R: Witam Panie trenerze, to był zwariowany tydzień. Najpierw zwolnienie Pana poprzednika, potem pańskie zatrudnienie.
G: Tak, zwolnienia poprzednika komentował nie będę, ale także i o moim zatrudnieniu wiele powiedzieć nie mogę. Zarząd mi zaufał, skoro to zrobił to znaczy, że widzi we mnie jakiś potencjał a ja dokonam wszelkich starań by przejść ich oczekiwania.
R: Oczekiwania, no właśnie. Jakie są pańskie oczekiwania/cele na ten sezon?
G: Celem każdej drużyny jest na pewno wygrać mecz. Jest na pewno jak najwyższa lokata w tabeli. Każda drużyna marzy o awansie, więc dlaczego my nie możemy. Chcemy poprostu grać ładną piłkę i nie zawieść kibiców, naszym celem jest by nie gubić punktów.
R: Odbył Pan rozmowę, trening z drużyną ?
G: Oczywiście, rozmawiałem już z zawodnikami przed treningiem a także indywidualnie po treningu. Już teraz mogę powiedzieć, że drużyna podziela mój optymizm, że są gotowi na nowe wyzwania. Na wysokim poziomie stoi także przygotowanie fizyczne. Po następnych treningach będę już obmyślał konkretny, personalny plan drużyny.
R: Rynek transferowy. Jak skomentuje Pan szumne zapowiedzi trenerów konkurencji?
G: Są dla mnie w pełni zrozumiałe. My także będziemy starali się możliwie jak najbardziej wzmocnić w okienku transferowym. Na pewno nie będziemy bierni a z wieloma zawodnikami, pomimo mojej sympatii będziemy musieli się rozstać. Tak wygląda każde okienko transferowe.
R: Czy ma Pan już gotowy plan przygotowań do sezonu? Nad czym będzie chciał się Pan skupić?
G: Na pewno będę skupiał się na możliwie jak największym eksploatowaniu umiejętności zawodników którzy już są w drużynie. Będziemy pracować także nad współpracą w ataku. Na pewno przetestuję zawodników na wielu pozycjach. Prawdziwy "wycisk" rozpoczniemy po okienku transferowym, tak jak już wspomniałem, pożegnamy się z kilkoma graczami a kilku nowych powitamy. Wtedy będę już układał grę zespołu pod konkretnych graczy.
R: Ma Pan już upatrzone, konkretne personalia?
G: Żadnych nazwisk - konkurencja. (śmieje się)
R: No dobrze, ale może Pan powiedzieć nam, jaką taktykę pan preferuje ? Wysoki pressing, ciągły atak, czy może gra z kontry?
G: Na pewno lubię styl bardziej defensywny, ale bez przesady. Będziemy starali się grać mądry, zbalansowany futbol. Jaki styl będzie najlepszy dla obecnej drużyny, przekonamy się w następnych sparingach z Zenitem.
R: Dziękuję za wyczerpujący wywiad, mam nadzieję, że przyszłe dni przyniosą odpowiedzi na większość pytań.
G: Ja również dziękuję.
Prezentacja nowych zawodników!
Dzisiaj na Łużnikach odbyła się prezentacja nowych nabytków, oraz konferencja prasowa.
R:Panie trenerze, prowadzi Pan mądrą politykę transferową. Wydał Pan tylko kilka milionów więcej niż zarobił. Kibice jednak, przy takim gigancie jak Łukoil domagają się wielkich nazwisk.
G:Jak wiadomo, same nazwiska nie grają. Sprowadzamy tylko graczy wartościowych i perspektywicznych, którzy zdeterminowani są pomóc drużynie, bez ogromnej tygodniówki. Ważna jest dla nas motywacja zawodników do gry w zespole. Bez tego nie można budować drużyny.
R:Narazie część kibiców jest wniebowzięta, gracze którzy wprowadzali mało a pobierali wysokie pensje odeszli. Jednak wie Pan jak szybko mogą zmieniać się nastroje, po słabych wynikach.
G:Doskonale to rozumiem, będziemy robić wszystko co w naszej mocy, by nie zawieść kibiców.
R:Jakie są Pańskie następne cele transferowe, czy może to już koniec? 3 sprzedanych i 5 kupionych zawodników to już nie mała rewolucja w składzie. Ma Pan już kogoś "upatrzonego" czy czeka pan na okazję.
G: Od początku trzymamy się planu, który powstawał w naszych głowach już od dawna. Staramy nie dać się zwariować ani nie polować na okazje. Poprostu wiemy czego chcemy. Oczywiście to nie koniec, po czystkach w zespole mamy luki w ataku i pracujemy nad tym aby je zapełnić. Negocjujemy kontrakty z Gabrielem Agbonlahorem i Luukiem De Jongiem. Jeśli się to uda, będziemy wzmacniali defensywę.
R: Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi.
G: Ja również.
Początek sezonu na 2+.
Końcówka poprzedniego sezonu, jak i sparingi przedsezonowe napawały kibiców Spartaka optymizmem. Sezon nie mógł się jednak rozpocząć bardziej tragicznie niż od sromotnej porażki z beniaminkiem. Następny mecz to pokaz braku skuteczności Spartaka i kolejna porażka. Kampanie reklamowe, świetne wzmocnienia i wyniki przed sezonem sprawiły, że każda porażka, nawet po ciężkim meczu jest przez kibiców i zarząd nie do przyjęcia. Nikogo nie dziwiło więc, że Goofy dostał ultimatum. Zwycięstwo w następnym meczu lub pożegnanie z posadą. Następny mecz to zwycięstwo aż 5:1 nad drużyną Valencii. Plan minimum został wykonany a Spartak zagrał w końcu tak jak zapowiadano. Przyjemnie dla oka i skutecznie. Trzy pierwsze spotkania nie mogą pójść na marne i trener musi pracować nad błędami drużyny. Szczególnie nad defensywą, która przecież została wzmocniona w lecie. Być może jest to wina braku zgrania, pojawiły się w tej formacji 3 nowe nazwiska. Pracować należy również nad skutecznością. Doszukać się można również pozytywów. Liderem zespołu stał się Romain Hamouma a nowi gracze tacy jak Douglas Costa, Erik Lamela czy Cleverson odnaleźli się w drużynie i są dużym wzmocnieniem w ataku. Gdy sprowadzano Cleo większość futbolowych ekspertów twierzdziła, że będzie on trzecią, być może czwartą opcją w ataku. Tymczasem w sparingach zaskoczył wszystkich swoją skutecznością a gdy w dwóch pierwszych spotkaniach, wydawałoby się nietykalni napastnicy, Agbonlahor i najlepszy gracz poprzedniego sezonu De Jong zawiedli, wszedł i zrobił co do niego należało. Trener będzie miał teraz dylemat. Postawić na najlepszego napastnika poprzedniego sezonu, czy na objawienie bierzącego? Kibice Spartaka życzyliby sobie więcej takich dylematów.
Dzisiaj w prasie ukazała się krótka informacja od trenera Goofyego. Stwierdził on, że wszyscy trzej bramkarze Spartaka Moskwa mogą sobie szukać nowego klubu, gdyż jest ogromnie niezadowolony z ich usług.