Losowanie:
Nie mogłem oczekiwać lepszego rezultatu, w końcu trafiłem na swój ukochany klub, więc każdy mecz nim (nawet porażka) bardzo mnie cieszył. Tym bardziej zaskoczył mnie wynik, że losowałem jako pierwszy. Całe szczęście, że Łukasz nie robił jakiegoś update, bo bez Bonina, Jeża i Sikorskiego zbyt wiele bym nie ugrał
O mnie:
Sam początek nie napawał mnie optymizmem, miałem problemy takie jak w lidze - niesprawdzająca się taktyka, zły pad. Na całe szczęście potem udało mi się to wszystko ogarnąć i zacząłem ciułać punkty. Najważniejszym elementem mojej układanki był oczywiście Robert Jeż - słowacki rozgrywający, obecnie w Polonii W. Po zmianie taktyki zaczął strzelać ważne gole, asystować, dość powiedzieć, że praktycznie nie notował strat piłki. Solidna obrona w składzie Bemben - Banaś - Jop (Marciniak) - Magiera nie pozwalała na zbyt wiele rywalom. Osobiście trochę więcej spodziewałem się po Sikorskim i Boninie, ale i oni należeli do ważnych ogniw mojej maszyny. 5. miejsce na zakończenie sezonu mogę spokojnie uznać za wynik ponad stan tej drużyny, a takie mecze jak 6:1 z JustMe to chyba tylko zwykły fart

O graczach:
O Snajperze chyba nie trzeba nic mówić - niekwestionowany mistrz, gratulacje

JustMe swoją Legią, gdyby tylko uniknął kilku głupich wpadek, mógł spokojnie powalczyć o zwycięstwo. WKSRKS - o tym człowieku szkoda gadać, na każdym kroku widać było, że rywale mu odpuszczają, chyba tylko on tego nie zauważył i się cieszy z 3. miejsca

A tak na serio, kolejny raz potwierdza, że jest dobrym graczem. Łukasz swoją Arką mnie akurat nie zaskoczył, od dawna wiedziałem, iż posiada spore umiejętności. Podobne słowa mogę powiedzieć o Dj'u Adriano. Ediego tak dobrze nie znam, ale pokazał, że ma potencjał i awans do I ligi to nie przypadek. Trochę rozczarował mnie Ogryz, dysponując tak dobrym zespołem zajął dopiero 8. miejsce. Rybson, dysponując Podbeskidziem wywalczył dobry wynik, jeśli jednak rzeczywiście zacząłeś pod koniec olewać, to musisz to poprawić. Ferat w lidze słabym Getafe zajął miejsce na podium, tutaj chyba trochę odpuścił. Szymson, Tomek i Witu do końca walczyli o jak najwyższe lokaty, dziwi trochę niska pozycja Szymona dobrą przecież Cracovią. Craxa93 strasznie mnie rozczarował, olewając rozgrywki, w dodatku trafiając na Wisłę. Szacunek dla Zibiego, że dograł tymi drewniakami z Łodzi do końca, wg mnie jest to najsłabszy zespół z dostępnych, grałem już nimi kiedyś i domyślam się, co musiał czuć Zibii grając nimi.
Pozdro!