FIFA 09 X360
...czyli totalny czochracz zwieracza odbytnicy.
11 września, godzina 12:20. Na Marketplace pojawia się długo oczekiwane demo najnowszej części FIFY. Bez dłuższego zastanawiania, odpalam ściąganie. Prawie 800MB - trochę to zajmie. Idę więc odprężyć się na siłownię, zostawiając konsolę w stanie spoczynkowo-ściąganiowym (jakby ktoś nie wiedział nowe sformułowanie w J. polskim). W drodze powrotnej kupuję sobie jeszcze skrzynkę z tajną zawartością, i coraz szybszym krokiem zmierzam ku HDD konsoli, na której zapewne czeka już na mnie świeżutka FIFA 09 w wersji demonstracyjnej. Otwieram drzwi, wchodzę - jest ! W końcu ! Biorę dwa płyny zmiękczające do pokoju, wybieram demo, wciskam START.
Gra wstępna
Po uruchomieniu gry pojawia się (podobnie jak w części poprzedniej na konsole) trening z Ronaldinho, w którym możemy poćwiczyć różne sztuczki, czy zagrania, postrzelać na bramkę, popróbować szczęścia w rzutach wolnych, rożnych... możliwości jest mnóstwo. Bramka bynajmniej pusta nie jest - ćwiczy na niej umiejętności bezimienny bramkarz , ubrany w żółtą koszulkę, a z tyłu nakleił sobie numer 99. Chyba za dwóch, bo poziom umiejętności tego goalkeepera pozostawia nieco do życzenia...
Ty weź to, a Ty tamto...
Gdy uznamy, że jesteśmy już wystarczająco wyćwiczeni w świecie FIFY, wciskamy ponownie START, i przechodzimy do menu głównego. Tutaj na początku pojawiają nam się do wyboru 3 rzeczy. Poziom trudności, uzależniony od naszego poziomu zaawansowania (są trzy poziomy do wyboru), rodzaj sterowania, oraz ulubiona drużyna. Jeśli chodzi o to ostatnie, to zespołów do wyboru mamy sześć - AC Milan, Chelsea, Marsylia, Real Madryt, Schalke 04 oraz Toronto FC. Wybieramy jeszcze taktykę, ustalamy wyjściową jedenastkę, i do boju! W trakcie ładowania możemy jeszcze raz poćwiczyć we wspomnianym treningu - w tym przypadku zawodnik, którego będziemy kontrolować, wybierany jest z puli piłkarzy drużyny, którą wybraliśmy. Przykładowo, jeśli spróbujemy sił Chelsea, to możemy przez tę chwilę ładowania poćwiczyć Terrym lub Drogbą.
Real Life, czy różowe okulary?
Po pierwszym kontakcie z grą, możemy być w realnym szoku - grafika jest po prostu świetna, tak dobrej oprawy nie widziałem jeszcze w żadnej grze sportowej, o animacjach nie mówiąc. Zresztą gameplay gorszy nie jest - świetne akcje oskrzydlające, świetne strzały, piękne parady, kiwki... czegóż chcieć więcej? W czasie gry możemy podziwiać nowe zegary, scoreboardy, sędziów (zarówno głównego, jak i liniowych), którzy pokazują co i jak. Świetnie wyglądają zawodnicy defensywni , którzy podczas pogoni za uciekającym im rywalem, czasem pokazują sędziemu ręką, iż powinien być spalony. Gameplay powala, jest nieporównywalnie lepszy, niż ten z PC.
Coś mi tu śmierdzi...
Podczas gry natrafiłem chyba na jeden zgrzyt. Być może zostanie to poprawione do wersji finalnej, ale zamiast boiska, mamy niekiedy cyrk, a w roli klaunów występują sędziowie. Kilka razy arbiter nie reagował w ewidentnych przypadkach fauli na żółtą kartkę, a niekiedy za czyste wejście dyktował rzut wolny. Jednak jedna sytuacja doprowadziła mnie do szczerego rżenia przez dobre kilka minut. Wychodziłem z kolejną kontrą, van Nistelrooy był sam na sam z bramkarzem. Podchodzę na odległość ok. 2 metrów, chcąc wypróbować kiwkę. Niestety... bramkarz złapał piłkę w ręce. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy, zacząłem kląć, a tu nagle... gwizdek! Przez chwilę pomyślałem, że mam chorą wyobraźnię w trakcie nerwów, ale gdy zobaczyłem sędziego biegnącego w moją stronę, i wskazującego palcem na jedenasty metr, realnie spadłem z krzesła. Cała sytuacja była tak zabawna, iż ją nagrałem... niestety nie miałem wtedy przy sobie kamery, więc musiałem nagrać komórką... cóż - jakość jest słaba, ale coś tam da się zobaczyć.
http://pl.youtube.com/watch?v=sV18rrw2qQc
Panie doktorze, proszę o diagnozę!
Jeśli miałbym oceniać FIFĘ 09 Demo w wersji na XboXa 360, z czystym sumieniem dałbym nawet ponad 90%. Ocenę niestety zaniżyło totalnie spierdzielone sędziowanie, które czasem potrafi przechylić szalę zwycięstwa na niezasłużoną stronę. Daję więc uczciwe 85% , jednocześnie licząc na to, iż do premiery pełnej wersji zmieni się to na lepsze.
100% - w każdej mojej recenzji będę odejmował od pełnej puli stu procent określoną ilość procentów, za punkty gry, które nie przypadły mi do gustu. Ilość odjętych procentów zależy od stopnia wady.
-4% za... stosunkowo niezbyt dużą ilość zmian w stosunku do EURO 2008
-4% za... troszkę słabsze audio, niż w poprzednich częściach
-7% za... totalnie skopane sędziowanie
Łączna ocena - 85%
Największa zaleta: Grywalność i grafika
Największa wada: Sędziowanie
...czyli totalny czochracz zwieracza odbytnicy.
11 września, godzina 12:20. Na Marketplace pojawia się długo oczekiwane demo najnowszej części FIFY. Bez dłuższego zastanawiania, odpalam ściąganie. Prawie 800MB - trochę to zajmie. Idę więc odprężyć się na siłownię, zostawiając konsolę w stanie spoczynkowo-ściąganiowym (jakby ktoś nie wiedział nowe sformułowanie w J. polskim). W drodze powrotnej kupuję sobie jeszcze skrzynkę z tajną zawartością, i coraz szybszym krokiem zmierzam ku HDD konsoli, na której zapewne czeka już na mnie świeżutka FIFA 09 w wersji demonstracyjnej. Otwieram drzwi, wchodzę - jest ! W końcu ! Biorę dwa płyny zmiękczające do pokoju, wybieram demo, wciskam START.
Gra wstępna
Po uruchomieniu gry pojawia się (podobnie jak w części poprzedniej na konsole) trening z Ronaldinho, w którym możemy poćwiczyć różne sztuczki, czy zagrania, postrzelać na bramkę, popróbować szczęścia w rzutach wolnych, rożnych... możliwości jest mnóstwo. Bramka bynajmniej pusta nie jest - ćwiczy na niej umiejętności bezimienny bramkarz , ubrany w żółtą koszulkę, a z tyłu nakleił sobie numer 99. Chyba za dwóch, bo poziom umiejętności tego goalkeepera pozostawia nieco do życzenia...
Ty weź to, a Ty tamto...
Gdy uznamy, że jesteśmy już wystarczająco wyćwiczeni w świecie FIFY, wciskamy ponownie START, i przechodzimy do menu głównego. Tutaj na początku pojawiają nam się do wyboru 3 rzeczy. Poziom trudności, uzależniony od naszego poziomu zaawansowania (są trzy poziomy do wyboru), rodzaj sterowania, oraz ulubiona drużyna. Jeśli chodzi o to ostatnie, to zespołów do wyboru mamy sześć - AC Milan, Chelsea, Marsylia, Real Madryt, Schalke 04 oraz Toronto FC. Wybieramy jeszcze taktykę, ustalamy wyjściową jedenastkę, i do boju! W trakcie ładowania możemy jeszcze raz poćwiczyć we wspomnianym treningu - w tym przypadku zawodnik, którego będziemy kontrolować, wybierany jest z puli piłkarzy drużyny, którą wybraliśmy. Przykładowo, jeśli spróbujemy sił Chelsea, to możemy przez tę chwilę ładowania poćwiczyć Terrym lub Drogbą.
Real Life, czy różowe okulary?
Po pierwszym kontakcie z grą, możemy być w realnym szoku - grafika jest po prostu świetna, tak dobrej oprawy nie widziałem jeszcze w żadnej grze sportowej, o animacjach nie mówiąc. Zresztą gameplay gorszy nie jest - świetne akcje oskrzydlające, świetne strzały, piękne parady, kiwki... czegóż chcieć więcej? W czasie gry możemy podziwiać nowe zegary, scoreboardy, sędziów (zarówno głównego, jak i liniowych), którzy pokazują co i jak. Świetnie wyglądają zawodnicy defensywni , którzy podczas pogoni za uciekającym im rywalem, czasem pokazują sędziemu ręką, iż powinien być spalony. Gameplay powala, jest nieporównywalnie lepszy, niż ten z PC.
Coś mi tu śmierdzi...
Podczas gry natrafiłem chyba na jeden zgrzyt. Być może zostanie to poprawione do wersji finalnej, ale zamiast boiska, mamy niekiedy cyrk, a w roli klaunów występują sędziowie. Kilka razy arbiter nie reagował w ewidentnych przypadkach fauli na żółtą kartkę, a niekiedy za czyste wejście dyktował rzut wolny. Jednak jedna sytuacja doprowadziła mnie do szczerego rżenia przez dobre kilka minut. Wychodziłem z kolejną kontrą, van Nistelrooy był sam na sam z bramkarzem. Podchodzę na odległość ok. 2 metrów, chcąc wypróbować kiwkę. Niestety... bramkarz złapał piłkę w ręce. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy, zacząłem kląć, a tu nagle... gwizdek! Przez chwilę pomyślałem, że mam chorą wyobraźnię w trakcie nerwów, ale gdy zobaczyłem sędziego biegnącego w moją stronę, i wskazującego palcem na jedenasty metr, realnie spadłem z krzesła. Cała sytuacja była tak zabawna, iż ją nagrałem... niestety nie miałem wtedy przy sobie kamery, więc musiałem nagrać komórką... cóż - jakość jest słaba, ale coś tam da się zobaczyć.
http://pl.youtube.com/watch?v=sV18rrw2qQc
Panie doktorze, proszę o diagnozę!
Jeśli miałbym oceniać FIFĘ 09 Demo w wersji na XboXa 360, z czystym sumieniem dałbym nawet ponad 90%. Ocenę niestety zaniżyło totalnie spierdzielone sędziowanie, które czasem potrafi przechylić szalę zwycięstwa na niezasłużoną stronę. Daję więc uczciwe 85% , jednocześnie licząc na to, iż do premiery pełnej wersji zmieni się to na lepsze.
100% - w każdej mojej recenzji będę odejmował od pełnej puli stu procent określoną ilość procentów, za punkty gry, które nie przypadły mi do gustu. Ilość odjętych procentów zależy od stopnia wady.
-4% za... stosunkowo niezbyt dużą ilość zmian w stosunku do EURO 2008
-4% za... troszkę słabsze audio, niż w poprzednich częściach
-7% za... totalnie skopane sędziowanie
Łączna ocena - 85%
Największa zaleta: Grywalność i grafika
Największa wada: Sędziowanie
Jeśli spodobała Wam się owa recenzja, mogę napisać kolejne - na ten tydzień mam jeszcze zaplanowaną recenzję FIFY 09 Demo na PC.
Pozdrawiam.