Mani3k (Szwajcaria) 4-5 lukasz44 (RPA)

'Teatr marzeń'
RPA wyszło na prowadzenie dzięki trafieniu Tshabalali w 24 minucie. W tej odsłonie meczu nie działo się zbyt wiele, obie ekipy miały jeszcze po 2 dogodne sytuacje, ale do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Za to w drugiej połowie działo się bardzo dużo...
Już na początku drugiej części meczu wynik na 2:0 podwyższył Fanteni. Szwajcarzy 2 minuty poźniej odpowiedzieli swoim pierwszym trafieniem. Gdy wydawało się iż gol ten będzie przełomowym w tym meczu, zapał gospodarzy szybko ostudził kolejny, trzeci gol gracza z RPA. Po tej straconej bramce w poczynania Szwajcarów wkradła się jeszcze większa nerwowość i stracili kolejne dwa gole w 74 i 76 minucie meczu. Na tablicy widnial wynik 1-5! Gospodarze byli w szoku, od dawien dawna nie przegrywali tak wysoko. Gdy wydawało się iż przeciwnik ma pewne 3 punkty w kieszeni nastąpił nieoczekiwany zwrot wydarzeń. W 82 minucie dla Szwajcarów drugiego gola zdobył Behrami, cztery minuty poźniej kolejnego gola dołożył Inler. Nogi gościom zaczęły mięknąć, widać było lęk w oczach zawodników rodem z RPA. Kolejne, czwarte trafienie dołożył Vonlanthen. Na tablicy świetlnej mielismy już tylko wynik 4-5, czas nieublaganie dobiegal konca i Szwajcarzy mimo starań nie zdołali już powalczyć choćby o punkcik w tym emocjonującym spotkaniu.
lukasz44 w tym meczu swoją świetną myśl taktyczną przełożył w czyn, odkąd mam okazję z nim rywalizować mecz ten był jego 'meczem życia', świetnie grał pressingiem i był zabójczo skuteczny pod bramką rywala. Gratulacje i powodzenia w następnych spotkaniach.
lukasz44 (RPA) 2-4 Mani3k (Szwajcaria)

Szwajcarzy wzięli sobie do serca błędy z pierwszego meczu. Całe spotkanie byli stroną przeważającą co zaowocowało 4 golami (w tym 1 z rzutu karnego). Czwarty stracony gol (samobójczy) podłamał całkowicie piłkarzy z Afryki i nie mięli siły podjąć rękawic. Wynik z pierwszego meczu poszedł w niepamięć i Szwajcarzy w pełni zasłużenie wywalczyli swoje pierwsze 3 punkty.
Dzięki za grę...