Poprzedniego sezonu do udanych zaliczyć nie można, za każdym razem gdy wydawało się, że Spartak wychodzi z dołka, drużyna pogrążała się bardziej. Kilka nietrafionych transferów i słabe wyniki przekładały się na coraz większą frustrację fanów i zarządu. Kiedy wydawało się, że trener Goofy pakuje już walizki, Spartak odżył. W końcówce sezonu przyszły lepsze wyniki oraz zgranie drużyny i żelazna jedenastka. Wystarczyło to aby przekonać włodarzy klubu do dania jeszcze jednej szansy trenerowi. W lecie nastąpiło wietrzenie składu i gracze którzy przyszli za grube miliony opuścili klub za jeszcze większe. Klub teoretycznie się osłabił, ale pozbył się gwiazdeczek które nie potrafiły grać zespołowo i zarobił na nich niemałe pieniądze. Sprowadzono graczy którzy pasują do stylu wypracowanego przez Spartak w trakcie sezonu. Wyniki sparingowe pokazują, że przyszłość Spartaka jest niepewna. Zauważyć jednak można tendencję zwyżkową a przecież w sparingach brali udział głównie nowi gracze którzy nie zgrali się jeszcze ze sobą, oraz z których nie wszystkich ujrzymy w pierwszej 11. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, widać, że sztab wie co robi a to na pewno napawa optymizmem. Kibice z niecierpliwością czekają na pierwszy ligowy gwizdek a dla trenera to ostatnia szansa, by pokazać na co go stać.