Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: FINAŁ MŚ RPA 2010
board.issonline.pl > PES6 Online: Rozgrywka Sieciowa > Turniejowe Archiwum > Mistrzostwa Świata 2010.
lukasz44
Termin na rozegranie to : 01.07.10 Ustawienia meczowe jak w lidze. Zasady takie same jak na prawdziwych MŚ.
Gramy 1 mecz z włączoną dogrywką i karnymi !



CYTAT
4.
Gospodarz meczu ma obowiązek zgłosić jego wynik na forum w odpowiednim temacie oraz wstawić dwa screeny, pierwszy z wynikiem oraz drugi ze strzelcami (mile widzane statystyki i kartki). Krótki opis i wstawienie na początku szablonu obowiązkowe - SZABLON
Bardzo ważne jest wpisywanie numerów kolejek !!!

Tak to ma wyglądać:
1. nr.kolejki
2. szablon wyniku
3. screeny,opis (minimum 20 słów)
4. gracz meczu (zdjęcie i króciutki opis)


Mile widziane VIDEO z meczu, i obszerny opis ...
Roor1910
Roor1910 Mlody08






Sensacja w Johannesburgu!

Przed turniejem praktycznie nikt nie dawał jakichkolwiek szans drużynie Stanów Zjednoczonych na dojście finału. Nie inaczej było w finale kiedy mieli się spotkać z samymi Synami Albionu którzy w grupie rozbili Amerykanów aż 3:0.

Mecz przy komplecie publiczności niemrawo zaczęli Jankesi którzy widocznie stremowani mocno wyszli na spotkanie finałowe. Napór Anglików z każdą minuta wzrastał a Amerykanie skoncentrowani na dostępu do własnej bramki ograniczyli się tylko do kontrataków. Kiedy bramka dla Anglii wisiała w powietrzu, stało się coś niespodziewanego. Wyspiarze wykonywali róg różny który spokojnie wyłapał Howard, ten bez zastanowienia wyrzucił piłkę do kapitana Dempseya który poholował ją parę metrów i wyprowadził Altidora na sytuację stuprocentową, ten spokojnie minął golkipera i posłał piłkę do pustej siatki! Od tego momentu rozochoceni zawodnicy Amerykańscy zaczęli coraz częściej gościć pod bramką Greena. Jedna z tych akcji przyniosła gola. Rogers spokojnie zagrał do ustawionego w polu karnym Altidora, ten wszedł między dwóch obrońców i z ostrego konta nie dał ponownie szans bramkarzowi! Kiedy wydawało się że wynikiem 2:0 zakończy się pierwsza połowa spotkania, fatalny kiks popełnił John Terry który dał sobie odebrać piłkę Dempseyowi a ten z prezentu skrzętnie wykorzystał.
Druga odsłona to huraganowe ataki Anglików którzy zaledwie po 120 sekundach zdobywają gola po strzale na pusta bramkę Defoe. Amerykanie nie zostają dłużni przeciwnikom i również chwilę po rozpoczęciu zdobywają kolejną bramkę. Landon Donovan zostaję podcięty w polu karnym a egzekutorem wykorzystanej jedenastki zostaje Clint Dempsey. Po chwili ponownie Wyspiarze zdobywają bramkę po stałym fragmencie gry, autorem i tym razem niezawodny w tym meczu Defoe. Kolejna akcja i kolejny gol Anglików! Kolejny zawodnik londyńskiego Tottenhamu strzelcem gola - Jenas który spokojnie przymierza z około 17 metra i daje nadzieje angielskim kibicom. Kolejne minuty to napór angielskich zawodników którzy za wszelką cenę pragną wyrównać. Przełomowa okazuje się minuta 79 kiedy po kontrataku jedyny napastnik Altidore w sytuacji sam na sam strzela prosto w bramkarza, futbolówka odbija się tak niefortunnie od Ferdinanda że ponownie trafia pod nogi czarnoskórego napastnika który nie ma już problemu z umieszczaniem jej w siatce. Anglików było stać już tylko na kontaktowa bramkę autorstwa najlepszego gracza pokonanych - Defoe. Jankesi po raz pierwszy zdobywają złoty medal na mistrzostwa świata! Anglicy niestety mają smutne pożegnanie z Afryką bo na pewno przed finałem liczyli na więcej!

Dzięki za mecz, pozdrawiam wink.gif

*Młody dorzuci skrót z meczu. wink.gif
lukasz44
Gratulacje dla zwycięzcy smile.gif
Matis08
Kolega tak chyba się podniecił wynikiem, że nawet nie potrafił porządnie i poprawnie wpisać naszego meczu ... Nie mówiąc o niedokładnym jego opisaniu...

Postaram się opisać ten mecz chłodnym obiektywnym okiem.
Matis08
Roor1910 Mlody08







Formy obu drużyn:
USA :

ANGLIA :

Niestety ucięło mi w połowie. ;/
Pozostała piątka zawodników widoczna na schemacie taktyki jest następująca :
Na środku ŚP - Lampard (Zielona forma)
Po prawej OP - Jenas (Czerwona forma)
Po lewej OP - Gerrard (Zielona Forma)
Po lewej CN - Rooney (Zielona Forma)
Po prawej NŚ - Defoe (Zielona/Żółta Forma) . Nie pamiętam dokładnie.


Miejsce : Soccer City Stadium w Johanesburgu.
Sędzia : Frank De Bleeckere.
Widownia : 92 000 widzów.
Wydarzenie : Wielki finał Mistrzostw Świata w RPA !






Ehh.. Ci Jankesi i ich mentalność zwycięzców...
Ale od początku .
Ten mecz elektryzował cały świat. Drużyny, które grały ze sobą w grupie, spotkały się w wielkim finale. W pierwszym meczu górą byli Anglicy, którzy łatwo ograli Jankesów 3-0. Przed meczem trener Amerykanów zapowiadał, że to będzie zupełnie inne spotkanie jak te rozegrane kilka tygodni temu. Zapowiadał ostrą walkę i był pewien wygranej. Szkoleniowiec wyspiarzy, nie dał się sprowokować i nie ripostował na uszczypliwe komentarze rywali. Bardziej koncentrował się na samej grze niż na otoczce wokół spotkania.
Pierwszy gwizdek. Pierwsze minuty to badanie przeciwnika i drobne próby ataku. Pierwsi zaatakowali Anglicy, gdzie to Rooney dostał dobrą piłkę przed pole karne, niestety nie wiedział co z nią zrobić i nie oddał strzału na bramkę. Po chwili groźnie uderzyli Amerykanie.


Strzał Holdena

Następnie znowu odpowiedziała Anglia za sprawą Rooneya, który dostał identyczną piłkę jak poprzednio. I niestety podobnie jak przy pierwszej akcji nie zdołał oddać strzału na bramkę.
Anglia atakowała, Amerykanie się bronili. I stało się to co stać się musiało. Anglicy wykonywali rzut rożny. Piłkę złapał Howard, będący w wybornej formie i szybkim wyrzutem uruchomił Dempseya, który nie zwlekał tylko posłał doskonałą piłkę to Altidore`a. Pognał z piłką na bramkę z łatwością minął bramkarza i władował piłkę do pustej bramki.


Bramka Altidore`a na 1-0

Anglicy starali się odrobić straty, lecz robili to nieskutecznie. Jak to się mówi "Niewykorzystane sytuacje się mszczą". No i się zemściły. Konstruując akcję przed polem karnym wyspiarzy Roger podał piłkę to Altidore`a, który błyskawicznie obrócił się z piłką, wbiegł w pole karne i uderzył z ostrego kąta do pustej
bramki. Koszmarny błąd w tej akcji popełnił bramkarz Robert Green, który nie wiadomo dlaczego wybiegł z bramki zostawiając ją pustą.


Bramka Alitdore`a na 2-0

Anglicy nie zdołali się otrząsnąć po stracie drugiego gola, kiedy to padła trzecia bramka dla Jankesów.! Wyraźnie zdezorientowany Terry zgubił piłkę na rzecz Dempseya. Będący w sytuacji sam na sam spokojnie kontrolował to co robi bramkarz. Temu wyraźnie brakowało spokoju i spontanicznie wybiegł w kierunki napastnika. Ten minął go i ze spokojem władował piłkę do pustej siatki. Czyżby Amerykanie nie potrafili inaczej zdobywać bramki ? Widać musieli trenować takie akcje podczas zgrupowań.

Bramka Dempsey`a na 3-0

Jeszcze przed końcem połowy zaatakowali wyspiarze, a dokładnie Jenas, lecz wytrącony z równowagi przez ostry wślizg jednego z obrońców, nie zdołał oddać celnego strzału. Wejście wydawało by się ostre. Można byłoby się pokusić o rzut karny. Lecz sędzia prowadzący to spotkanie był innego zdania.

Próba Jenas`a i ostre wejście obrońcy

Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Kompletnie załamani Anglicy nie pokazywali tych, którzy choćby w półfinale rozbili mistrzów Europy. Może zjedli coś niestrawnego na śniadanie?

Koniec 1 połowy i jej podsumowanie

2 odsłona finału, to ataki Anglików, którzy dążyli do remisu. I stało się.! Niespełna 120 sekund po rozpoczęciu drugiej części gry kontaktową bramkę zdobywa Defoe.

Bramka Defoe na 3-1

Poddenerwowani Synowie Albionu dążyli do zdobycia drugiej bramki, lecz szyki pokrzyżował im kontrowersyjny rzut karny.
Pędzący na skrzydle Donovan wbiegł w pole karny i został rzekomo sfaulowany przez Terry`ego. Wszystkich na stadionie (oprócz kibiców USA) zaskoczył ten fakt, ponieważ London Donovan nawet się nie przewrócił. Sytuacja podobna do zdarzenia w pierwszej połowie, kiedy to w podobny sposób został podcięty Jenas. Sędzia znów podjął kontrowersyjną decyzję jakich to na tych MŚ nie brakowało.


"Faul" na Donovanie

Rzut karny na bramkę pewnym strzałem w środek bramki zdobył będący również w wybornej formie co Howard i Altidore zawodnik Londyńskiego Fulham Clint Dempsey.

Bramka Dempsey`a na 4-1

To nie podłamało zawodników z wysp. Jeszce bardziej zmotywowani atakowali na bramkę Jankesów.
Pięknego gola zdobył Defoe. Po akcji ze skrzydła, doskonałym podaniem popisał się Gerrard. Piłka minęła interweniującego bramkarza i obrońców , i spadła wprost na głowę angielskiego napastnika.


Bramka Defoe na 4-2

W odpowiedzi groźną akcją popisał się Dempsey, którego strzał w ostatniej chwili obronił Green, szczerze mówiąc to była jego jedna z niewielu udanych interwencji.

Strzał Dempsey`a

Rozpędzeni wyspiarze po chwili zdobyli swoją 3 bramkę. Tym razem piękną akcją popisał się będący jako jedyny z formacji ofensywnej w najlepszej formie Jenas. Wpadł w pole karne i mając przed sobą dwóch obrońców zdołał oddać mocny strzał w stronę długiego słupka.

Bramka Jenasa na 4-3

Wszyscy oczekiwali, aż Anglicy zdobędą wyrównującą bramkę, kiedy to znać osobie dał Altidore. W drugiej odsłonie kompletnie niewidoczny dostał znakomite podanie z głębi pola, pobiegł wprost na bramkę. Dobrze w tej chwili interweniował Green, lecz pech wyspiarzy nie opuszczał. Piłka odbiła się od bramkarza tak niefortunnie, że wpadła wprost na twarz Ferdinanda. Odbita futbolówka leciała w kierunku bramki, dopadł do niej Altidore, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki z 5 metrów do bramki. Można by powiedzieć, że Green nieco spóźnił się z interwencją. Gdyby szybciej ruszył w kierunki piłki to nie pozwoliłby na oddanie strzału. Może wtedy uniknęliby straty piątego gola.

Bramka Altidore`a na 5-3

Altidore mógł już zakończyć to spotkanie dużo wcześniej zdobywając szóstego gola dla USA, a swoją czwartą bramkę. Niestety zabrakło odrobinę precyzji.

Niecelny strzał Altidore`a

Synom Albionu brakowało już spokoju i opanowania, co skutkowało ostrymi wejściami ...

Żółta kartka dla Gerrarda

Jeszce odrobinę nadziei w korzystny rezultat wlał Defoe, który popisał się kapitalnym strzałem z 15 metrów.[/size]

Bramka Defoe na 5-4

Niestety Anglikom zabrakło czasu na odrobienie strat. W ostatniej akcji meczu Rooney mógł zdobyć wyrównującego gola, lecz jak w poprzednich akcjach zamotał się w polu karnym i piłkę z pod jego nóg pewną interwencją wybrał mu Howard.
Po ostatnim gwizdku szał radości pojawił się w obozie Amerykanów, natomiast czarna rozpacz zagościła wśród Anglików.


Koniec spotkania

Po spotkaniu na konferencji prasowej trenerzy obu ekip wyrazili swoje zdanie :
Trener Amerykanów dość szorstko stwierdził :
CYTAT
Wygraliśmy, bo byliśmy lepsi. Szczęście sprzyja lepszym i nie ma o czym dyskutować. Oddaliśmy dwa razy więcej strzałów od rywali. To tyle, jeżeli chodzi o ten mecz.

Natomiast szkoleniowiec Anglików miał nieco inne zdanie. Zdenerwowany, lecz nie dał po sobie tego poznać powiedział :
CYTAT
Przegraliśmy... Zabrakło nam szczęścia. Dzisiaj większość kluczowych graczy jak Gerrard, Lampard czy Rooney nie byli w dobrej formie. Co innego można stwierdzić u przeciwników. Od lat problemem Anglii był brak bramkarza klasy światową. Dziś Amerykanie boleśnie potwierdzili ten fakt. Piłkarsko mieliśmy lepszą drużynę, jeżeli chodzi o umiejętności. Lecz jako zespół niczym nie przewyższaliśmy ekipę z Ameryki Północnej. Nie chcę nic mówić o kontrowersyjnych decyzjach sędziego. I tak to niczego nie zmieni. Mogliśmy jeszcze w ostatnich minutach spotkania wyrównać. W dogrywce mogliśmy wygrać, ponieważ byliśmy na fali wznoszącej. Choć nigdy nie wiadomo jakby się potoczyła dogrywka.
Mimo wszystko chciałbym pogratulować trenerowi rywali, którzy razem z nami zgotowali kibicom na całym świecie wyśmienite widowisko.


Gracz meczu : Josmer "Jozy" Altidore

Zdobył Hattricka, czym w dużej mierze przyczynił się do zdobycia Mistrzostwa Świata
A tu jego bramki :
Pierwsza bramka Altidore`a
Druga bramka Altidore`a
Trzecia bramka Altidore`a
camel11
hehe to się nazywa obszerna relacja xD
Matis08
Jak na wielki finał przystało wink.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2026 Invision Power Services, Inc.