Screens:
OpIs:
Do meczu podeszłem z nadzieją na zdobycie choć 1 pkt, gdyż znam dobrze umiejętności Mańka. Pierwsza połowa to ospała gra obu ekip, statystyki strzałów po 1 połowie - 1 strzał Udine, 2 strzały PSV.
W drugiej obie ekipy zagrały całkiem inny futbol, masa sytuacji, wspaniałe parady bramkarzy, no i w końcu decydujący gol Toivonena z 77 minuty. Najlepszą okazję na wyrównanie zmarnował Corradi po zaskakującym rozegraniu rzutu wolnego. Zdecydowała ta jedna bramka...
Screens:

OpIs:
Drugi mecz z serii : "Aby coś ugrać "
Wiedząc jak świetną ekipą jest Fulham (sam gralem nimi niedawno w jakimś pucharze) i jak dobrym graczem jest Bakel znów liczyłem na jakąkolwiek zdobycz punktową. W pierwszych minutach świetną okazję zmarnował Zamora i od tego momentu lepiej zaczęli grać Anglicy, co zaowocowało już w 16 minucie gdy gola zdobył Murphy. Widząc co się dzieje wziąłem sie do roboty i wreszcie zacząłem grać swój futbol, Już 14 minut pózniej wyrównał Di Natale, pózniej fantastyczną okazję zmarnował Sanchez, nie trafiając praktycznie w pustą bramkę, pod koniec pierwszej częśći gry Duff chciał zdobyć gola z przewrotki, ale ta sztuczka mu nie wyszła. Druga połowa to już kwintesencja PeSa, akcja za akcją, gol za gol, w 77 Floro Flores wyprowadził Włochów na prowadzenie po indywidualnej akcji. Gdy zdawało mi się że dociągnę ten rezultat do końca w doliczonym czasie gry gola na wagę remisu zdobył Kamara. Rosły napastnik wprawił w osłupienie wszystkich Włochów. Mogło skończyć się na wyniku 2-3 ale Kamara spudłował w dobrej okazji. Cóż... Znów strata puktów w doliczonym czasie gry...
Po tych dwóch meczach szanse na ligowe laury bardzo się oddaliły
Ale chyba najważniejsze jest to aby gra w pesa sprawiała radość, a dla mnie takie mecze jak ten z Mańkiem i Bakelem są czystą przyjemnością, zero złośliwości, czysta i uczciwa gra.
O to w tym chodzi...
DZIĘKI !!!!