Jesus Navas: Przyszłość? Widzę ją tylko w pomarańczowo-czarnych kolorach.
Transfer Jesusa Navasa był jednym z najgłośniejszych na ISSOnline. Szachtar po raz kolejny pokazał się z dobrej strony na rynku transferowym i zarząd, który nigdy nie odpoczywa jeżeli chodzi o uzbrojenie zrobił kawał dobrej roboty. Jesus Navas został wykupiony z Saragossy za 10 mln. Trener WKSRKS uważał, że te pieniądze są godne jeżeli chodzi o tego zawodnika i musi mieć go w swojej talii jeżeli Szachtar chce powalczyć o coś większego niż 4 miejsce. Po długim okresie milczenia, oddelegowany do spotkania z dziennikarzami Navas odpowiadał na nastepujące pytania Dziennikarz: Witaj Jesus! Do tej pory odbyły się dwa treningi. Czy zaaklimatyzowałeś się już w drużynie ? Jak się czujesz w Doniecku ?
Jesus Navas: Witam, Donieck jest pięknym miastem. Cieszę się, że piłka nożna rozwija się na całym świecie. Szachtar pokazuje, że nie warto tkwić w tradycyjnej Ukraińskiej piłce tylko iść naprzód i zaczerpnąć każdego ze stylów czołowej europejskiej piłki po trochu. Nowi koledzy również przyjeli mnie ciepło. Drużyna jest zjednoczona. Donbas Arena robi niesamowite wrażenie dlatego mając okazję grać tutaj - nie moge z niej nie skorzystać. Mogłem tutaj przyjechać jeszcze nie dawno wraz z zespołem Saragossy i już wtedy trybuny mogły paraliżować. Chciałbym aby teraz ta publiczność była jedną z aututów. Dziennikarz: Real Saragossa jest w tym momencie wiceliderem. Mają dość ciekawy skład i również mają wielkie szanse na mistrzostwo. Dlaczego przeniosłeś się do innego klubu? Miałeś tam wszystko. Móżesz tak naprawdę stracić dużo a zyskać absolutnie nic.
Jesus Navas: Saragossa była fajną przygodą. Owszem, czułem się tam bardzo dobrze. Jednak jestem jeszcze dość młodym zawodnikiem. Nie lubie tkwić w miejscu. Przychodząc do Szachtara mam pewność, że naucze się czegoś nowego. Szachtar również ma szansę na mistrza i jeżeli ja i moi koledzy zostawimy serca na boiskach to z pewnością możemy być groźnym rywalem dla innych.Dziennikarz: Apropos kolegów. Do Szachtara trafił również Twój kolega z reprezentacji - Javi Martinez. Jak odniesiesz się do tej sytuacji ?
Jesus Navas: Javi jest bardzo dobrym zawodnikiem. Ciesze się, że oprócz zgrupowań na reprezentację będę mógł razem z nim walczyć dla Szachtara o pkt ligowe. Znamy się nie od dzisiaj i wiem, że jeżeli tylko ma okazje to daje z siebie wszystko. To jest jeden z typu walczaków. Świat może się palić, walić jednak on jeżeli nie dokończy tego co sobie zaplanował to czuje sie niespełniony. Powtarzam, ciesze się, że moge z nim współpracować.Dziennikarz: Wspominałeś, że Saragossa była tylko przygodą a wielu widziało w Tobie symbol klubu. Jaka będzie przyszłość? Czy także wiążesz z Donieckiem krótką przygodę ?
Jesus: Przyszłość ? Widzę ją tylko w pomarańczowo-czarnych barwach <uśmiech>. Nie lubie wybiegać aż tak daleko. Narazie jestem tutaj i na pewno wypełnie swój kontrakt, który obowiązuje mnie przez 2 lata. A co będzie później ? Zobaczymy, na pewno zrobie wszystko aby pokazać się z jak najlepszej strony.Dziennikarz: Co sądzisz o Twoim nowym trenerze ? WKSRKS jest dość oryginalnym trenerem i jego filozofia gry jest dość trudna dla nowych zawodników.
Jesus Navas: To profesjonalista, prowadzi Szachtar od 3 sezonów i każdy z nich miał w sobie coś. Warto było mu zaufać ponieważ teraz wszyscy którzy są związani z tym klubem zbierają niesamowite plony z jego pracy. Rozmawiałem z nim bardzo długo. Wiem co mam robić i co ode mnie oczekuje. Postaram się swoje obowiązki wypełniać na 100%. Dziennikarz: Co chciałbyś wnieść do tego zespołu ? Dlaczego właśnie Ty miałbyś pokazać coś Szachtarowi co mogłby mieć kluczowe znaczenie w końcowej fazie zespołu ?
Jesus Navas: Nie jestem najlepszym zawodnikiem na świecie. Nie uwazam sie za takiego. Jestem niesamowicie szybki, zwinny oraz waleczny. Chciałbym sercem wygrywać mecze dla Szachtara. Jestem dośc ambitnym człowiekiem dlatego, chce być jak najlepszy. Szachtar może mieć ze mnie dużo pożytku, gwarantuję to.Dziennikarz: Dzięki Jesus za wywiad. Życzę Ci powodzenia w nowym klubie i wielu bramek.
Jesus Navas: Dziękuje również. Do zobaczenia.