaliśmy się z nim. To samo Benayoun i Deco. Zawodnicy grali wcześniej w Arsenalu czy Barcelonie, jednak u nas nie wyglądali na boisku najlepiej. Odstawali wyraźnie od reszty. Mateja przyszedł do Twente za 1 mln, odszedł do nas aż za 8.1 mln, Makoun to samo jego cena wzrosła 2 krotnie. To zawodnicy z najwyższej półki.
Dziennikarz: Coach, proszę o komentarz do pozostałych sprowadzonych tego lata graczy.
piecia: Kupiliśmy po stosunkowo niskiej cenie byłego gracza Ol. Lyon - Delgado. Zwrotny gracz z niezłym uderzeniem i niezłymi umiejętnościami. Takiego gracza szukaliśmy- może grać na skrzydle, na boku pomocy a nawet jako Mediapunta. Kolejny grajek to holenderski tur- Orlando Engelaar. Musieliśmy wzmocnić środek pole, ponieważ odszedł Gentner, który nie zapewniał spokoju w tym chyba newralgicznym miejscu na placu gry. Sprowadziliśmy z PSV Orlando, aby wraz z Tchoyim i w/w Makounem. Następnym graczem jest Pablo Hernandez- były gracz Valencii, a ostatnio Stoke. Cena 6.6 mln jest adekwatna do jego umiejętności. Dobry strzał z daleka, co ważne tego strzału jest naprawdę imponująca, zwinny z dobrym przeglądem pola. Dodatkowy jego atut to możliwość gry na 3 pozycjach. Sprowadziliśmy również z PSV Isakssona, świetnego bramkarza o niewiarygodnych umiejętnościach. O kolejnym graczy chyba wystarczy, że powiem J.A. Risse. Świetny obrońca, o nadzwyczajnej swobodzie w akcjach ofensywnych. Następnie związaliśmy się z synem marnotrawnym- Datolo. Błędem było pozbycie się jego- będzie nr 2-3 na Lewej stronie. Jednak jest również niezłym skrzydłowym, więc będzie często grał. Pozyskaliśmy Adriano- największy talent ostatnich lat, największy zmarnowany talent. Wierzę, że się u nas odrodzi. Jako ostatniego zostawiłem sobie wg mnie najlepszy mój transfer w Espanyolu- Obrońca Samba. Znakomite warunki fizyczne, siła niczym mastodon- będzie filarem naszej obrony.
Dziennikarz: Odeszli Gervinho, Alvarez, Gentner, Liedson, Benayoun, Deco, Deulofeu...
piecia: Trudno mi było rozstać się z Deulofeu, jednak to były zawodnik naszego rywala zza między, kibice nigdy się do niego nie przekonali. Nigdy nie był Pericos. Mamy wymagających kibiców, pragnących sukcesów. Liedson, Deulofeu i Deco przeszli do PSG, Benayoun do Rangersów, Gervinho - Hoffenheim, Alvarez do HSV, zaś Gentner do Stuttgartu. Dodatkowo rozwiązaliśmy kontrakty z Amatem i Lopezem. Ci gracze nie sprawdzili się w Espanyolu, dlatego odeszli.
Dziennikarz: Nowi gracze rozpoczęli już przygotowania do sezonu. W tym roku nie wyjechaliście na obóz....
piecia: Nie było potrzeby trenowania w innym kraju. Przygotowujemy się w rodzimej Hiszpanii, ciężko trenujemy, aby zacząć z wysokiego pułapu rozgrywki. Chcemy pokazał ładny, ofensywny futbol, miły dla oka postronnego kibica. Na tym polega piłka, nie na schematach, lamerskiej grze. Choć są mecze, w których będziemy zmuszeni do takiej gry jak wcześniej wspomniałem z graczami, preferującymi tak "uniwersalny" futbol. Dla mnie to koszmar, jednak ładną grą nie zdobędziemy w takich meczach punktów.



Dziennikarz: Kto to taki....
piecia: Nie będę na forum ujawniał trenerów, grających tak, a nie inaczej. Jest to przykre, ale skoro kogoś podnieca wygrana w tak chamski sposób to ok. My się przystosujemy, jednak pewnie i tak przegramy, tacy gracze swoim doświadczeniem nas pokonają.
Dziennikarz: Wracając do transferów, nie czuł Pan ryzyka, sprowadzając Adriano
piecia: Sprowadzając obojętnie kogo, musimy zdawać sobie z ryzyka kupna danego gracza. Tym bardziej, jeśli jego cena była wysoka. Adrianno kosztował tylko 1 mln, więc to żadne pieniądze w wielkich klubach. Obserwował nasz sztab Adriano, rozmawiał, osobiście poleciał do Brazylii, aby w 4 oczy z nim porozmawiać. Zawodnik był zdeterminowany do ciężkiej pracy, widziałem w jego oczach zawziętość i chęć pokazania się znów z najlepszej strony. Ten gracz ma gen zwycięstwa.
Dziennikarz:Jak przebiegała Wasza rozmowa? Drink, dobry klub...
piecia: <śmiech> Nie, absolutnie. Spotkaliśmy się w Rio de Janeiro. Tam przebywał akurat Adriano. Umówiliśmy się kameralnej knajpce z brazylijskimi specjałami przy plaży Ipanema. Rozmowa była swobodna, Adriano był zachwycony, że taki klub jak Espanyol jest zainteresowany nim. Dodatkowo 1 raz spotkał się z tym, jak sam mi powiedział, że trener zespołu sam wyrusza w podróż, żeby przed podpisaniem umowy porozmawiać z zawodnikiem, który znajduje się na 2 półkuli. Zapytałem go, czy jest jeszcze w stanie walczyć o najwyższe cele- odpowiedział- tak. Dalsza część dysputy dotyczyła jego życia, nie mogliśmy przemilczeć problemu z alkoholem i innymi używkami Brazylijczyka. Dostałem zielone światło od trenera Flamengo, więc została kwestia tego czy Adriano wyrazi chęć gry w Espanyolu. Zgodził się. Nasza rozmowa była bardzo osobista, widziałem łzy w oczach zawodnika. On ma coś do udowodnienia. Piłkarski świat go skreślił, my wyciągnęliśmy wydaje mi się jako ostatni do niego rękę. Jeśli nie zdoła wejść na ten international level, zapamiętany zostanie jako zmarnowany talent i piłkarz, który przegrał karierę z używkami. To jest ostatni moment. Jeśli nie teraz to kiedy, jeśli nie tu to gdzie. Obiecałem mu, że zrobię wszystko co będzie w mojej mocy. Adriano jest mocno zżyty z mamą. Zapewniłem ją, że będę czuwał przy nim niczym ojciec. To zrozumiałe, że rodzic martwi się o własne dziecko, które miało problemy z alkoholem i narkotykami. Dla mnie to perełka, która pomimo oszlifowania, a potem druzgocącej porażki, ma nadal siłę i motywację do walki o piłkarski raj.



Dziennikarz: Z tego co Pan powiedział, rozmowa ta musiała być bardzo trudno i przerodziła się w wywiad osobisty. Zmieniając temat. Jesteście po 2 turniejach. W jednym nie wyszliście z grupy w drugim doszliście do półfinału.
piecia: Z obu jestem zadowolony. Nie mam pretensji do swoich zawodników. Forma jeszcze nie jest najwyższa u każdego- Keżman ma problemy kondycyjne, to samo Konko czy Delgado nei czuje piłki. To wszystko przyjdzie z czasem. Jestem zadowolony ze swoich podopiecznych. Kolejny turniej już neidługo, więc jesteśmy zmotywowani do walki. Forma przyjdzie z początiem sezonu i wierzę, że utrzymamy ją do samego końca. Tak mnie zapewniają moi współpracownicy od przygotowania fizycznego.
Dziennikarz: Co jest celem w tym sezonie?
piecia: Utrzymanie w I lidze. Nie chcę deklarować walki o mistrza, bo jesteśmy dopiero 1 raz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nie mamy doświadczenia, ale wierzę, że uda nam się uzyskać dobry wynik. A takim będzie każde miejsce powyżej 14.
Dziennikarz: Krążą pogłoski, że jest to Pana ostatni sezon w Espanyolu...
piecia: Dementuje je od razu. Nie jest to mój ostatni sezon w Espanyolu. Jeśli postanowię odejść, to nei tylko z Espanyolu, a z piłką. Są sprawy ważne i ważniejsze. Chcę rozwijać się w innych dziedzinach. W tym roku kończę 1 etap nowych studiów. Później jeśli się obronie- czeka mnie wyjazd na praktyki i wspinaczka na kolejny szczebelek. Co za tym idzie będę zmuszony zawiesić karierę trenerską, a poświęcić się rozwojowi intelektualnemu. Futbol jest moim życiem. Kocham ten sport, jednak oprócz inncyh wyzwań jest rodzina, która jest podstawą, fundamentem szczęścia w życiu. Chcę poświęcić więcej czasu rodzinie. Jeśli podejmę decyzję to nie zostawię klub na tzw. lodzie. Uprzedzę o tym prezesa wcześniej i postaram się znaleźć swojego następcę.
Dziennikarz: To będzie wielka strata dla kibiców Espanyolu, ale również całej piłki nożnej.
piecia: Niestety ja już wspomniałem, życie to ciągły rozwój. Na razie rozmawiajmy o piłce, bo w tej chwili tym żyję.
Dziennikarz: Kto będzie kapitanem zespołu?
piecia: Tchoyi zostanie 1 kapitanem, wice-kapitanem zaś Konko, 3 kapitanem D. Alves.
Dziennikarz: Faworyci do zdobycia Mistrza I ligi?
piecia: Ferat i WKS wydaje się mają największe szansę. Jednak mam 6,7 kandydatów do zgarnięcia pełnej puli. Chcemy jakieś wrażenia zostawić w I lidze. Mam nadzieję, że uda się kilka neispodzianek sprawić. Po turniejach można szukać kolejnych drużyn, które powalczą o majstra. Na pewno nie poddadzą się bez walki l44, Edi, Czubinho czy Nicejoke. Groźny też jest Szymson.
Dziennikarz: A w 2 lidze, kto awansuje?
piecia: Chciałbym, żeby w 4 tej znaleźli się Tomek93 i Goofy. Graja fajną piłkę i sama przyjemność rywalizacja z nimi. Dodatkowo kibicuje im, ponieważ świetni z nich fachowcy i dobrze z nimi żyję. Co do reszty, nie mam jakiś konkretnych typów- gramy w I lidze, dlatego nie przyglądałem się zbytnio poczynaniom na rynku poszczególnych graczy.
Dziennikarz: Dziękujemy za poświęcony czas. Życzymy powodzenia w I lidze i do zobaczenia w następnym sezonie!
piecia: Dziękuje bardzo. Jednak nie mogę obiecać tego drugiego <śmiech>

Zapis konferencji prasowej z Piecią- coachem Espanyolu
Jason Bourne
Konferencja prasowa poprzedzająca rundę rewanżową.


" Raul i Riquelme to spełnienie naszych marzeń!"




Dziennikarz: Trenerze jakie odczucia po 1 rundzie?
Piecia: A jakie mogą być? Beznadziejne. Kompletnie nieudana runda, gra nie była zła, ale wiadomo o co mi chodzi. Wiedzą to Ci, którzy grają normalnie. Trener mi ufa, zapewnia mnie o tym na każdym kroku, spotykam się z przychylnością kibiców. Czuję się kochany i oddam serce dla Espanyolu.
Dziennikarz: Rozumiem. Zmieńmy temat. Espanyol sprowadził 7 graczy, 7 sprzedał i rozwiązał kontrakt z 1.
Piecia: Musieliśmy coś zmienić. Spełniłem swoje największe marzenie i chyba kibiców sprowadzając Riquelme i Raula. W końcu udało się podpisać z oboma graczami z najwyższej półki. Nie interesują mnie jak wielu gracze ultra szybcy, żeby obracać się nimi w polu karanym jak marionetkami czy też gracz na jednego piłkarza każdych piłek i wystawiać go, nawet jeśli jest w beznadziejnej formie (czyt. na fioletowo). To jest chore, ale wielu graczy tak gra, na tym opiewają swój styl gry. I podniecają się lamerskimi bramkami. A do tego jeśli ktoś nie daj boże im strzeli w taki sposób gola, mają pretensje do wszystkich i wyzywają od lamerów. To jest prostactwo, hipokryzja i frajerstwo. Wracając do pytania sprzedaliśmy w głównej mierze tych, którzy najbardziej zawiedli. Diouf, Borriello, Makoun i Willian. Piłkarzy o takich umiejętnościach powinni o wiele więcej wnieść do zespołu. Tego nie było. Nie było chemii między w/w a zespołem. Nie widziałem w ich oczach, w ich zachowaniu na treningach chęci oddania życia za Espanyol. Dlatego pożegnaliśmy się z tymi graczami. Czas na zmiany, motywacji coraz mniej, ale trzeba odejść z wysoko uniesioną głową, a to można uczynić, tylko wtedy kiedy prezes, kibice i cały klub będzie zadowolony z mojej pracy.
Dziennikarz: Odeszli jeszcze Weiss, Verdu i Engelaar...
Piecia: Trójka tych graczy nie mogła liczyć na regularne występy, więc po co ma klub im blokować drogę do dalszego rozwoju? Najważniejsze jest dobro zawodnika, bo z niewolnika nie zrobi się pracownika. Szkielet będą stanowili nowi gracze z domieszką "starych".
Dziennikarz: A co z Vilą? Grał mało, nie miał sznas na pokazanie się.
Piecia: Miał na treningach. Odstawał od reszty, dlatego odszedł. Jednak wszystko odbyło się w ludzkich warunkach- w czasie rozmowy z prezesem i trenerem rozmawialiśmy przed decyzją. Zawodnik zgodził się, więc nie ma tematu. Oto w tym wszystkim chodzi. O zrozumienie, dojście do consensusu, a nie robieniu na złość.
Dziennikarz: Można już oficjalnie mówić o konkretnych pieniądzach otrzymanych za sprzedaż 7 graczy?
Piecia: Teraz już tak-

Makoun 8 000 000
Borriello 2 000 000
Diouf 6 500 000
Weiss 900 000
Engelaar 1 500 000
Willian 6 000 000
Verdu 500 000

Zaś Ci co przyszli kosztowali nas kolejno:

G. Milito 2 000 000
Raul 6 500 000
Enyeama 1 500 000
Matias Fernandez 4 000 000
Eduardo 7 500 000
Riquelme 8 000 000
Fuller 2 500 000

Jestem zadowolony z naszych poczynań na rynku transferowym. Wykonaliśmy wszystko co zakładaliśmy.
Dziennikarz: Na pewno jest ktoś kogo nie udało się Wam sprowadzić...
Piecia: Myśleliśmy o Taisonie, Diawarze czy Storari. Ale to byli gracze tzw druga opcja. Jestem szczęśliwy z tego, że sprowadziliśmy 3 bramkarza, obrońcę, 3 pomocników i 2 napastników. Wierzę w to, że uda się im wywalczyć miejsce w 1 skład i pomogą Espanyolowi. Mamy mocną, zmienników na pozycję, będzie rywalizacja na każdej pozycji. O takiej sytuacji marzy każdy trener. Teraz muszą przyjść wyniki!
Dziennikarz: Raul zagra z 7?
Piecia: Prawdopodobnie nie. Ten numer wcześniej dostał Hernandez. Dla El Siete czeka już w szatni magiczna "dycha"



Dziennikarz: Sprowadzenie Fullera i Raula to jasna deklaracja dla Adriano...
Piecia: To żadna deklaracja. Adriano dostanie szansę w najbliższym meczu z Nalepem. Wierzę, że zagra na miarę swojego talentu. Nie skreślam żadnego zawodnika, tym bardziej Adriano. Nie po to spędziłem kilkanaście dni w Brazylii, żeby po pół sezonu sprzedać piłkarza. Jestem całym sercem z nim, jak i pozostałymi graczami. W tej chwili tworzymy 31 osobowy kolektyw. Spełniło się moje marzenie!



Dziennikarz: Szkoda, że wyniki nie są takie jaka atmosfera w szatni...
Piecia: Wyniki nie są najważniejsze. Jest coś takiego jak radość z gry i zarażanie nią innych. Choć z tym 2 jest różnie. Ludzie pchają sié, żeby tylko zdobyć bramkę, strzelając wszystkie bramki w identyczny, lamerski sposób. Dla mnie to oznaka niepewności, braku odwagi, wyobraźni i pewności siebie. Kieruje te słowa do większości ligowców. Kto ma jaja, ten gra normalnie, a nie jak ...... Skończmy temat, jest zbyt delikatny.
Dziennikarz: Utrzymacie się?
Piecia: Chcę zakończyć sezon z czystym sumieniem. Mam szacunek do kilku osób za grę, jaką prezentują. I te osoby podziwiam.
Dziennikarz: Mówiło się głośno o tym, że Keżman opuści zespół....
Piecia: To jest wymysł prasy. Mam dość już tych tabloidów, którymi rządzą Donaldinho i "Komor". Wszędzie tylko skandale, afery i nepotyzm. Keżman jest zakochany w Barcelonie. A jego serce bije dla Espanyolu i jego kibiców.
Dziennikarz: Jakie cele na najbliższą przyszłość?
Piecia: Gramy w P. Ligii w 1/8 z Nalepem. Przeciwnik mocny, jednak Puchar traktujemy jako trening. W lidze zdobywa się punkty. Trzeba przyznać, że nie mieliśmy szczęścia w losowaniu. Ale nasz Anioł Stróż czuwa- Jest nim Daniel Jarque. Nie mamy nic do stracenia, my możemy, inni muszą.




Dziennikarz: Na koniec- Jakie odczucia względem działań pozostałych klubów w czasie okienka. No i kto wygra ligę?!
Piecia: Zbytnio nie spoglądałem na innych. Skupiliśmy się na sobie, na tym aby w sposób mądry wzmocnić kadrę. Udało nam się. Riquelme będzie typowym mediapuntą. Fernandez będzie nieco za jego plecami. A Raul będzie grał albo jako schowany napastnik, albo na pozycji typowej "9".
Dziennikarz: Wielu uważa, że tak będzie wyglądał skład....



Piecia: Wszystko zależeć będzie od dyspozycji w danym dniu. Jestem przekonany o tym, że będzie dobrze. Co do Mistrza- Jak co roku będzie to ktoś, kto grał najcwaniej, czyli swoja grą nie powalił, a jego styl był żenujący. TZW po trupach do celu.

Rozmawiał Jose Arcadio Morales Miró Montanés Facadio Gonzalez

Jason Bourne
Czas na wyprawę do Danii i Szwecji!

Przerwa po 1 rundzie trwa nadal. Trener Espanyol postanowił ten czas wykorzystać na odpoczynek. Widziano go w Świnoujściu, skąd miał się udać na wyprawę do Danii i Szwecji! Piecia jako Polak, chętnie wraca do swojej ojczyzny w wolnej chwili i tak zrobił tym razem. Towarzyszyła mu wybranka serca, która jest na dobre i złe ze swoim narzeczonym. Trener Espanyol postanowił odpocząć od sportu, w spokoju regenerując siły do walki o utrzymanie. W tym czasie jego zespół będzie pracował pod okiem asytenta pierwszego trenera, a zarazem dyrektora sportowego- Leo Beenhakker'a!?
- "Jest to mój powrót do zawodowej piłki w roli trenera, jednak jest to chwilowa sytuacja, co mnie cieszy. W tej chwili pełnie inną rolę i na niej się skupiam. Rola coach'a już mnie nie interesuję. Trzeba dać szansę młodym, zdolnym, pełnych pomysłu trenerom, a nie starym lisom. Piecia to idealny kandydat i sam zarekomendował jego osobę prezesowi Libre. Poznaliśmy się podczas mojej pracy z reprezentacją Polski. Od razu zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Espanyol to tylko jeden z przystanku do glorii chwały! W przyszłości będzie trenował takie kluby jak Real czy City! Jestem o tym przekonany. Mój czas już się skończył. Jednak chętnie poprowadzę przez 3 dni zajęcia z pierwszym zespołem"- skomentował całą sytuację Leo.



Za pewne większość kibiców kojarzy "Don Leo" jako selekcjonera reprezentacji Polski oraz trenera Realu Madryt. 70- letni Holender w najbliższych 3 dniach, poprowadzi treningi z pierwszym składem Espanyolu.

Nie udało się fotoreporterom zrobić osobiście zdjęć Piecii, jednak zdołali dowiedzieć się czegoś apropo jego wyprawy.
Oto zdjęcia w Świnoujściu...







A tym udał się coach Espanyolu:


















Życzymy miłego wypoczynku, choć szybkiego powrotu do piłki. Espanyol potrzebuje Piecii! Todo lo mejor. !Buena suerte.
Jason Bourne
Konferencja prasowa z trenerem Espanyolu- piecia1990

Skuteczność ponad piękny futbol





Daniel Sánchez Llibre- Witamy na dzisiejszej konferencji prasowej z trenerem Espanyolu. Zapraszamy do czynnego udziału w spotkaniu. Prosimy o pytania.

Dziennikarz: Trenerze, poprzedni sezon miał być Pana ostatnim co spowodowało, że zmienił Pan zdanie.
piecia: Przede wszystkim wpływ na moją decyzję miało przerwanie poprzednich rozgrywek w połowie. Zajmowaliśmy ostatnie miejsce, a ja walczę do końca, nie mogłem zostawić w takiej sytuacji klub. Stąd zmiana decyzji. Jednak moje zakończenie kariery zostało przesunięte tylko o sezon.
Dziennikarz: Po tak słabej pierwszej rundzie zeszłego sezonu, atmosfera w klubie za pewne nie była przyjemna....
piecia: Wina biorę na siebie, to ja zarządzam składem, wystawiam pierwszą jedenastkę i jestem w głównej mierze odpowiedzialny za transfery. Dlatego przyjąłem jak mężczyzna porażka i wiem, że ten sezon będzie lepszy.
Dziennikarz: Są ku temu jakieś przesłanki...
piecia: Oczywiście. Mamy jeszcze silniejszą ekipę, jeszcze większe ambicję i coś do udowodnienia innym. Nie graliśmy źle, ale brakowało wyników. Trzeba być bardziej wyrafinowanym i bezwzględnym w wielu okazjach. Nam tego brakowało. Trzeba jechać czasem po bandzie, bo jeśli nie cwaniakujesz i nie naginasz zasad, nic nie zdobędziesz.
Dziennikarz: Czyli gra Espanyolu będzie przypominała bardziej grę rywali? Zmienić styl gry, na taki, który prezentuje większość ligii?
piecia: I tak i nie. Z niektórymi rywalami trzeba będzie zapomnieć o joga bonito, a zacząć strzelać bramki, niczym doświadczony snajper. W tamtym sezonie gralismy swój futbol i przegrywaliśmy mecz za meczem. Musimy wrócić do tego, co prezentowaliśmy w sezonie, w którym awansowalismy. To jest klucz do sukcesu. Wtedy graliśmy mądrze i z głową, dostosowując się do oponenta. Należy do tego wrócić.
Dziennikarz: Przejdźmy do tego, co działo się w tym okienku transferowym. Z klubu odeszła 2 najlepszych graczy- Riquelme i Keżman. Zarate zastąpi Mateje, a kto Romana?
piecia: Keżmana sprzedalismy, ponieważ dostaliśmy dobrą ofertę z Turcji. Fenerbahce wyłożyło 10 mln, więc Mateja zmienił barwy. W jego miejsce przyszedł M. Zarate z Evertonu. Wierzę, że będzie to strzał w 10. Zaś Roman u nas nie pokazał pełni swoich umiejętności. Poprosił o transfer, dlatego nie ma go w kadrze na kolejny sezon.
Dziennikarz: Przy podpisaniu umowy z Keżmanem doszło do kilku nieporozumień. W tej chwili FIFA zajmuje się całą tą sprawą...
piecia: Doszło do pewnych wykroczeń, mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni jak najwcześniej. Prawdopodobnie Fenerbahce przekroczyło budżet i jeśli chcą, żeby wszyscy sprowadzeni piłkarze, mogli reprezentować barwy Fener , muszą sprzedać kogoś wartościowego z klubu.
Dziennikarz: Być może Espanyol na tym skorzysta- nie tylko przyjdzie Zarate, ale i pozostanie Keżman w klubie...
piecia: Nie chcę zagłębiać się w tą sprawę. Wszystko wyjaśni się na przestrzeni kilku dni.
Dziennikarz: Przyszedł Wielki Alex Del Piero- gwiazda Juve, reprezentacji Włoch oraz legenda futbolu. Do tego świetny skrzydłowy Ewerthon oraz gracze defensywni- Hitzlsperger, P. Andersson oraz Both.
piecia: Alexa chciałem sprowadzić już 2 sezony temu, lecz w tamtym czasie trener Newcastle nie brał takiej opcji od uwagę. Wszystko zmieniło się, kiedy stracił posadę. Co do Ewerthona był priorytetem w tym okienku. Wierzę, że z Zarate i Raulem stworzy tercet nie do zatrzymania. Zaś P. Anderson i Both do odpowiedź i recepta zarazem na poczynania innych zawodników na rynku transferowym. Przyszła moda na sprowadzania cyborgów z równowagą 90 w grę, stąd sprowadziliśmy silnych obrońców. Hitzl to alternatywa na DP.
Dziennikarz: Planujecie jeszcze jakieś ruchy na rynku?
piecia: Być może jeszcze jeden zawodnik przyjdzie, ale to tylko wtedy, jeśli ktoś odejdzie z klubu.
Dziennikarz: Odeszło wielu trenerów ze swoich klubów. Kogo Pan najlepiej wspomina?
piecia:Najlepiej wspominam Justa1987, z którym spotkania były czystą przyjemnością, nie ważny był wynik, a brylowała piękna gra. To trener, którego brakuje w naszej lidze. Przyjemnie grało się z lukaszem44- grał ofensywnie, bez większego parcia na wynik. Miło wspominam woodiego- mecze z nim były naprawdę bardzo ciekawe. Tych graczy już nie ma i na tym traci liga. Liga straci na nieobecności Czubinho, Wolrida czy Ediego. Ci gracza prezentowali wysoki poziom.
Dziennikarz: Kogo Pan mile nie wspomina?
piecia: EDI092 Najtrudniej mi się z nim grało i marzyłem w każdej potyczce z tym graczem o zemście biggrin.gif Jednak tak się nie stało, nie doczekałem tej chwili. To nie tak, że jego styl mnie irytował. Żądza rewanżu i w końcu zwycięstwa w pojedynku z nim. A graczy, którzy wzbudzali we mnie negatywne uczucia? Hmmmmm... Chyba nikt mi nie zalazł za skórę.


Dziennikarz: Otatnie pytanie. Kto jest faworytem, a kto murowanym kandydatem do spadku?
piecia: <śmiech>Wiedziałem, że zadasz mi to pytanie na końcu <śmiech> Patrząc na to kto jakie ma umiejętności, a co ważniejsze drużynę, można stworzyć taki ranking. Moim zdaniem- 80 % sukcesu to silna kadra, 20 % to umiejętności danego gracza. A więc kluczem do sukcesu są silne, mocarne, niczym huzarzy zespoły. Dlatego jeśli chodzi o ten aspekt to najlepsze teamy mają Ferat, Nicejoke, i WKS (mając na względzie jego 2 cyborgi w ataku). O umiejętnościach nie będę się rozpisywał, aby dany gracz nie odebrał tego jako atak, więc przejdę do oceny całościowej. Faworyci wg mnie do zwycięstwa to dwaj w/w gracze - Ferat, Nicejoke oraz WKS, ze względu na siłę rażenia w ataku ( dwa potężne mastodonty, od których obrońcy będą odbijać się jak od paletki do tenisa stołowego. Mowa o Bance i Makukuli). W końcowym rozrachunku może namieszać Kubbas, który punkty będzie zdobywał na pewno ze słabszymi graczami, bo ma taką umiejętność. Największym jego minusem jest zespół, jaki prowadzi. Bo kadrę ma średnią, ale to przyczyna późnego dołączenia do ligii. Kolejnym grajkiem mogącym sprawić niespodziankę jest Nalep powracający z dalekiej podróży na ligowe boiska i Kksm- na którego styl gry narzeka wielu, ale jest skuteczny. Nie znam gracza Tsu, ale może okazać się czarnym koniem.
Kandydat do spadku?
Niestety, ale jeśli Manki nie poprawi gry w defensywie może spaść z ligii. Umiejętności ma, jednak gra w destrukcji jest dziurawa jak szwajcarski ser. Chelsonik jeśli będzie robił takie postępy jak w zeszlym sezonie, na pewno będzie groźny. Jeśli jego gra stanie w miejscu i przestanie się rozwijać, również może być kandydatem nr 2 do spadku. Obaj gracze mogą sprawić niespodzianek co nie miara i mam nadzieję, że tak będzie.

Dziennikarz: A jak Pan ocenia szansé swojego zespolu?
piecia: Jeśli będziemy grac tak jak w ostatnim sezonie, to czeka nas wegetacja na dnie tabeli. Jeśli zaś moja drużyna nawiąże do futbolu sprzed 2 sezonów- będę spokojny o dobre miejsce.
Dziennikarz: Dziękujemy za Twoje typy i do zobaczenia na boiskach issonline!?
piecia: Do zobaczenia.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.