Były reprezentant Polski Adam Ledwoń nie żyje. 34-letni obrońca, występujący w ostatnim sezonie w Austrii Kaernten popełnił samobójstwo we własnym domu w Klagenfurcie.


Informację o śmierci Ledwonia potwierdził mieszkający w Austrii Kazimierz Sidorczuk. Zawodnik od dawna miał problemy rodzinne. Czasami mieszkał z żoną i dwoma synami, czasami sam. Uchodził za osobę o impulsywnym charakterze, podejmującą decyzje po wpływem emocji. Dzień przed samobójczą śmiercią zadzwonił do kolegi i powiedział: Mariola odeszła, idę się wieszać... Nikt jednak nie brał tych słów poważnie.

Adam Ledwoń rozegrał w reprezentacji Polski 18 spotkań i strzelił jednego gola. Był wychowankiem klubu Małapanew Ozimek. W polskiej lidze największe sukcesy odnosił z GKS Katowice. W 1998 roku trafił do czołowego klubu ligi niemieckiej - Bayeru Leverkusen. Nie wywalczył tam miejsca w podstawowym składzie i po dwóch latach przeniósł się do drugoligowej wówczas Fortuny Kolonia.

W 2000 roku przeszedł do ligi austriackiej, w której grał do końca poprzedniego sezonu. Występował w Austrii Wiedeń, Admirze Wacker Modling, Sturmie Graz i ostatnio w Austrii Kaernten. W sumie na austriackich boiskach rozegrał 176 spotkań i strzelił 11 goli.

Od początku Euro 2008 współpracował z polskimi dziennikarzami, akredytowanymi przy ME.

Jeszcze w ostatnią niedzielę był gościem w studiu EURO w Polsacie


źródło: Sport.pl


Spoczywaj w pokoju sad.gif