W ogóle sytuacje jakie zdarzają się obrońcą (dość często) są komiczne. Potrafią tak wybić piłkę głową, że ta po odbiciu od mojego innego obrońcy kończy w siatce. Przed chwilą miałem też tak, że poszła długa wrzutka w moje pole karne, gdzie był tylko mój obrońca, który chciał główkować, no ale cóż... nie udało się, piłka poszła nad nim, bramka.
Częste też jest, że gdy np jestem tuż za napastnikiem z piłką, inny mój obrońca przecina mu drogę, ale nie zabiera mu piłki i biegnie dalej. Wygląda to idiotycznie, ale SI pewnie ma zaprogramowane "nie przeszkadzanie innemu obrońcy".
Dzisiaj w meczy zdarzyło mi się też,że kazałem wyjść bramkarzowi do piłki, a ten... minął ją i stanął. Oczywiście bramka.
No - to się wypłakałem