Kolejka 3 Inauguracyjne spotkanie Portugalczyków zapowiadało się arcyciekawie, ponieważ ich rywalem był nie kto inny jak magiczna Brazylia. Canarinhos podchodzili do tego spotkania mając los w swoich rękach, wygrana zapewniała im awans do kolejnej rundy mistrzostw. Początek spotkania to spokojne badanie obu zespołów. Brazylijczycy o dziwo nie polegali na swojej znakomitej technice tylko na szybkości. Kilka razy obok obrońców Portugalczyków przefrunął Kaka, jednak bezskutecznie. Sztuka ta udała się w 29 minucie Robinho, który śmignął obok bezradnego Carvalho i zdobył prowadzenie dla swojego zespołu. Co na to Portugalczycy? Cierpliwie grali swoje, wymieniając sporą ilość podań przedostawali się pod bramkę rywala, brakowało jednak wykończenia. Dochodziła 45 minuta, gracze szykowali się już na przerwę kiedy ostatni rzut rożny wykonuje Deco. Napastnik Hugo Almeida urywa się obrońcom i głową doprowadza do wyrównania.
Początek drugiej połowy to huraganowy atak Portugalii, jednak Brazylia przeczekuje ten okres, gra powoli się wyrównuje. Jednak wydaje się, że to C.Ronaldo i spółka kontrolują sytuację na boisku. W 65 minucie jeden z ataków rozpoczyna Simao, niepilnowany decyduje się na uderzenie z i to z jakim skutkiem! Piłka zatrzepotała w siatce! 2:1! Następuje wymiana akcji z obu stron, do 82 minuty wynik się jednak nie zmienia, wtedy to po ogromnym zamieszaniu w polu bramkowym gola samobójczego trafia Josue, co oznacza koniec spotkania. w 89 min na szaleńczy rajd decyduje się Maicon, jednak po pokonaniu sprintem całego boiska traci piłkę na ostatnim obrońcy. Sędzia spogląda na zegarek i odgwizduje koniec meczu! Portugalia zdobywa ważne 3 punkty, natomiast Brazylia...tak, wielka Brazylia żegna się z turniejem już po fazie grupowej!!!
Gracz meczu:
Simao Sabrosa, nie tracił piłek, zdobył kapitalną bramkę na 2:1