Niestety stan polskiej muzyki jest podobny do poziomu polskiej piłki. TRAGEDIA.
Wszędzie tylko lecą ròżne disco polo oraz raoerzy ktòrzy tylko opowiadają o swoich dupach. Dla mnie to muzyczna tragedia gdyż jestem fanem ostrzejszego grania. To nienormalne że za czsòw cenzury PRL powstawały taki grupy jak Dżem i Perfect a teraz nic. Oczywiście niektòre zespoły grają fajną muzę ale nie mogą z tego wyżyć ani nawet nagrać płyty. W ostatnim czasie słyszałem tylko 2 polskie zespoły ktòre tak naprawdę mi się podobały. Są to Coma i Hunter. Comie udało się nagrać płytę ale Hunter gra już 20 lat a ja nigdy nie słyszałem ich w radiu a o ich istnieniu dowiedziałem się na festiwalu Woodstock. Żeby mnie dobić grupy rockowe zaczynają grać pop. np. Wilki pamiętam ich stare piosenki jak "Amiranda" i "Glorya" ale ta ich nowa płyta to najnormalniejszy Pop. Przypomne że ten zespòł grał kiedyś na festiwalu "Czy Pop nas zje?" Còż najwyraźniej zjadł.
Piszcie co sądzicie o polskiej muzyce oraz o tym czy muzyka rockowa za pare lat będzie jeszcze w naszym kraju istniała