WKSRKS



Rybson Składy:
Screeny:

Strzelcy:Ibrahimovic
Ibrahimovic
Ibrahimovic
A.Svensson
Wilhelmsson
David Villa
David Villa
Fernando Torres
Jesus Navas
Kartki\Kontuzje:Czysto
Opis:Szwecja pogrążona w żałobie, kiedy to sztab medyczny reprezentacji podał, że za jakieś 3-4 dni Zlatan przejdzie malutką operacje i ominie go cała runda rewanżowa. Jednak dzisiaj jest dzisiaj i to pokazał Ibracadabra już w 3 minucie pakując piłkę do siatki rywala. Bramka była zdobyta po sporym zamieszaniu ale, że Ibra to istny golleador to wiedział gdzie się ustawić i bez żadnych zastanowień hukną w środek bramki zasłoniętego przez wielu kolegów Victora Valdesa. Niesamowity początek SzWedów, podejrzewam iż Hiszpanie nie spodziewali się zaczynać meczu z Handicapem

. Szwecja odziwo po bramce Hiszpanów nie cofneła się a dalej atakowała. Fantastycznym uderzeniem po ziemii z ok. 23 metrów popisał się Svensson umieszczając piłkę w prawym rogu bramki Reiny. Strzał był nie do obrony. Niespodzianka rośnie coraz większa, jednak radość wszystkim psuje David Villa, który zdobywa bramke kontaktową ładnym strzałem i Issakson bez szans. Niecałą minutę później znów Szwecja ! Wilhelmsson zdobywa bramkę na 3:1 ! Emocje sięgały zenitu a to przecież dopiero pierwsza połowa tego meczu. Sztokholm świętował. 5 minut później błąd defensywy Szweckiej wykorzystał Torres. Nie, nie pomyliłem się Torres wyszedł praktycznie sam na sam....i trafił! Tak to to ten piłkarz który ledwo trafiał na pustą,

trafił dla La Furia Roji. Następnie znać o sobie w 42 minucie dał ponownie Zlatan. Ileż roboty mieli z nim obrońcy Hiszpańscy ale teraz go nie upilnowali a ten jednym zwodem minął swojego byłego Kolege z Barcelony i strzelił bramkę już 4. 4:2 do przerwy to znakomity rezultat. Jednak tuż po przerwie niesamowitym rajdem popisał sie Navas. Widać "chemie" miedzy trenerem i zawodnikiem ponieważ Jesus w II połowie jak i w I brał na siebie duzo ciezaru gry [czasami az za duzo ;d ] i mijając moich jak tyczki slalomowe strzelił bramke. Aż mnie sie przypomniał zawodnik zwanym Cisse ;d. Dalej myślę, że była wymiana cios za cios jednak polegało to na tym, że Hiszpańskich napastników zatrzymywali fantastyczni Obrońcy a Ibrahimović, Rosenberg czy Wilhelmsson mylili się. Jednak raz nie pomylił się Ibra i uderzył z 15-16 m w róg i Valdes znów musiał wyjmować piłkę z siatki. W doliczonym czmasie gry zgadnijcie kto znów pojechał 5 czy 6 moich ? Tak, Navas. Po raz kolejny krecił sie i krecił i po paru razach wykrecił tych moich cieciów i uderzył na bramke, piłkę niesfornie wybił Issakson i Villa z 2-3m spokojnie sobie ją dobił do bramki. Wynik sie nie zmienił. Opis długi bo Emocje duże a duże emocje to są Reprezentacje. Czuć klimat Euro i ciesze sie, że mogę grać w takim turnieju, mniej ciesze się z tego iż z Ibry będę mógł skorzystać tylko jeszcze w dwóch meczach

. Dzięki Ryba, powo dalej.
Bohater spotkania: