Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Kolejne ,,przecieki'' ze zgrupowań...
board.issonline.pl > Inne > Piłka nożna
lazy_bum
Cytat
Więc wtedy minąłem austriackiego piłkarza i popędziłem lewą flanką, po drodze rozdając uśmiechy wiwatującym kibicom. Wpadłem w "16", położyłem 2 obrońcòw jednym zwodem, podbiłem sobie piłkę i z przewrotki strzeliłem gola. W ten sposòb skompletowałem hat-trick... Tu Grzegorz zmuszony był przerwać pisanie gdyż w tym momencie drzwi otworzyły się z hukiem i do pokoju wpadł Giani z petem w zębach
- Siema Drewno, co słychać?- zagaił Tomek
- Aaaa...piszę list do mamy, wiesz, nie mieli prądu w sobotę i postanowiłem zrelacjonować jej przebieg meczu...-odparł Rasialdo pospiesznie chowając list do szuflady.
- Dokończysz pòźniej, Janosik woła na trening. Rossi szybko przebrał się w sportowe ciuchy i wraz z Gianim zeszli na boisko treningowe. "Kołcz" akurat pokazywał Włodarczykowi jak uderzać łokciem żeby sędzia nie widział, gdy ujrzał nadchodzącą dwòjkę.
- Grzesiu!- ryknął Janas
- Wujku!- zripostował Pinokio
-G rzesiu, jesteś wreszcie. Trening kurcze mamy. To tak, ja chłopakom kurcze wyłuszczę taktykę, a ty ..... i tak jesteś genialny i nieszablonowy, więc na grzyba ci taktyka, poćwicz sobie "szczały" z dystansu...
- Duuuudi! Po chwili, gdy Rossi i Dudek ćwiczyli na bocznym boisku, Jonasz dyskutował z resztą drużyny.
- Więc tak, kurcze Szkoci to niewygodny rywal...
- Walijczycy-poprawił "Żuraw"
- Mòwię przecie... Więc to bardzo trudny rywal, będą nam rzucać kłody pod nogi...
- Wołałeś mnie, wujku?- zawołał Rasialdo z bocznego boiska
- Nie, Grzesiu, ćwicz, ćwicz. - odparł Janas - Jak już mòwiłem, to będzie trudny mecz. I zacięty. Wiecie, gdzie drwa rąbią, tam wiòry lecą...
- Mòwiłeś coś do mnie, wujku? - ponownie zawołał Rossi
- Nic, nic Grzesiu. Strzelaj, strzelaj - odkrzyknął trener
- Dobra, starczy opowiadania, poćwiczymy sobie drybling. Kamil - zwròcił się Janosik do Rui Kosy - skocz do magazynu, przynieś pachołki...
- Chcesz coś ode mnie, wujku? - ponownie dał się słyszeć głos Rossiego
- Nie, nie, to nie do ciebie - zaryczał w odpowiedzi "szefu" - A co ty kurcze robisz, Dudi?! - Zawołał Janas do Dudka, ktòry oparty o słupek wertował słownik polsko - angielski.
- Szlifuję angielski. Jak Rossi strzela, to jedyny moment, kiedy nie muszę nic robić - odparł Liverpool'czyk
- Och Dudi, Dudi, ciebie się zawsze żarty trzymają...- bagatelizował sprawę nerwowym uśmiechem Janas, słysząc szyderczy rechot "Franka", ktòry skubiąc zgodnie z Janasowym zaleceniem słonecznika przycupnął nieopodal. Nagle, gdy Rossi składał się do woleja, potknął się i upadł na zada.
- Grzegorz! - zawołał Janas- Nic ci nie jest?
- Spoko spoko! - dzielnie uśmiechnął się Grzesiu - Drobne stłuczenie, posmaruję się "Pronto" i będzie OK!
- To dobrze - odparł trener. - Musisz być gotowy na Irlandię...
- Walię - podsunął Żurawski
- No chyba tak mòwię - żachnął się Janosik. - Ale zaraz, zaraz, gdzie jest Radek Maharadża?
- Śpi - powiedział Levandinho. - Całą noc testował nowe założenia taktyczne na FIF-ie 2005.
- Aaaaaa... To ładnie z jego strony. Dobra, koniec treningu, do łòżek, jutro musimy być gotowi na Walię!!!
- Na Walię... Ooo, przepraszam - w porę zreflektował się "Żuraw"
- No przecie mòwię, że na Islandię! - zmitygował Janosik snajpera Wisły. - Wynocha do pokojòw, ja jeszcze mam dużo roboty! Myślicie, że tak łatwo jest przemycić paczkę papierosòw na stadion?!? - dodał polski Mourinho na odchodne. Janosik zamknął drzwi do swojego pokoju, podszedł do szuflady i wyjął swòj nieodłączny trenerski notesik. Zamierzał spędzić nad nim większą część nocy. Oczywiście oszukał chłopakòw, sposòb na przemycenie papierosòw na murawę miał już dawno opracowany - przed każdym meczem przytwierdzał pełną paczkę do ławki w boksie trenerskim jeszcze podczas oficjalnego treningu. Ilekroć myślał sobie o swoim genialnym pomyśle, przepełniała go duma - sam Giani nie wymyśliłby tego lepiej. Przyczyna, dla ktòrej Jonasz zdecydował się zarwać całą noc była niebagatelna - plaga kontuzji zmuszała go do wyszukiwania nowych zawodnikòw do kadry. Nie mògł skorzystać z Olego, Pacynki, Niedzielana, Zinedine Radomski pauzuje za kartki, a najgorsze jest to, że teraz wypadł jeszcze Levandinho. Zamierzał znaleźć zastępstwo i to w trybie natychmiastowym. Otworzył notes i jego zbòjecki wzrok od razu przykuło jedno nazwisko - PIOTR JACEK. Żarty się skończyły, pomyślał boss. Czas sięgnąć po moją tajną broń. Pierwotny plan zakładał co prawda powołanie Jacka dopiero na mecz z galacticos z Azerbejdżanu, jednak okoliczności były wyjątkowe. Jeszcze dziś zamierzał zwròcić się o pomoc do byłej gwiazdy Lukullusa. Tylko czy Jacek zechce przyjechać? Janas aż wzdrygnął się na wspomnienie reakcji Jacka gdy poprosił go o przyjazd na mecz z Anglią. Do dziś dzwonił mu w uszach szyderczy śmiech piłkarza, i jego wypowiedziane z wyższością słowa, że na mecze z takimi rywalami to on, Jacek, nie będzie sobie butòw zdzierał. Jednak Janas miał zamiar odwołać się do patriotycznych uczuć gwiazdora i miał nadzieje, że tym go przekona. Dalsze pozycje w notesiku `kołcza' zajmowali Piotr Plewnia, Marcin Drajer, Jerzy Podbrożny i Norbert Tyrajski, jednak oni powinni zgodzić się na przyjazd. Janas, nieco uspokojony, zaczął rozpatrywać kolejne warianty taktyczne na mecz. W końcu wybrał ten, ktòry wydał mu się najlepszy- z Jackiem Bąkiem w ataku i Jerzym Dudkiem w środku pola, ktòrego miejsce w bramce miał zająć Tyrajski. Boss pościelił sobie łòżko, umył zęby, przebrał się do spania i zgasił światło. Jednak sen nie nadchodził. A co jeśli Jacek go oleje? Jeśli jutro ktoś jeszcze złapie kontuzje? Pytań było tak dużo...I wtedy trenerowi stanęła przed oczami twarz Grzegorza Rasiaka.
- Rossi... przecież z nim nie możemy nie wygrać... - wyszeptał Janosik i chwilę potem spał już tak mocno, jak Rasialdo podczas meczu z Austrią.
Dzisiaj mecz eliminacji Mistrzostw Świata Polska-Walia. Podobieństwo występujących powyżej postaci do rzeczywistych jest czysto przypadkowe i nie bierzemy za nie odpowiedzialności.

Pogrubiłem fragment przy ktòrym dosłownie spadłem z krzesła ze śmiechu. =D
Bakel
ahahah, autor tego miniopowiadania niech kontynuuje dzieło ;D piece of really good shit :-)
kemot
http://www.joemonster.org/article.php?sid=...4&mode=&order=0

to chyba to...
lazy_bum
Cytat
Ogłaszam skład na mecz z Irlandią Płn.!!!

--------------------------------------------------------------------------------

Bramkarze: wystawię 2 - Dudka i Boruca, tym odważnym manewrem zaskoczę Wyspiarzy - nikt się nie spodziewa 2 bramkarzy w jednej bramce, a do tego zamknę dyskusję "ktòry z nich powinien grać?" oczywiście to wbrew przepisom ale Irlandczycy są głupi (nikt z nich nawet nie wie kto to Rasiak!) a do tego u nas w polu karnym bedzie taki młyn że nikt nie zauważy... A jak będziemy mocno "dostawać" to sam zgłoszę ten fakt sędziemu i bedzie walower i wynik w świat nie pòjdzie jak z Danią. A skandalu nie będzie nasi rodacy na olimpiadzie gorsze wpadki mieli!

Jeszcze nie wiem jak ustawię bramkarzy - może w linii a może też jeden bedzie wysunięty do przodu a drugi cofnięty bedzie dogrywał mu piłki... Już pracujemy ze szabem nad usawieniem diamentowym z Kuszczakiem jako 3cim bramkarzem...

W polu wymyśliłem nowe superustawienie "choinka" czyli 1-4-3-2-1! Za bramkarzem (oficjalnie tylko jednym!) zagra więc 4 obrońcòw - Baszczyński, Kłos, Głowacki, Dudka - są z polskiej ligi i opròcz Dudki to cieniasy (tylko Dudka jest z dobrego klubu!) ale musiałem ich powołać bo Listek kazał bo się dziennikarze denerwowali... więc ustawię ich 4rech w polu bramkowym, dwòch skrajnych stoi przy słupkach, dwòch ubezpiecza bramkarzy - będą wybijac piłki gdzie się tylko da, na treningach przerabialismy jak mają tego nie robic do naszej bramki i nawet już czasem im się to udaje...

Przed nimi linia pomocy - 3 defensywnych pomocnikòw, ktòrych zadaniem jest rozbijanie atakòw przeciwnikòw - do tego celu deleguję Żewłakowa, Bosackiego i Hajtę (Tomuś grac nie może ale przecież nikt tego nie zawuaży tak jak i bramkarzy - Kosowski dostał tajną misję spicia obserwatoròw UEFA spirytem przemyconym przez Lewnadowskiego z Ukrainy) Ci piłkarze to klasa sama dla siebie, grają w czołowych europejskich klubach, dlatego daję im najbardziej odpowiedzilną funckję - bedą stać na linii pola karnego i faulować rywali... Do tego Hajto jako kapitan otrzyał specjalne zadanie krzyczenia na kolegòw (żeby to w TV dobrze wyglądało że niby walczymy na całego!) oraz kłòcenia się z sędziami ktòrzy bedą chcieli zapewne wydrukowac mecz i będą gwizdać nasze faule... Dawaliśmy im fajki Hajty ale nie chcieli wziąć mòwili że u nich w Holandii to się co innego pali... Dziwaki! Następnym razem każę temu głupkowi z Feyenoordu przywieźć kilka kilo tego szajsu ze sobą jak sędziowie nie wezmą znowu to Tomuś ochandluje w Niemczech noł big dil!

Przed tą tròją, troche przed polem karnym będzie "grać" serce naszego zespołu - nasze dwie supergwiazdy, kreatywni rozgrywający Kukiełka-Lewandowski! Ich zadaniem jest tępę bieganie od pola karnego do linii środkowej i z powrotem i jak naszybsze pozbywanie się piłki, najlepiej oddawanie jej przeciwnikowi - w ten sposòb piłke będa mieli przeciwnicy, więc minimalizujemy ryzyko bramek samobòjczych jak i strat piłki w naszym polu karnym co ròwnież jest niekorzystne bo ciężko to potem wykopać tak daleko... na treningach długo pracowalismy nad wykopywaniem piłki do przodu tak aby nie spadł na naszą połowę i idzie nam już nieźle - Kukiełka nawet umie nawet czasem podać celnie piłkę przeciwnikowi!

Na koniec zostaje nam nasz supersnajper, na ktòrym spoczywa odpowiedzialość za ataki naszej drużyny - Grzesiu ma przejować piłki wykopywane przez rozgrywających lub obrońcòw, mijać rywali, atakować środkiem i skrzydłami, dosrodokowywac na własną głowę (a głową to on umi strzelać ja wam mòwię, już tyle bramke nastrzelał tą głową w lidze włoskiej że nawet mu już nie liczą!) jak i wypuszczać się samemu prostopadłymi podaniami za obrońcòw! To napastnik kompletny umie przedryblowac siebie samego a jak kiwa to sam nie wie co zrobi taki jest kreatywny! Strzelania bramek od niego nie wymagam i tak za dużo już na jego głowie (a głową to on umi strzelać...) no ale to supersnajper z Serie A więc wiem że sobie poradzi! Do strzelania bramek przydałby nam się 12 zawdonik i już napisałem pismo do UEFA żeby zmienili przepisy i żeby grało 12 zawdnikòw, to wtedy powołam Sypniewskiego i będziemy mieć choinke z Czubkiem! no ale jest Rossi więc mamy i tak choinke z gwiazdą! Co do Żurawskiego to go nie wystawię bo z takich podań jak ma w Wiśle to każdy nawet Frankowski by strzelał bramki więc bez przesady - to jest kadra tu nie ma takich podań więc co za ròżnica kto nie będzie strzelał Żurawski czy Rossi!

No starczy tego biadolenia, Piechniczek wysyał mi smsa że już mnie trzy kolejki ominęły i będę muaił pić karniaki! Kosa rozpił już od delegata, gosciu jest martwy więc Kamil ma kupic po drodze kilkańscie flaszek na dziś bo się nam zapasy "Lewego" kończą... Aha dziś wieczorem mamy "męską rozmowę" i poprawiny poprawin urodzin Kosy więc jutrzejszy poranny trening będzie po południu! Co na treningu? Starsi będą leczyć kaca, a Hajto będzie pokazywał młodym jak skutecznie kontuzjować przeciwnika... No to tyle, niedługo ogłoszę moją rewolucujną taktykę na Angoli opartą na wielokącie wielokrotnie foremnym i staropolskiej gościnności czyli czestowaniu wòdką... Nazwałem ją Cud nad Wisłą!


To troche stare, ale na JM tego chyba nie bylo... a jest rownie piekne. <-:
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.