lazy_bum
Dec 12 2005, 10:11
Powiem krótko.
Jestem, byłem i będę zawalony robotą. Po kilku(nastu) godz. spędzonych przed kompem jasne jest, że nie mam wielkiej ochoty umawiać się na mecze i ich grać...
Co najmniej do środy (a może i dłużej, jak mi znowu dowalą pracy) nie zagram żadnego meczu. Zaległych kolejek się już trochę zebrało... zbierze się pewnie więcej.
Opuszczać ligi nie chcę, chociaż to się wydaje rozsądnym rozwiązaniem (przynajmniej bym skończył lepiej niż Miller ;-). Decyzję czy "przesunąć" mi niektóre mecze (np. na następny tydzień i/lub święta) pozostawiam ligowiczom i "władzy".
To tyle z mojej strony, wracam do roboty. /-:
Rafalinsky
Dec 12 2005, 19:03
co do mnie to zawsze sie mozna zgadac na inny termin,skoro masz robote to nie ma problemu...
Ja zapraszam lejziego do dyrektora na dywanik:D Czyli do mnie na gg:D Pozdrawiam!
korzen
Dec 13 2005, 08:25
Ja jestem gotow odegrac nawet naszego walkowera. Czego nie robi sie dla kochanego lachociaga :*
QUOTE(korzen @ Dec 13 2005, 08:29:21)
Ja jestem gotow odegrac nawet naszego walkowera. Czego nie robi sie dla kochanego lachociaga :*

[right][snapback]45216[/snapback][/right]
Ja też, pozdro lazy.
lazy_bum
Dec 14 2005, 10:02
QUOTE(JAACA @ Dec 12 2005, 23:51:07)
Ja zapraszam lejziego do dyrektora na dywanik:D Czyli do mnie na gg:D Pozdrawiam!
[right][snapback]45201[/snapback][/right]
Ojcze Dyrektorze, zgłoszę się... za chwilę.
::edit::
.. i go nie ma i ja też znikam.
PS. termin najbliższego "czasu" przesunięty na piątek. /-;
::edit^2::
PS2. może ktoś chce sprzedać mecz? (-;
::edit^3::
Pewnie się przesunie ten termin na poniedziałek... a ja coraz bardziej się skłaniam w kierunku opuszczenia ligi. /-:
lazy_bum
Dec 19 2005, 13:39
"Cześć i dzięki za ryby".
Przyszedł czas na rachunek sumienia (chociaż szatanowcy go nie mają ;-)
Z bólem kamiennego, nieczułego serca muszę ogłosić swoją porażkę. Kapitalistyczna maszyna wygrała i, niestety, zabrała mi możliwość gry w ostatnim czasie. Wygląda na to, że zabierze go jeszcze trochę, a co za tym idzie zaległości rosłyby do kolosalnych rozmiarów. Niestety zbiega się to ze świętami, które także zabierają czas (sprzątanie, odwiedzanie rodziny, wpierdalanie setek potraw i bezmyślne zaleganie przed TV, w którym leci ten sam zestaw gówna od 10 lat).
Decyzja może byc tylko jedna, chociaż ciężko mi przychodzi i zawsze będę wspominał emocje towarzyszące spotkaniom o punkty (a przynajmniej do czasu jak nie zapomnę ;-), czas pożegnać się z ligą...
.. ale kiedyś wrócę w blasku chwały by walczyć z sianerem o mistrzostwo! <-;
PS. patyk wpadnij kiedyś na Królewiaka (dam ci się napić prosto z dozownika ;-)
PS2. Nie, nie będę dziękował każdemu z kim grałem osobno.
korzen
Dec 19 2005, 15:22
O, szkoda :( [Kurwa, juz nawet na forum wiedzą ze jesetm Patyk ;P] Nie spotkamy się juz w zapewne w lidze, bo jak wrocisz to juz bede w pierwszej gonił Arosa Bakela StraYa i innych asow :) Pewnie przyjade nie dlugo do pięknej stolicy...to i Raffelsowi się dostanie...jak cos to napisze na gadu albo zadzwonie :) 3maj się i dzieki za mecze ligowe.
PS. Wyjeb te butelki po browarach, bo od sierpnia trzeba je liczyc w dziesiątkach tysięcy ;)
QUOTE(lazy_bum @ Dec 19 2005, 13:43:12)
"Cześć i dzięki za ryby".
O chuj Ci chodzi?

joke
Szkoda ze odchodzisz nigdy o punkty nie mialem okazji sie z Toba zmierzyć. Do dupy sie dzieje, coraz to więcej ludzi odchodzi... Może naszła era na nowych? Młode wilki?

do roboty!
QUOTE(lazy_bum @ Dec 19 2005, 13:43:12)
PS. patyk wpadnij kiedyś na Królewiaka (dam ci się napić prosto z dozownika ;-)
[right][snapback]45887[/snapback][/right]
bar wziety !!!
wiec krzys, pisz adres, wpadniemy sie uchlac i Cie wywala, dzieki czemu bedziesz mial czas na lige ;p
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.