halladin
Jan 5 2006, 19:01
hall <barca> vs <acmilan> mario
gdy postanowilem wydlubać klawisze, to juz trwało...
...mowienie do siebie...'co jest pałkinsonie zafajduszony, dawno klupiszna nie było, hę?' wypełniło mi czas pomiędzy 1 a 2 spotkaniem,,,,,czułem się jak znimfomacony erotoman który nic juz nie będzie w stanie 'zaliczyć',,, wreszcie poczulem się jakby MARIO zabrał mi w ostatniej minucie resztki fatalistycznie minimalnej przewagi, nad którą pracowałem,,tfuu harowałem niczym tuziny zachartowanych dzieci syzyfa,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,po czym poczułem zapach nagrod LM, zapewne pomnozonych przez Bakela w wyniku dokonania całej gamy legalnych operacji finansowych,, będąc w mniej wiecje tak wyglądajacym letargu, przenajglej zostałem porwany przez wichurę, wręcz zamieciony z ostatnimi jesiennymi liscmi i grzecznie za ucho doprowadzony na stadion, gdzie moj piłczany czarodziej ronaldinio sypał zawieruchą strzałow i podan. Jego magiczna nozyczka z wężową płynnością unosiła moj wzrok za pilką i sprawiała że wszyscy lewitowaliśmy<ja kibice i pewnie mario tez:)> w poetyckim błogostanie, a dziewczyny <kibicki:)>, przyodziawszy tygrysie kolory łasiły się w około magicznego artefaktu zwyciezcy hehe
1 mecz 2-2
2 mecz 4-1
dzięki Mario za meczyki
Bakel to Ty im jeszcze nie powiedziales ze hajs na LM przepiliśmy?! Ooops wygadałem się.

halladin ladnie jedziesz ;]
Pierwszy mecz:korzen - topskunTen mecz kosztował mnie co najmniej 10 lat zycia. Topskun wyszedl na prowadzenie w 5min, po przypadkowym golu 0-1. Mialem dwie stuprocentowe sytulacje....ale pech chcial ze mial je Ljungberg ktory mial niebieską strzalke. Wyrownalem jednak po ladnej akcji moich pilkarzy 1-1. Kilka minut pozniej dynamiczne wyjsce przed obronce Henrego...i gol 2-1. Nastepna akcja.....Henry znalazl sie sam na sam z Toldo...ale zachcialo mi się lobować...i niestety niema gola w wydawało się prostej sytulacji. W drugiej połowie, popełniłem duzy blad, bylem zbyt pewny zwyciestwa. Odbiło się to na wyniku....bo kolejno Figo i Stankowic strzelali gole dla Topskuna, 2-3. Piec minut przez koncem regulaminowego czasu gry po ladnej akcji moich graczy, Ljungberg podaje do czystego Henrego, ktory strzela w prostej sytulacji.
Wynik:
3-3Zachecam do sciagania filmiku :
Skrót [waga: 8mb, czas: 1:40, Muza: U2-Wake Up Part One.]
topskun
Jan 9 2006, 17:46
korzn (Arsenal London) 3 - 3 (Inter Milan) topskun
mecz dziwny ale jakze pasjonujacy skrot mozecie zobaczyc za posrednictwem linku jaki wyzej uiscil moj przeciwnik
topskun (Inter Milan) 6 - 1 korzn (Arsenal London)
mecz bez historii prowadzilem 1-0 pozniej 1-1 czerwien dla korzonka i tak jakos poszlo

skonczylo sie 6-1 a moj przeciwnik niestety byl bezradny i polegl skrot moze bedzie wkrotce jesli korzen sie spisze jol!
nie bedzie skrotu ;p a co do meczu, to nigdy jeszcze sie tak podczas gry nie wkurwiłem. Przy stanie 3-1 mialem juz ręke na ESC, chcialem wyjsc...ale siakos sie powstrzymalem. Gratuluje topskun.
topskun
Jan 9 2006, 20:46
... a wiec skrotu nie bedzie

korzenia dopadla qrwica

heh swoja droga postapilbym podobnie jol
Czarny
Jan 10 2006, 13:25
StraY 5:0 Czarny
Czarny 0:1 StraY
oba mecze graliśmy stosunkowo dawno, była około 2 w nocy, byłem wstawiony więc dokładnie nie pamiętam przebiegu spotkań, wiem tylko że przeważałem

niech StraY opisze jak chce ale ogólnie mecze bez historii
pozdro for ALL
Czarny, pamietam tyle co ty

chociaz na trzezwo gralem

dodac moge, ze w pierwszym meczu Czarny... rzeczywiscie przewazal

ja tylko bramki strzelalem